Blog > Komentarze do wpisu

Madera i inne kłopoty

Zagadnienia prawno-ustrojowe większości ludzi wydają się abstrakcyjne i oderwane od rzeczywistości. Nie są, ale w czasach postprawdy nieważne, co jest, ważne, co się komu wydaje, że jest. Ludzie widzą jednak, że ktoś przeciwko władzy PiS protestuje i że protest ten cieszy się pewnym społecznym poparciem. Władza, w swoich bolszewickich ciągotach, tęskni na czasami "jedności moralno-politycznej Narodu" (w czasach Gierka słowo "naród" pisano jednak, zgodnie z zasadami gramatyki, przez małe "n"), więc żadnych protestów nie toleruje, protestujących zaś chce ośmieszyć i zdyskredytować. I oto kilku panów, pretendujących do roli przywódców opozycji, pięknie i własnoręcznie się PiSowi podłożyło.

W krótkim czasie wybuchły dwie afery.

Po pierwsze, w Sejmie trwa protest przeciwko manipulacjom PiS przy głosowaniu ustawy budżetowej i innych ustaw (patrz Atrapa). W ramach tego protestu Platforma i Nowoczesna prowadzą cokolwiek surrealistyczną okupację - rotacyjną okupację - Sali Posiedzeń Sejmu (na co PiS, nawiasem mówiąc, odpowiada równie groteskowo, zabijając boczne drzwi do Sali Kolumnowej dyktą i zastawiając korytarze stertami krzeseł, żeby opozycji maksymalnie utrudnić zgłaszanie kłopotliwych wniosków formalnych, gdyby posiedzenie miało tam zostać przeniesione). Protestujący posłowie podkreślają swoje poświęcenie: walcząc o Sprawę, zrezygnowali ze spędzania Bożego Narodzenia z rodzinami i z zabaw sylwestrowych. Tymczasem lider Nowoczesnej, Ryszard Petru, wraz z domniemaną kochanką, poleciał na Sylwestra do Portugalii. Mieli polecieć na Maderę, ale afera wybuchła, zanim tam dolecieli, więc zostali na kontynencie i szybciutko wrócili do Warszawy. Petru nie złamał prawa, za bilety zapłacił sam, jest dorosły, opinii publicznej nic do tego, z kim spędza wakacje, tym bardziej, że nigdy nie epatował swoimi katolickimi poglądami, słowem, myśli Petru, nie powinno być żadnej sprawy. A jednak jest.

Cóż to bowiem za okupacja i cóż to za poświęcenie, gdy w Sejmie posiedzi się kilka-kilkanaście godzin, a potem można iść do domu, na bal albo do Portugalii, bo dalszy protest poprowadzą inni posłowie, których po odpowiednim czasie zmieni ktoś jeszcze inny? Wakacje jednego z liderów protest dezawuują, tym bardziej, że sam Petru kilka dni wcześniej wyrzucał dr. Dudzie, że ten jedzie sobie na narty zamiast próbować znaleźć jakieś wyjście z sejmowego klinczu. Opinia publiczna otrzymała jasny sygnał, że Petru na znalezieniu rozwiązania też zbytnio nie zależy.

Jest jeszcze jeden aspekt, który chyba umyka większości komentatorów: To prawda, że coraz więcej Polaków może sobie pozwolić na zagraniczne wakacje, ale większości na to nie stać, a i ci, których stać, na ogół jeżdżą na wczasy all inclusive w ośrodkach obsługujących masową publiczność. Sylwestrowy wypad na Maderę to coś, na co mogą sobie pozwolić tylko członkowie zamożnej elity. Jeśli chcemy przekonać Szeroką Publiczność, zwykłych ludzi, że sprawy, o które walczymy w Sejmie, są ważne, nie możemy jednocześnie demonstrować naszego oderwania, alienacji, wywyższania się nad innych. PiS ciągle powtarza, że protesty odbywają się wyłącznie w interesie elit, bojących się utraty swoich dotychczasowych przywilejów - no i masz, jeden z przywódców protestu demonstruje, że stać go na więcej, niż zwykłych Polaków. Tak, jak ośmiorniczki, spożywane przez Platformianych ministrów, stały się symbolem alienacji tej formacji - nieważne, co oni tam mówili (zresztą nic strasznego nie mówili), ważne, że ich zachowanie uznano za dowód oderwania tych polityków od zwykłych ludzi - tak Madera zapewne stanie się symbolem przepaści dzielącej lidera Nowoczesnej od wyborców, o których głosy powinien zabiegać. Bo jeśli miałby zabiegać tylko o tych, których stać na wakacje na Maderze, to już przegrał.

Bohaterem drugiej afery stał się lider KODu, Mateusz Kijowski. Twierdził on, że za pracę dla KOD nie pobiera żadnego wynagrodzenia, tymczasem okazało się, że firma jego i jego obecnej żony w ciągu pół roku wystawiła KODowi faktury za usługi informatyczne na kwotę 90 tysięcy złotych. Co więcej, nie wiedziała o tym ani opinia publiczna, ani - podobno - nawet część Zarządu KOD.

No i znów, to, że KOD Kijowskiemu płacił, nie jest nielegalne. Jest też jasne, że Kijowski z czegoś musi żyć, a ponieważ sprawom KODu poświęca mnóstwo czasu, powinien być za to wynagradzany. Gdy jednak okazuje się, że organizacja finansowana wyłącznie z dobrowolnych składek płaci swojemu liderowi niemałe pieniądze, a w dodatku wygląda na to, że chciano ten fakt ukryć, sprawia to fatalne wrażenie. Na świecie było wiele skandali związanych z tym, że ludzie wpłacali na jakiś szczytny, w ich mniemaniu, cel - mogło to dotyczyć polityki, ale także organizacji religijnych - a potem wychodziło na jaw, że znaczną część tych pieniędzy przejmowali przywódcy na swoje potrzeby. To naprawdę jest oburzające. Jeśli KOD chciał Kijowskiemu płacić, powinien robić to jawnie, nie ukrywając tego faktu: skrajną polityczną naiwnością i głupotą było przypuszczenie, że wypłaty dla Mateusza Kijowskiego nie staną się publiczne i że przeciwnicy KOD nie będą się wykorzystywać niejasności do zohydzenia i wyśmiania KODu.

W dodatku niektórzy spekulują, że Kijowski wybrał ten sposób zapłaty - faktury wystawiane przez firmę, nie wynagrodzenie dla człowieka - aby ukryć pieniądze przed komornikiem, ścigającym go za zaległości w płaceniu (zbyt wysokich, zdaniem Kijowskiego) alimentów. Tego nie wiem. Byłby to podwójny skandal. 

Jest oczywiście prawdą, że problemem Polski nie są wakacje Ryszarda Petru czy 90 tysięcy Mateusza Kijowskiego (nawiasem mówiąc, o to ostatnie najbardziej obłudnie oburzają się przeciwnicy KOD, których to finansowo nigdy nie dotyczyło; ja na KOD wpłacałem, więc, w pewnym sensie, mam prawo się oburzać). Większym problemem jest milion wydawany rocznie z publicznych pieniędzy na ochronę Kaczyńskiego, miliony prawem kaduka przyznane panu dyrektorowi Rydzykowi i innym organizacjom kościelnym czy 4 miliardy (sic!) złotych, które klientom SKOKów PiSowskiego darczyńcy i senatora Grzegorza Biereckiego musiał zwrócić Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a także pieniądze marnowane na hojne programy rozdawnictwa socjalnego. Jeszcze większym problemem będzie kretyńska i pod każdym względem szkodliwa "reforma" edukacji, którą właśnie podpisał pan Andrzej Duda (naiwni i pełni dobrej woli ludzie liczyli, że jednak ją zawetuje, tymczasem żadnych złudzeń, panowie). Owszem, to są o wiele poważniejsze problemy. Ale jeśli opozycja będzie się w małych w gruncie rzeczy sprawach kompromitować tak, jak Petru i Kijowski, Kaczyński nie będzie miał z kim przegrać. O ile dojdzie w Polsce do jakichś wyborów.

W internetach można znaleźć złośliwy wierszyk:

Czarne są piaski Madery
A oczy dziewczyny są śliczne.
Kurewsko ostatnio są drogie
Usługi informatyczne.

No, niestety...

 

poniedziałek, 09 stycznia 2017, pfg

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/10 22:29:09
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/01/12 17:44:53
Bardziej niż obecne awanturki w parlamencie, interesuje mnie to, kto mógłby potencjalnie zyskać na osłabieniu głównych, zużytych partii. A zyskać może tercet egzotyczny w postaci Kukiza, Korwina i Stonogi. Lub jakiś klon ONR-u - podobnie, jak na Węgrzech na upadku Fidesu zyskałby w pierwszej kolejności Jobbik. Rządzący się skompromitują, opozycji w postaci Schetyny czy Petru nikt nie traktuje poważnie, a w przypadku przyszłych wyborów typuję, że większość pokolenia III RP (ludzi urodzonych i wychowanych po '89 roku) zagłosuje na skrajną prawicę i obecne awanturnicze rządy PiS będziemy jeszcze wspominać z rozrzewnieniem jako niemalże lewacką epokę równości, spokoju, tolerancji i prosperity. PiS to nie jest jeszcze najgorsze, co nas czeka.

Tego urodzonego po '89 roku młodego frankensteina stworzyliście wy - liberałowie, przez ćwierć wieku tłuczący młodym w szkołach, mediach i kościołach do głów skrajny, korwinobalcerystyczny indywidualizm, łączący pogardę wobec słabszych z konserwatywną wizją świata. To stąd obecna atmosfera pogromowa na ulicach. Walcząc z rzekomo zagrażającym Polsce lewackim awanturnictwem, etatyzmem i homo sovieticusem, piętnując lewicowe pieniactwo, bredząc o państwie-minimum, nocnym stróżu pilnującym porządku na parkingu, bijąc pokłony przed Rydzykiem i organizując pielgrzymki dla kibiców piłkarskich, wychowaliście sobie tego Kukiza, Korwina i ONR. Zapraszaliście Cejrowskiego do TVN-u. Organizowaliście debaty z Terlikowskim. Robiliście wywiady z księdzem Oko. Ktoś na popularność tych szaleńców ciężko pracował.

Na koniec rzucę moim ulubionym cytatem, dobrze podsujmowującym to ćwierćwiecze: "Jeśli przez ostatnie 25 lat licytowaliście się nawzajem, kto z was bardziej kocha Jana Pawła II, a kto Miltona Friedmanna, to kogo oczekiwaliście w następnym pokoleniu? Nowoczesnych Europejczyków?"
-
pfg
2017/01/12 23:23:35
@chinska - cytat bardzo dobry. Frankensteiny nie wygrają, bo - zgodnie z polską tradycją - się nie zorganizują, choć dryf w tamtą stronę będzie w najbliższych latach coraz silniejszy. *Ale* ja ani nie biłem pokłonów przed Rydzykiem, ani nie organizowałem pielgrzymek kibiców, nie robiłem wywiadów z Cejrowskim, a za mój stosunek do księdza Oko zostałem obłożony regularną klątwą. Mam przy tym nadzieję, że nie przesadzałem w okazywaniu pogardy słabszym i głoszeniu pochwały skrajnego indywidualizmu - więc nie wiem, skąd ta pierwsza osoba? Przyznaję jednak uczciwie, że dostrzegam pewne zalety JPII i Miltona Friedmana, Balcerowicz w czasach Mazowieckiego i Bieleckiego był znakomity, ks. Oko to mój kolega z liceum, a muzyczne audycje Cejrowskiego w Trójce były całkiem, całkiem. Biada mi...?
-
Gość: efha, *.dclient.hispeed.ch
2017/01/13 21:31:16
@chinska telewizja
A coz mieli wobec tego robic ci biedni, zawsze wszstkiemu winni liberalowie? Walczyli z homo sovieticusem, Rydzykiem, lewicowym pieniactwem i etatyzmem, a mamy teraz rzady homo sovieticusa, Rydzyka, lewicowe (w gruncie rzeczy) pieniactwo i etatyzm jak sie patrzy. Nalezalo wiec raczej wspierac homo sovieticusa, Rydzyka, pieniactwo i etatyzm?
-
2017/01/14 03:17:56
@efha
Nie, mieli kupić szklaną kulę Mk.2 za 1.45 PLN z gwarancją na 10 lat w przód. Ale za dodatkową opłatą 2.99 gwarancja była rozszerzona do 27 lat. Wróż płakał gdy sprzedawał.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/01/14 18:10:56
@pfg
"Frankensteiny nie wygrają, bo - zgodnie z polską tradycją - się nie zorganizują"

Założymy się?

@efha
"Nalezalo wiec raczej wspierac homo sovieticusa, Rydzyka, pieniactwo i etatyzm?"

Należało budować porządną, ideową lewicę, kiedy był na to czas, a nie zajmować się wychwalaniem Thatcher ("społeczeństwo to zbiór jednostek"), wyśmiewaniem Ikonowicza (pieniacz, bronił jakichś meneli i rozczeniowców) i polowaniem na ducha Lenina. Zdrowa demokracja stoi na dwóch nogach: prawej i lewej - to się nazywa stabilność; nasza demokracja tak długo skakała na jednej nodze, aż się przewróciła. To chyba nie było aż tak trudne do przewidzenia?
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/01/14 19:01:54
@pfg

Zdaję sobie sprawę, że SLD w roli "nowoczesnej i europejskiej socjaldemokracji" nawaliło na całej linii i jest to wina głównie Millera, ale złożyło się na to wiele innych czynników (samozadowolenie i zasklepienie aparatu oraz bezideowość tej formacji). Ich tok myślenia był zapewne następujący: skoro zarówno "twarda baza" naszych wyborców (gł. mundurówka), jak i nie najmłodszy już aparat partyjny mają poglądy mocno konserwatywne (choć niekoniecznie prokościelne), to nie będziemy budować socjaldemokracji w zachodnioeuropejskim wydaniu i nie będziemy dopuszczać młodych idealistów do polityki, tylko zrobimy partię bieda-technokratów a'la ówczesne "nawrócone" Labour Party Tonny'ego Blaira czy "realpolitik" Schroedera, a elektorat socjalny i tak na nas zagłosuje, no bo przecież nie będzie głosować na prawicę, prawda? Leszek "Macchiavelli" Miller wiedział lepiej i postawił na bezideowość, wycinanie partyjnej konkurencji i swoją wyimaginowaną osobistą charyzmę (?), która przejawiała się głównie w postaci drewnianych bon motów. Błąd, bo elektorat socjalny jest bardzo mobilny - i został gładko przejęty przez Leppera i PiS. SLD dostrzegło błędy, kiedy zaczęło tonąć, ale zamiast opracować jakiś polityczny plan i się go konsekwantnie trzymać, wykonywało niezborne ruchy, od "surfującego Grzegorza" po Magdalenę Ogórek, z przerwą na wskrzeszenie "Żelaznego Kanclerza", co tylko przyspieszyło zgon. Ech, te eseldowskie think-tanki...

Ale główną pretensję mam nie do SLD, ale właśnie do liberałów. Trzeba było po 1989 roku tworzyć lewicę i prawicę. Unia Demokratyczna, zamiast stworzyć nowoczesną lewicę bez historycznych obciążeń (chyba najlepiej nadawała się do tej roli), dała się wciągnąć do liberalnego, centroprawicowego bagienka, na które w przyszłości, według strategów Unii Wolności, będzie głosować zadowolona z siebie, liberalna klasa średnia. Oddając tym samym pole SLD. SLD, udając nowoczesną lewicę, typową europejską socjaldemokrację, weszło w ten sposób w nie swoje buty. Naturalnie, w latach 90-tych było tam sporo wartościowych ludzi, był jakiś ferment intelektualny (niewielki bo niewielki), ale już po 2000 roku wyszło szydło (bezideowość rodem z PZPR) z peerelowskiego wora. Jeśli ktoś miał w tym kraju stworzyć nieobciachową lewicę, to raczej UD, ale oni wybrali inaczej. Cała nasza obecna polityka to kaskada konsekwencji tamtych decyzji.

Nie pomogły też liberalne środki masowego rażenia, z "unikającą (lewicowych) ekstremizmów" Wyborczą lat '90-tych na czele, ale to temat na dłuższe ględzenie.

Moja prognoza - z przymrużeniem oka - na pojutrze: w 2030 roku Polska znajduje gigantyczne złoża ropy naftowej pod Kielcami, lud wybiera lokalnego Chaveza i kończymy jak Wenezuela, a ja wtedy wyleję na blogu pfg rytualne żale w tonie "a mogliśmy być Norwegią...".
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/14 19:17:36
-
pfg
2017/01/14 20:56:55
@chinska - byłem członkiem Unii Demokratycznej, Unii Wolności i z rosnącą konsternacją obserwowałem, jak partia ta coraz bardziej absurdalnie przechyla się na prawo. Nie chodziło o to, że zjednoczono się z KLD, że przyjęto Balcerowicza i zrobiono z niego prezesa, ale o stosunek do Kościoła. O ustępstwa wobec Kościoła. O oddawanie Kościołowi przestrzeni symbolicznej. Sam jestem katolikiem, więc tego nie dostrzegałem, albo nie chciałem dostrzegać, albo sobie to jakoś tłumaczyłem. Absurdalność tej sytuacji polegała na tym, że im bardziej UD/UW chciała się przypodobać Kościołowi, tym silniejsze stawały się ultrakonserwatywne, reakcyjne nurty w Kościele, gwałtownie niechętne UW, a Polska nic na tym nie zyskiwała. Jasne, gdyby dziś Kościół wrócił do pozycji, jaką miał w latach '90, to pewnie byśmy powiedzieli, że jesteśmy świeckim państwem i w ogóle, ale to wtedy, przy walnym udziale UD/UW, poczynione zostały kroki, rozpoczął się proces, którego straszliwe skutki dziś obserwujemy.

UD/UW nie miała szans stać się lewicą, bo była - głównie - partią post-XIX-wiecznej inteligencji. Poczciwych ludzi, którzy na pewno chcieli ulżyć ludowi w jego ciężkiej doli, ale pojęcia nie mieli, jaki ten lud jest i czego potrzebuje, za to co krok się od niego dystansowali. Tak, w tym też miałem swój niewielki wkład. Dziś mi wstyd.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/01/14 23:12:50
@pfg

"byłem członkiem UD (...) pojęcia nie mieli, jaki ten lud jest i czego potrzebuje, za to co krok się od niego dystansowali (...) wstyd mi"

Akurat członkostwo w Unii Demokratycznej to żaden powód do wstydu, wręcz przeciwnie (wstydem byłby np. epizod w NOP czy wożenie ryngrafów do Pinocheta). Że partia była (post)inteligencka? To dobrze - nie rozumiem zarzutu, przedwojenną lewicę też tworzyli (głównie) inteligenci, przynajmniej górę partyjną. Zresztą Kuroń dobrze ten lud rozumiał. Akurat wówczas, po urawniłowce PRL-u, przepaść między inteligencją a ludem nie była jakoś specjalnie wielka (na pewno nie większa, niż dziś pomiędzy Janem Kowalskim a Ryszardem Petru). W przeciwieństwie do zalinkowanego przez mnie Orlińskiego, nie mam też pretensji o to, że UD/UW była partią Autorytetów; pretensje mam o to, że nie były to Autorytety lewicowe (no, z dzisiejszej perspektywy w większości były, ale wówczas niepotrzebnie dystansowały się od tego określenia, jakby bały się ognia piekielnego). Udecja lud rozumiała dość dobrze, ale za dużo było tam Balcerków, a za mało Kuroniów (zamiast hołubić tego dogmatyka, powinniście byli go uprzejmie wysłać na zasłużony odpoczynek: "Balcerowicz zrobił swoje, Balcerowicz może odejść"; jestem pewien, że świetnie spradziłby się jako doradca ministra finansów w Boliwii czy innym Paragwaju). Żal mam do udecji o to, że skręciła na prawo i oddała pole SLD, zamiast tworzyć porządną lewicę, choć, powiem szczerze, życzyłbym sobie dziś takiej centroprawicy jak Unia Wolności (oddałbym pół Platformy i 3/4 Nowoczesnej za wskrzeszenie Geremka i klon Mazowieckiego). Ja sam jeszcze 10-15 lat temu byłem ciężko zaczadzony neolibem i dziś jest mi z tego powodu strasznie głupio (dziś łatwo mi zmienić poglądy, bo wówczas internety były na szczęście w powijakach). Ale pocieszam się, że jestem sam, bo np. Artur Domosławski przejrzał na oczy w drugiej połowie lat 90-tych, po objechaniu wzdłuż i wszerz Ameryki Południowej (nawiasem mówiąc, każdy polityk czy publicysta powinien obowiązkowo odbyć parę wycieczek po brazylijskich favelach, może to by go czegoś nauczyło).

@kościół

Kościół 25 lat temu, mam wrażenie, był inny, jeszcze nie zachłysnął się waaadzą i nie napchał forsą. Z kościołem jest jak z amerykańskimi horrorami: im większy budżet, tym gorzej - i dla reżysera, i dla widza. Poza tym stało się dokładnie to samo, co w polityce: wielkie postaci odeszły, zastąpione przez miernoty i szarlatanów (inna sprawa, dlaczego to tego doszło). To samo na lewicy: najwięksi poumierali lub wycofali się z gry i zostali karierowicze-popychadła. Ba, coraz gorzej jest również w publicystyce, bo jednej zmarłej Paradowskiej nie zastąpi stu Gmyzów! Nawet młodzież w latach 90-tych była lepsza, bardziej empatyczna i oczytana! Coraz gorzej, panie, ciemno, zimno, głucho, krowy się nie cielą i znikąd ratunku. Ku złemu idzie!
-
2017/01/15 08:52:07
ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Europe_2020_indicators_-_poverty_and_social_exclusion
Gorąco polecam./troll-mode-on Jak na dłoni widać jak źle Polska radzi z tematem. Jak wszystkie wskaźniki wykluczenia rosną i jak świetnie radzą sobie inne kraje. /troll-mode-off
I teraz pytanie jak to się ma do tezy p.t. bryndza w kraju powodem zwycięstwa PiSu?
-
2017/01/15 19:18:04
@y_t
Z mierzeniem ubóstwa i wykluczenia społecznego są pewne problemy. Np. rzucając okiem w "statystykę społeczną" (red. Panek), to na stronie 206 jest tabelka pokazująca, że granica ubóstwa w Polsce w 2010 dla jednoosobowego gospodarstwa wynosiła od 473PLN/mc (absolutne minimum egzystencji) do 1515PLN (met subiektywnej linii ubóstwa). Ustawowo 477PLN/mc. Nie lepiej jest też w przypadku podejść wielowymiarowych. Ot weźmy np. ten wskaźniki deprywacji materialnej. Np. zdolność gospodarstw domowych do "to keep their home adequately warm". W Polsce może nie jest z tym szczególnie źle, ale po części dlatego, że znaczną część kosztów ogrzewania eksternalizujemy do postaci smogu. Pojawia się tu też pewien problem z porównaniami między krajami. Jak tam jest w Szwecji z przyzwoleniem na palenie najtańszym paliwem opałowym - zawartością śmietnika? Inna sprawa, że wskaźnik taki jak "cannot afford a car" jest mało mówiący w całym zachodnim świecie. Gospodarstwa deklarujące ponad dwa samochody na stanie mogą być bardziej narażone na ubóstwo niż gospodarstwa bez samochodu. Tu sporo zależy od ich fizycznej lokalizacji. Ogólnie rzecz biorąc to dobrze, że takie badania są prowadzone, gdyż dostarczają sporo wiedzy relewantnej z punktu widzenia polityk zwalczających ubóstwo. Natomiast byłbym raczej ostrożny w zabawy porównywanie ich wartości bezwzględnych pomiędzy różnymi krajami. Powyższe rozważania wskazują też (niestety), że liberałowie i lewica mogą mieć problem ze zdobyciem poparcia dla kwestii wdrożenia "zachodnich" norm środowiskowych dla palenia w piecach czy ekologiczności samochodów osobowych. Więc muszą poszukać własnych wersji alternatyw wobec różnych szyszkizmów.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/15 19:24:47
@Lolek

OK, ale tu szczególnie ciekawe są trendy w obrębie poszczególnych państw (zwłaszcza w kontekście Polska vs reszta), co przy założeniu pewnej stabilności metodologicznej mówi już całkiem sporo na intersujący nas temat Polski w ruinie.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 19:44:13
Wasz problem to nie ideologie a wzorce osobowe. Tam gdzie obowiazuje zasada "kto nie pracuje, ten nie je" zawsze bedzie wystarczajaca ilosc jedzenia. Starczy nawet dla tych, ktorzy nie chca pracowac, nie mowiac o tych ktorzy nie moga w danym momencie pracowac i stanowia rezerwe. Dodatkowo, tam gdzie ludzie bija sie o datki jak dzieci o uwage rodzicow, tam zawsze beda lepsi ( grzeczniejsze dzieci ) i gorsi - ktorych trzeba "ukarac".
.............
Poza tym panstwo narodowe nie jest juz jednostka obliczeniowa - troche konsekwencji. Te sprawy moga dotyczyc regionow, lub dzielnc, lub branz przemyslowych.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 19:54:38
@ PFG

W sprawie tego rachunku sumienia - problem jest o tyle wydumany ze zadnego "ludu" nie ma. To byla kategoria opisujaca miejsce w systemie spoleczo-ekonomicznym w ktorym bogactwem byla ziemia i 90 % ( pi razy drzwi ) osob zatrudnionych bylo w rolnictwie.
en.wikipedia.org/wiki/Agrarian_society
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/15 20:15:14
@Panterej (d. Jazgot) Poza tym panstwo narodowe nie jest juz jednostka obliczeniowa - troche konsekwencji.

Czy przed skomentowaniem zajrzałeś do linka podesłanego przez Yellow Tigera? [pytanie retoryczne]? Masz tam przecież i rozbicie na regiony wiejskie, miejskie i duże miasta, i dane z uwzględnieniem transferów socjalnych, i co tam chcesz. No rzeczywiście, europejscy statystycy nie pochylili się z troską nad każdym z polskich powiatów z osobna, pewnie zakładając, że skoro i tak Polska według partii rządzącej jest w ruinie, to nie warto.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 20:21:18
@ "x"
Na pytanie retoryczne sam sobie odpowiedziales. Nie zajrzalem. Wbij sobie w google: san francisco+gentryfication i poczytaj.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/15 20:56:44
@Pantarej

Nie trzeba szukać za oceanem, na warszawskiej Pradze też gentryfikacja postępuje, z gorszymi i lepszymi skutkami dla mieszkańców (coraz mniej bram, w których można swobodnie opróżnić pęcherz, ale też i mniej bram, w których można stracić portfel i uzębienie). Twój pomysł, by ubóstwo mierzyć w rozbiciu na branże, dopiero jest w dzisiejszych warunkach - gdy coraz więcej ludzi pracuje w ciągu życia w kilku różnych zawodach, a niekiedy jednocześnie w paru branżach - kuriozalny.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 21:02:03
Sam tego nie wymyslilem. A tobie rodzice nie mogli dac jakiegos zawodu czy wyksztalcenia, zebys nie musial tak z tym kapeluszem "panstwo na kulturkie, panstwo na sztuczkie, panstwo na nauczke"?
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 21:08:24
@ x
Tak jak przewidywalem Warszawa zamienia sie w pieklo. Nie chcieliscie starupwo, tylko etaty. No wiec macie te swoje etaty ;-)
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 21:09:10
Oczywiscie mialem na mysli startupy.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/15 21:22:18
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/15 21:32:04
A tobie rodzice nie mogli dac jakiegos zawodu czy wyksztalcenia, zebys nie musial tak z tym kapeluszem

A Ty musisz w każdym miejscu, w którym włączysz się do rozmowy, oddawać stolec? Jak już wiele razy przedtem (stali bywalcy bloga PFG dobrze to wiedzą, sporadyczni mogą łatwo sprawdzić) główną, zapewne nieprzypadkowo, rolą Twoich wypowiedzi jest nie tyle udział w dyskusji, ile zalanie jej bełkotem, narobienie jazgotu i smrodu, żeby wszyscy normalni dyskutanci się zniechęcili. Niech pomyślę - czy ja już nie widziałem tego typu zachowań w ostatnich latach na innych polskich forach internetowych?

O moje utrzymanie się nie martw, jeśli Dobra Zmiana nie okradnie mnie z oszczędności i nie zabierze mi paszportu, to znajdę pracę na Zachodzie, przynajmniej dopóki będzie jakiś Zachód (jeśli wszędzie zapanuje opcja Trump/Brexit/Putin/Jazgot, to może być trudniej, ale wtedy pewnie dobrzy władcy znajdą mi robotę przy budowie łagru, kopaniu jakiegoś kanału albo produkcji cennego i deficytowego papieru toaletowego).
-
pfg
2017/01/15 22:12:45
@x - może jednak powstrzymujmy język? Porównania skatologiczne nie są bardzo fajne. Proszę.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/15 22:55:01
@PFG Z szacunku dla Gospodarza, ale bez poczucia, by użyte przeze mnie porównanie było nieadekwatne do sytuacji, proszę o usunięcie mojego inkryminowanego wpisu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/21 15:16:49
Zachęcam do lektury:

krytykapolityczna.pl/kraj/bilewicz-sutowski-wywiad/

- Bilewicz w bardzo wyważony sposób opisuje to, co od paru lat sądzę o elektoracie polskiej "prawicy" (cudzysłów daję dlatego, że ciężko mi PiS, kukizowców czy korwinitów na serio nazywać prawicą), a co sam wyraziłbym mniej fachowo, za to dużo dosadniej; parę razy zresztą to robiłem przy okazji w dawniejszych komentarzach.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/21 19:54:54
@ x
A ty jakies kwalifikacje do wydawania takich ocen posiadasz? To ze sobie wyobrazasz ze jestes jakas "elytom", nie musi znaczyc wcale ze jestes, tylko ze masz bogata wyobraznie*. Tyle sie mozna bylo nauczyc od Marksa, ze pewne sprawy sa obiektywne.

-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/21 20:39:25
A z kogo to jest cytat? "Nic z tego nie rozumiem, ale popieram?" ;-)
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/21 20:41:05
Mialo byc "nic nie rozumiem, ale popieram!"
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/21 21:15:40
Jest tez cos takiego, jak prawo podazy i popytu. Biorac pod uwage w jakim stanie byl ten kraj na poczatku transformacji, nic dziwnego ze byl popyt na wszystko co zagraniczne, w tym ideowe nowinki. Teraz gdy kraj troche okrzepl*, to co krajowe zaczyna znow byc cenione. Poza tym Polska w niektorych sprawach jest do przodu. Wiec dlaczego mialaby z tego rezygnowac?
*Mozna z tego wysnuc wniosek ze liberalizm krajowi posluzyl.
-
pfg
2017/01/21 21:48:57
@pantarej - to, że skrytykowałem komentatora @x za język, jakiego użył w polemice z tobą, nie oznacza, że się z tobą zgadzam. Przeciwnie, zupełnie się z tobą nie zgadzam, przyjacielu.

Ale żeby sprowadzić rozmowę na poziom konkretu, powiedz nam, w jakich to sprawach "Polska jest do przodu"?
-
2017/01/22 13:30:37
Dla mnie największym smutkiem i problemem jest to, że opozycja nijak nie może zrozumieć, że chcąc przekonać nie-elektorat PiS, musi być jak żona Cezara - poza wszelkimi podejrzeniami... Oni się zachowują, jakby myśleli, że wszyscy w Polsce mają jakiś tam ślad mentalności wodzowskiej, więc przywódcy, zwłaszcza obdarzonemu charyzmą, jak niewątpliwie Kijowski, wszystko wybaczą. Otóż nie, bo cały problem ze sporą częścią nie-wyborców PiS jest taki, że ci ludzie analizują, roztrząsają i wszystkiemu się dokładnie przyglądają, a nie wierzą w ciemno i na słowo.

Kijowski skądinąd powinien był zrobić jedno: w momencie, kiedy to wybuchło, podać się do dymisji i oddać do dyspozycji zarządu (czy co tam jest w KOD). Może wtedy by mu wybaczono. Niestety skamlenie, że to nie tak, jest najgorszym wyjściem. Dedykacja dla pana Kijowskiego: "Dlaczego klasycy" Herberta.

Petru też zrobił głupio, ale moim skromnym zdaniem raczej znów: nieudolnie się tłumacząc, niż lecąc na przysłowiową Maderę. Bo tu wyjątkowo się z Tobą nie zgadzam: nie uważam, żeby okupacja sali sejmowej miała być już na tym etapie wielkim styropianowym poświęceniem. Pomysł z rotacyjnością był moim zdaniem dobry, bo nie chodzi(ło) o to, żeby posłowie się umartwiali i cierpieli, ale żeby ktoś tam był cały czas. Że to wszystko w sumie nie wypaliło, to osobna sprawa.

Natomiast nie widziałabym nic nagannego w dowolnych wyjazdach, gdyby od początku postawiono sprawę jasno: system rotacyjny jest po to, żeby utrzymać protest, dostosowujemy go do grafików posłów, poza tym staramy się realizować swoje plany życiowe wg wcześniejszych ustaleń. Np. ja miałem zaplanowane wczasy. To jeszcze nie jest rewolucja, kiedy należy wszystko rzucić i trwać na barykadzie. Ta forma protestu dopuszczała takie zachowania, ale należało o tym uprzedzić, a nie tłumaczyć się nieudolnie post factum.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/22 16:43:13
@Panterej A ty jakies kwalifikacje do wydawania takich ocen posiadasz?

W kraju, w którym Kuchciński jest marszałkiem Sejmu, Macierewicz z Misiewiczem zarządzają armią, Zalewska reformuje oświatę, a Przyłębska "prezesuje" Trybunałowi Konstytucyjnemu (cudzysłów oczywiście ze względu na totalne pogwałcenie nie tylko Konstytucji, ale i PiS-owskich ustaw przy okazji jej "wyboru"), ja miałbym nie mieć do czegoś kwalifikacji? Chyba kpisz.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/22 20:18:22
@ PFG
"W jakich sprawach Polska jest do przodu?"


Sztuka polega na tym zeby nie dac wkrecic sie w takie dyskusje. Pomidor.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/22 20:32:31
@Pantarej

Właśnie o tym pisałem, pozwalając sobie nazwać tę sztukę po imieniu. Jej adepci zapełniają swoją, hm, twórczością umysły coraz większej liczby Polaków, z widomym skutkiem.
-
Gość: , *.opera-mini.net
2017/01/24 08:51:58
@pfg
Pojawia ci się tu ciągle jakiś troll. Polecam pod rozwagę ten tekst Jerzego Sosnowskiego:
koduj24.pl/zasada-siodmego-komentarza/

Nietępienie trolli powoduje, że normalni komentatorzy zniechęcają się do komentowania.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/24 19:23:33
@ , *

A wybory wygrales, czy przegrales? No i dobrze. Trzeba sie bylo uczyc. Teraz poszukaj sobie uczciwej pracy.
-
pfg
2017/01/24 22:31:04
@opera-mini - O!
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/25 00:50:10
@pfg

Ten trawnik jest niestety ciężko zapaskudzony i niezbyt przyjemny zapach odstrasza wielu ciekawych odwiedzających. Szkoda. A przecież wybór jest prosty: albo wywieszenie na płocie tabliczki "pieski wchodzą tylko w kagańcu" (i regularne sprzątanie kup), albo dużo niższa frekwencja rodzin z dziećmi - bo gdzie tu rozłożyć koc na majówkę, gdy co krok jakaś bomba, w którą można wdepnąć? Trzeba wybrać kogo chcemy w parku zobaczyć: czy spokojnych majówkowiczów z kocami, koszami łakoci i herbatą w termosie, czy właścicieli pitbulli z piwkiem (i ich swobodnie biegających milusińkich).
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/25 19:30:38
@ chinski telewizor
To nie ja sie do was wpieprzylem, tylko wy do mnie. O czym mozna by dlugo.
Ale kontunuujcie majowke, kontynuujcie. Macie na to mninimum 8 lat ;-))))
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/26 16:35:56
No proszę, kolejny klocek. Trudno spacerować w takich warunkach. Niech prawicowcy i oszołomy gromadzą się na swoich trawnikach. No, ale nie ja tu jestem nadzorcą.
-
pfg
2017/01/28 09:42:55
@chinska - ja przyznaję, że odczuwam duży dyskomfort w związku z dwoma problemami, o których wspomina Sosnowski.

Po pierwsze, określiłem się kiedyś jako "fanatyk wolności słowa". Uważam, że jeśli ja jej komuś odmówię, pośrednio zgodzę się na to, iż ktoś inny odmówi jej mnie. Wysłuchuj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Na tym blogu usunąłem bodaj dwa komentarze (poza nieudanymi własnymi): Jeden, który był wyłącznie stekiem inwektyw i drugi, który był kryptoreklamą, w dodatku czegoś podejrzanego. Ręka mi drży, ilekroć mam nacisnąć Delete.

Po drugie, nie chcę się zamykać w kręgu mniej-więcej takich samych, a przynajmniej podobnych, poglądów. To tworzy fałszywy obraz świata, a poza tym konieczność skonfrontowania się z poglądami przeciwnymi wyostrza własne argumenty. Gdybyż jeszcze te przeciwne poglądy zechciały być sformułowane w elegancki sposób... No, niekiedy nie są, ale ręka i tak mi drży.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/28 18:59:09
@ PFG

Oddaje honory. Ale to nie dyskusja. To egzamin. W dodatku oblany ;-)
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/29 02:34:08
@PFG Gdybyż jeszcze te przeciwne poglądy zechciały być sformułowane w elegancki sposób...

Sosnowski odróżnia wyraźnie: czym innym jest udzielanie głosu poglądom odmiennym od naszych, dyskusja etc., a czym innym jest zgoda na to, by głos zabierali ci, którzy wcale w dialog wchodzić nie chcą, a głównym ich celem jest przerwanie rozmowy innym. Naprawdę jesteś w stanie jakkolwiek opisać poglądy Pantareja/Jazgota na podstawie jego wpisów albo doszukać się w jego wypowiedziach cienia argumentacji lub wchodzenia w dyskusję z Tobą lub pozostałymi komentatorami? Przecież dopiero co próbowałeś z niego wyciągnąć, o co mu chodzi, i wyszło jasno, że chodzi mu tylko o trollowanie...

Nie mam pojęcia, czy to "naturszczyk" czy jeden z harcowników podłozmianu, ale badania wykazały (kiedyś podrzuciłem link), że w Chinach takie właśnie podejście - rozbijanie dyskursu zamiast wchodzenia w dyskusję - jest świadomie przyjętą i bardzo skuteczną techniką reżimu. Skuteczną, jak sądzę, głównie dlatego, że ludziom nie bardzo mieści się w głowie, iż ktoś celowo mógłby się w ten sposób zachowywać - ta taktyka pasożytuje na naszych optymistycznych wobec natury ludzkiej nawykach w taki sam sposób, w jaki nachalny domokrążca czy telemarketer próbuje wykorzystać dobre wychowanie i skrupuły rozmówcy. Ale, przy wszystkich pozorach subtelności, skutek jest podobny jak przy rozbijaniu spotkań Uniwersytetu Latającego przez bezpiekę albo przy neoendeckim zakłócaniu wykładów Baumana. Tego typu trollom nie chodzi o to, by oni mogli się wypowiedzieć, a jedynie o to, by osobom o odmiennych poglądach uniemożliwić rozmowę.
-
2017/01/29 12:27:50
PFG,
Według mnie taki rodzaj trollizmu w polskiej blogosferze to przede wszystkim efekt choroby trolla. Zdaje się schizofrenia cechuje się rozproszeniem skojarzeń. Takiemu człowiekowi wydaje się, że odpowiada na temat, podczas gdy jego skojarzenia są tak dalekie, że zupełnie nie na temat.

Jeśli taki człowiek ma wystarczającą samoświadomość, to przyłapany na tym zachowaniu próbuje je racjonalizować i udowadniać, że wypowiedź jest jak najbardziej na temat.

Jeśli nie ma wystarczającej samoświadomości, to szybko zmienia temat, żeby nie musieć świadomie myśleć nad tym, że coś w jego wypowiedziach jest nie halo. W ten sposób unika dysonansu poznawczego czyli uświadomienia sobie, że gada bez sensu.

Jeśli dodatkowo ma dozę narcyzmu, to swoje bezsensowne wypowiedzi formułuje tak, żeby absorbować wszystkich swoją osobą. Dzięki temu też unika dysonansu poznawczego - może mieć złudzenie, że wypowiada się z sensem, bo przecież wszyscy podtrzymują z nim dyskusję.

To co napisałam powyżej to wnioski z wielu lat obserwacji różnych dziwnych ludzi komentujących na blogach i forach.

To co tacy ludzie piszą, to nie są ich opinie. To są niekontrolowane wydzieliny mózgu.

Jest oczywiście pytanie o granicę. Geniusz albo poeta też będzie miał niezwykłe i bardzo dalekie asocjacje, zaskakujące typowych ludzi. Granica może być płynna. Ale według mnie kryterium jest kontrola autora nad sensownością jego wypowiedzi. Geniusz czy poeta panuje nad tym, co pisze. Podporządkowuje swoje niezwykłe skojarzenia logice albo zamysłowi artystycznemu. Człowiek chory psychicznie nad tym nie panuje.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/29 18:06:21
@pfg
"Po pierwsze, określiłem się kiedyś jako "fanatyk wolności słowa"

"Wolność słowa"? Hehehe, ta wasza naiwność liberałów. To jakiś komleks z PRL-u? "Wolność słowa" - to ładnie brzmi; pytanie tylko, jak daleko możemy się posunąć? Gdy pan redaktor Lis czy pani Olejnik zaprasza sobie do studia Rokitę - jak dla mnie ok, niech sobie ględzi. Zapraszamy do studia Giertycha, Gowina czy Żalka - już mniej ok. Zapraszamy Wierzejskiego - to już nieszczęście i niszczenie demokracji. Ale co będzie dalej? Bubel, Korwin-Mikke, Stonoga? Gdy odzrucimy wszelkie zahamowania, to na końcu drogi zawsze czai pewna nieprzyjemna postać z wąsikiem. A media mają to do siebie, że skandal szybko się dewaluuje i aby utrzymać oglądalność/słuchalność/klikalność, będą sięgać po coraz większe ekstrema. W ten oto sposób Demokracja przegrywa z Rynkiem. That's how Capitalism works.

"Uważam, że jeśli ja jej komuś odmówię, pośrednio zgodzę się na to, iż ktoś inny odmówi jej mnie"

Odmówi ci tak czy inaczej. Skoro nie popierasz PiS, to jesteś zaprzańcem udającym Polaka, płatnym trollem i agentem Niemiec/Rosji/Izraela (niepotrzebne skreślić). Do dyskusji potrzeba dwóch stron, a jak wygląda dyskusja z prawicowcami, to miałeś okazję się przekonać, kiedy przyszli na jeden z wykładów Baumanna. W "dyskusji" z trollami zawsze będziesz na straconej pozycji.

Jakieś 10 lat temu dziennikarze "Wyborczej" pozakładali własne blogi (był chyba taki prikaz). Jako przekonani liberałowie, którzy kierowali się twoją zasadą Wolności Słowa, nie banowali i nie odmawiania nikomu udziału w dyskusji. Po paru miesiącach te wszystkie liberałki Wielowiejskie zginęły zawalone szlamem, a blogi zostały pozamykane (jedynym wyjątkiem jest Orliński - akurat jemu przy banowaniu tyhc wszystkich mlaskotów ręka rzadko zadrżała). Z wolnością słowa jest tak, jak z tym trawnikiem, który opisałem. Jeśli nie wyprosisz z parku naćpanych dresów i pijanych żuli, nie zakażesz wstępu pitbullom, nie będziesz sprzątał kup i porozbijanych butelek po wódce, to wkrótce normalni ludzie przestaną tam zaglądać i pozostaniesz sam w ich towarzystwie. Tak kończy się wasza "Wolność Słowa" i "Nie Dla Cenzury W Internecie".
-
pfg
2017/01/29 18:49:01
@chinska - Jezu, a dlaczego miałbym akurat mlaskota banować?

A kim jestem dla PiSu i jego zwolenników, wiem; patrz Podział.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/29 21:02:34
Przepraszam bardzo Mlaskota, pomyliłem go z internautą o ksywce "Pantarei", produkującym jeden post po drugim z prędkością karabinu maszynowego.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/30 03:14:59
@Anuszka

Możesz mieć rację. Takim przypadkach można i trzeba współczuć, ale problem nie robi się z tego powodu mniejszy. No i pozostaje pytanie, jak odróżnić człowieka chorego psychicznie od człowieka, który zachowuje się jak chory psychicznie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/01/30 03:15:57
Autokorekta: "W takich przypadkach" ew. "Takim przypadkom". Tak to jest, gdy się pisze po nocach.
-
2017/01/30 08:53:55
@x
Nie trzeba odróżniać. Jeśli zauważamy, że ktoś wykazuje taki wzorzec zachowania, to wykazuje. I domyślnie należy go traktować jako niezdrowego na umyśle. Bo jaka alternatywa? Że robi to złośliwie? Przeciwdziałanie tak czy tak będzie sprowadzało się do tego samego.

Otóż człowiekowi choremu należy w miarę możliwości pomóc. Nasze możliwości jako internetowych rozmówców są bardzo ograniczone. Ale to co możemy zrobić, to przynajmniej spróbować. Nie znam za bardzo się na psychiatrii i psychoterapii, ale nawet w przypadkach kwalifikujących się do leczenia farmakologicznego nieraz ważne są oddziaływania psychoterapeutyczne. W przypadku człowieka z chorobą czy zaburzeniem takim, o jakim mówimy, dobrym działaniem będzie próba zakotwiczenia tego człowieka w rzeczywistości: Nie grać w jego grę, tylko informować go jasno, że właśnie odlatuje, że wypowiada się nielogicznie. Jeśli ignoruje takie informacje, to właściwym jest zbanowanie go. To jest jasny przekaz, że zachowuje się niewłaściwie.

Nie można się spodziewać, że takim oddziaływaniem uleczymy delikwenta, ale jest szansa, że jeśli będzie on bombardowany takimi przekazami, to gdy np. w końcu uda się do lekarza, powie: Panie doktorze, ludzie mi mówią, że zachowuję się tak i tak.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/30 23:33:15
Od czasu do czasu czytam, choć bardzo niechętnie, tzw. "komentarze na Onecie". Większość trolli nie jest ani chora psychicznie, ani wynajęta (nie dotyczy "dyskusji" związanych w jakikolwiek sposób z Rosją i Putinem - bo akurat tam można spotkać naprawdę dziwne towarzystwo). Częste błędy ortograficzne można zwalić na karb młodego wieku, a chamstwo wylewające się z postów na bark prawicowych poglądów.

Mniej więcej 3/4 krzykaczy i trolli to po prostu typowy Seba w Dresie Wyklętym owładnięty misją zwalczania lewactwa, ewentualnie tzw. "wujek Mietek z Podkarpacia", owładniety misją rechrystianizacji Europy - czyli umotywowany ideologicznie, młody prawicowiec i/lub wierzący katolik, głosujący na Kukiza lub PiS (rzadziej Korwina).

Co po 25 latach prawoskrętnego prania mózgów w mediach, szkołach i kościołach, specjalnie nie dziwi.
-
2017/01/31 09:26:37
@chinska
Ale ja mówię o trollach, które przychodzą na blog PFG i sprawiają mu rozterkę moralną.
Zgoda, że komentarze na onecie to co innego.
-
2017/01/31 10:16:24
@chinska

"w Dresie Wyklętym" <3 Zrobiłeś mi dzień ;)
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/31 14:46:53
@anuszka

Pantarei, który tu zagląda, nie jest wariatem - jest prawicowcem. Ta jedna cecha wyjaśnia wszystko: nędzę intelektualną, bezład wypowiedzi, krótkie notki wrzucane jedna po drugiej, wrzucanie linków do jakichś filmików na YT. Prawica już tak ma - mieli swoje blogowisko ("Salon24"), który zamienili w chlew, więc dziś nikt już tam nie zagląda. Stąd ekspansja na "lewackie" blogi. Ale większość tego towarzystwa kisi się dziś na fejsie. Dlatego jestem zdania, że rozmowa z nimi na blogach nie ma sensu. Porozmawiać o polityce to można z ciocią na imieninach - i ją przekonać, żeby nie głosowała na PiS.

Metafora parku użyta przeze mnie parę postów wyżej jest chyba trafna: jak wpuścisz do parku nabuzowanych "ziomali", pijanych meneli i agresywne pitbulle, to wyniosą się z niego rodziny z dziećmi.

@drakaina
"Zrobiłeś mi dzień"

Nie ja. Większosć z tych powiedzonek jest przeze mnie skopiowana z innych źródeł (fejs Ziemowita Szczerka, niektóre blogi itd).