Blog > Komentarze do wpisu

San Escobar

Martwiłem się ostatnio, że internety stają się coraz mniej kreatywne. Wiarę w ludzkość przywrócił mi fejsbukowy profil San Escobar.

Najpierw ze wzruszeniem dowiedziałem się, że dzisiaj gra tam Gran Orquesta Caridad de Navidad.

Później przeczytałem, że tworzona jest nowa, uaktualniona mapa San Escobar i turyści z Polski proszeni są o zgłaszanie swoich uwag i propozycji. Moje trzy ulubione:

3. Znane z wyjątkowej kawy miasteczko La Lura.

2. Las Dudas, z największą na świecie fabryką długopisów.

1. Leżące w pobliżu Su Vereno, słynące ze swoich fioletowych wód jezioro De Naturato.

Dzięki ci, ministrze Waszczykowski!

niedziela, 15 stycznia 2017, pfg

Polecane wpisy

  • Belle Epoque

    Temat w sam raz na dziś. Oglądam TVNowski serial Belle Epoque . Oglądam, bo zacząłem, a zacząłem, bo po wielkiej akcji reklamowej ciekaw byłem, jak będzie wyglą

  • Racja

    Chciałem zażartować, iż dobrym tematem dla postmodernistycznej humanistyki byłaby Lacanowska analiza apokalipsy zombie. Zażartować, dobre sobie. Okazuje się, że

  • Ojej

    W magazynie świątecznym dzisiejszej Gazety Wyborczej (tekst na pewno jest płatny, więc nawet nie będę próbował go linkować) Klaus Bachman narzeka, iż polska int

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/16 19:42:23
Dzis nadawano ten program. Zobaczcie sobie jaka jest roznica gdy ten sam temat poruszaja rzeczewiste "liberals", a jak to sie robi na przyklad na blogu ""Migotanie slow"
Wiec tu jest ten program:
www.youtube.com/watch?v=qnVkbi4NfSQ
-
pfg
2017/01/16 22:43:24
@pantarej - jesteś pewien, że wkleiłeś ten komentarz na właściwym blogu? Bo ja, dalibóg, w żaden sposób nie komentowałem tego, jak Whoopi Goldberg odnosi się do white suprematists...
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/16 23:15:03
@ PFG
Popisujesz sie "kapitalem kulturowym", ktory jest co nieco przysniony. W kadym razie nie z tej epoki i nie z tego miejsca. Pisze to bez zlosliwosci. Jeszcze raz namawiam do przeczytania wpisu o holenderskim ciasteczku na blogu "Moje sluszne poglady". Tak jak sa rozne geometrie, tak sa rozne kultury.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/17 11:46:30
@pfg
Nie oczekiwałbym logiki od prawicowca.

...a tymczasem na pierwszej stronie wczorajszej "Wyborczej": leninowska mowa nienawiści w czystej formie! Panie profesorze Balcerowicz - oczekujemy, że da pan odpór podjudzaniu zazdrosnego, wściekłego motłochu przeciw ciężko pracującym przedsiębiorcom i biznesmenom, którzy swoimi talentami biznesowymi dorobili się miliardów. Tak samo, jak swego czasu dał Pan Profesor odpór hejterstwu w postaci używania wyrażenia umowy śmieciowe. Brawo, Panie Profesorze, nie bójmy się mocnych słów!

To są bolszewickie, a kto wie, może nawet faszystowski metody manipulacji rodem z Der Sturmera! Autorka artykułu ma czelność posuwać się do postulatów... progresji podatkowej! Jest to kolejny już artykuł z żenującej serii wychwalającej okradanie słabszego przez silniejszego, czyli kradzież cudzych, ciężko zapracowanych pieniędzy przez totalitarne państwo - czyli, nie bójmy się wielkich słów, rabunek w biały dzień! A już bezczelne przypominanie o 70% podatku 35 lat temu to czysty bolszewizm wyjęty z programu leninowskiej partii Razem. Z niecierpliwością oczekuję na komentarz Pana Profesora - należy stanowczo Dać Odpór, bo jak nie, to jutro obudzimy się w Związku Radzieckim albo maoistowskich Chinach! Jak ma się czuć napiętnowany w artykule Bill Gates? Zaszczuty biedaczek od wczoraj nie może zasnąć.

Razem postawmy tamę lewackiemu oszołomstwu i taniej demagogii!
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/17 12:12:42
Uff, na szczęście niezawodny red. Gadomski, dzielnie stojący na pierwszej linii frontu walki z marksizmem, przytomnie daje odpór lewackim manipulacjom. Kłamstwa neosocjalistów należy bezlitośnie demaskować. "Wyborcza" jak zawsze w formie.

"Oxfam dysponuje rocznym dochodem ok. 1 mld euro. W dużej mierze są to wpłaty od rządów oraz instytucji, np. agend ONZ (...) Warto jednak pamiętać, że Oxfam nie jest obiektywnym instytutem badawczym"

Panie redaktorze, oczekiwałbym bardziej pogłębionej analizy: w czyim interesie i za czyje pieniądze działa Oxfam? Niech się pan nie krępuje wyłożyć kawy na ławę. Uważam, że społeczeństwo powinno znać prawdę.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/17 19:29:30
@ chinski teelewizor

Ty masz za ubogie slownictwo, zeby okreslic jakie ja mam poglady. A o logice to pogadamy, jak skonczysz kurs komunikacji asertywnej. Moze wtedy nawet mania przesladowcza cie opusci.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/17 20:03:09
Ciekaw jestem co ta pseudo-lewica chce dzielic, gdy Polska ma okolo 900 miliardow dlugu?
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/17 20:21:25
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/01/17 20:25:06
-
Gość: DarthBane, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/01/18 16:20:41
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/18 20:26:31
@Darth Bane

Chyba żartujesz. Złote myśli Gwiazdowskiego w kontekście dyskusji o nierównościach to jak cytowanie mądrości Pinocheta na zebraniu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Nie warto tych bzdur czytać.

Sytuacja w uproszczeniu wygląda tak: albo Polska wybierze inny model rozwojowy, model inkluzywny (z systemowym spłaszczaniem nierówności m.in. za pomocą progresji podatkowej, jak Niemcy i Skandynawia), albo będziemy kartonowym parapaństwem jak jakieś San Escobar właśnie (państwie niby nieistniejącym, ale dla mnie ta żenująca wpadka Waszcza to ekwiwalent jak najbardziej realnego Hondurasu czy Salwadoru), czyli typowa, oligarchiczna republika bananowa, gdzie leczysz się czy kształcisz dzieci tylko jak za te usługi zapłacisz. Co zapewne skończy się tak, jak kończyło się wiele razy w historii: albo ostrym zamordyzmem, uprawianym w interesie oligarchii jak w jakiejś Gwatemali, albo wyborem Chaveza, Łukaszenki, Kaczyńskiego, Kukiza czy innego nieprzewidywalnego oszołoma.

Jak pisał ostatnio w weekendowej "Wyborczej" Marcin Król (cytuję z pamięci): "można mieć albo demokrację, albo liberalizm, ale można mieć jednego i drugiego na raz". To jest właśnie coś, czego Gwiazdowski i spółka nie rozumieją - i nie zrozumieją, dopóki jakiś Lenin nie nałoży im sznura na szyję. Jedynie Korwin - nieprzyjemny, gardzący demokracją oszołom, jest przynajmniej konsekwentny: jest i liberałem, i zamordystą jednocześnie ("żeby plebs nie wybrał jakiegoś Lenina, który wywłaszczy Przedsiębiorców"). Liberałowie (także ci z przedrostkiem "neo"), do ostatniej chwili nie zauważają niebezpieczeństw, wiążących się z narastającym wykluczeniem społecznym, albo podają złe rozwiązania ("więcej wolnego rynku i mniej podatków = więcej okruchów skapnie plebsowi z pańskiego stołu"). A co, jeśli z tego stołu już nic nie skapnie, bo właśnie uszczelniono gospodarkę okruchami? Liberałom wydaje się, że wolność słowa, prawo własności czy demokracja to są rzeczy dane raz na zawsze - zamknięci w swojej bańce w luksusowym apartamentowcu czy na jachcie nie wyobrażają sobie innego świata, nie wiedzą, że 500 metrów dalej mogą dostać grabiami w łeb. Nie zauważają - aż jakiś szalony rewolucjonista lub demagog w sprzyjających okolicznościach nie zorganizuje na nich, ku szczerej uciesze gawiedzi, polowania z nagonką. Wtedy rozlega się ryk o łamaniu standardów ("przecież to bezprawie! nie tak się umawialiśmy!").

Przecież to elementarz polityki: nigdy, przenigdy nie zostawiać Kowalskiego na lodzie; nie zdawać się na magiczne sztuczki takich czarodziejów jak Gwiazdowski, wyciągających z kapelusza niewidzialną ręką rynku kota w worku. Bo jeśli to nie my zaopiekujemy się Wykluczonym, zrobi to jakiś nowy Hitler lub Lenin. Elity powojennej Europy zachodniej stosowały politykę inkluzywną nie z dobrego serca, tylko ze strachu przed totalitaryzmami. Ale wystarczyło, że 25 lat temu zabrakło radzieckiego straszaka i neoliberałom puściły hamulce. Hulaj dusza, piekła nie ma...

A że politykę socjalną w Polsce prowadzi akurat PiS? Prowadzi (po swojemu, czyli dość niezbornie), bo to jego sposób na rządzenie. Wyciągnął rękę po elektorat socjalny i wygrał wybory. PiS nie spadł z księżyca - po prostu schylił się po wyborców, których liberałowie omijali szerokim łukiem (wchodząc trochę w nie swoje buty, bo Kaczyński "socjalny" stał się dopiero jakieś 10 lat temu). Po trędowatych, nazywanych czasem pogardliwie "homo sovieticus". Dał im nadzieję - i doskonale rozumiem, że na tę partię zagłosowali. Skoro nie mieliśmy prawdziwej, cywilizowanej lewicy, to wyborcy socjalni głosowali na SLD, później na Leppera, a teraz na PiS.

Swego czasu udzielał się na tym blogu niejaki kakaz i opisywał te mechanizmy (w jaki sposób liberalizm kręci sznur na własną szyję). Szkoda, że już tu nie zagląda, bo robił to o wiele lepiej, jaśniej ode mnie i z większą wiedzą.
-
2017/01/18 20:42:22
www.google.se/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2015/K_141_15.PDF&ved=0ahUKEwjUuODLt8zRAhVEiCwKHeBWBFkQFggqMAY&usg=AFQjCNF6f8DJwJV_bkVl3dBOb39lWazdGQ
Taki tam profil wyborców partii politycznych z ciekawym podsumowaniem o różnicach statystycznie istotnych. Znów gorąco polecam.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.ssp.dialog.net.pl
2017/01/26 16:31:34
Tak jak podejrzewałem - San Escobar zostało w dużej mierze zerżnięte z San Sombrero.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/04/24 12:25:54
Epilog wg "Rz": wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21680790,rz-dymisja-waszczykowskiego-przesadzona-przed-wakacjami.html#MTstream

Można jednak powątpiewać w prawdziwość tych rewelacji, by nie rzec: insynuacji. Po pierwsze, oznaczałoby to, że Prezes Pan - oby noga nigdy nie omsknęła mu się z drabinki - znalazł kogoś jeszcze mniej kompetentnego od Waszcza i bardziej szkodliwego dla polskiej racji stanu. Nie wydaje się to możliwe. Gdyby jednak, podkreślam: gdyby, to znaczyłoby to również, że Prezes Pan - oby mlaskał wiecznie - nie znalazł owego mniej kompetentnego od Waszcza kandydata zawczasu, a to przeczyłoby wszak geniuszowi Prezesa Pana - oby nigdy nie zabrakło mu wyznawców - co w zasadzie zamyka dyskusję. Wykluczywszy niemożliwe, odkrywamy trudne do pomyślenia: nowym szefem polskiej dyplomacji będzie osesek, którego w chwili nominacji Waszcza jeszcze nie było na świecie, a już dziś prześcignął go w trudnej sztuce psucia powietrza na salonach.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/04/24 22:58:41