Blog > Komentarze do wpisu

Los Macierewicza

Obserwatorzy polskiej polityki zastanawiają się, jaki będzie ostateczny los ustaw sądowych - czy dr Duda zaakceptuje najnowsze poprawki PiSu, wykraczające, jak można sądzić po reakcji prezydenckich prawników, poza to, co Duda uzgodnił z Kaczyńskim, czy też je zawetuje, idąc na wojnę ze swoim obozem. Nieco straciła na znaczeniu planowana i wciąż odkładana rekonstrukcja rządu.

Tymczasem moim zdaniem chodzi o coś zupełnie innego: o to, czy Antoni Macierewicz pozostanie Ministrem Obrony Narodowej, czy też wyleci z rządu. Jedynie Ludwik Dorn zrozumiał, o co chodzi, ale też tylko częściowo.

Antoni Macierewicz niszczy Wojsko Polskie. Program modernizacji jest wstrzymany, doświadczeni oficerowie odchodzą, awansują za to młodzi, nieprzygotowani do nowych obowiązków, ale niesłychanie wdzięczni ministrowi. Pieniądze na wojsko są dosłownie przejadane. Macierewicz forsuje rozbudowę Wojsk Obrony Terytorialnej kosztem jednostek operacyjnych, w dodatku WOT faktycznie podlega bezpośrednio ministrowi, nie zaś Dowódcy Generalnemu Sił Zbrojnych. Najsilniejsza jednostka polskiej armii, 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej - do niedawna druga co do wielkości jednostka NATOwska na kontynencie europejskim, przeznaczona do wykonania kontruderzenia w wypadku agresji ze wschodu - została częściowo rozbrojona i przesunięta na prawy brzeg Wisły, czyli wystawiona na bezpośrednio atak artyleryjski i lotniczy Rosji (zgadnijcie, dlaczego jednostki amerykańskie stacjonują na zachodzie Polski). Przetarg na śmigłowce odwołano w atmosferze skandalu, bez przetargu kupiono za to samoloty do przewozu VIPów; odnośnie do jednego i drugiego pojawiły się oskarżenia o nielegalne działania lobbystyczne. Macierewicz upokarza weteranów i doświadczonych oficerów, mianując swoich niekompetentnych protegowanych na kierownicze stanowiska w Polskiej Grupie Zbrojeniowej niszczy polski przemysł obronny, a w otoczeniu ministra aż roi się od osób z niejasnymi powiązaniami z Rosją. Sojusznicy przestali nam ufać. Do tego minister na różnych forach międzynarodowych ogłasza, że de facto toczy się wojna (!) z Rosją. W kwestii katastrofy pod Smoleńskiem już prawie nikt nie wierzy, że Macierewicz i jego podkomisja dostarczą jakichś wiarygodnych dowodów na zamach (w ogóle w zamach, którego nie było, wierzy już tylko kilkanaście procent Polaków - mniej więcej taki sam procent Amerykanów wierzy w alien abduction). A co z wewnątrzpolitycznego punktu widzenia jest szczególnie ważne, trwa otwarta wojna pomiędzy ministrem a nominalnym najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, prezydentem, o kontrolę nad armią i wpływ na jej przyszły rozwój.

Wszystko to, a także osobiste cechy Antoniego Macierewicza, jego granicząca z paranoją nieufność i arogancja, maskowane zewnętrzną, cukierkową wręcz uprzejmością, jego ideologiczne krucjaty i rzucane co pięć minut insynuacyjne oskarżenia, są wielkim obciążeniem dla PiSu. Sami PiSowcy chcieliby się Macierewicza pozbyć. A on, choć jego pozycja nieco osłabła, wciąż trwa i trwa.

Sporo osób sądzi, że Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński zawarli układ: prezydent zgodzi się na PiSowskie poprawki do ustaw o KRS i SN - nawet gdyby prezydent miał sobie zrobić z gęby cholewę, wycofując się z wymogu 3/5 do KRS, którego znaczenie tak mocno podkreślał - a w zamian za to Kaczyński, przy okazji rekonstrukcji rządu, usunie Macierewicza i powoła na to miejsce kogoś, kto uszanuje formalne i symboliczne zwierzchnictwo Dudy.

Otóż twierdzę, że jeśli panowie rzeczywiście dobili takiego targu, to żadnej rekonstrukcji rządu nie będzie, dopóki Duda nie podpisze znowelizowanych ustaw sądowych. Być może PiS poczeka, aż do złożenia podpisu zmuszą Dudę konstytucyjne terminy, rekonstrukcja zaś będzie odwlekana pod różnymi pretekstami: a to na skutek złośliwego kroku Platformy, która zgłosiła wniosek o votum nieufności dla rządu Beaty Szydło, trzeba więc będzie najpierw Szydło obronić, żeby potem móc ją odwołać, a to Jarosław Kaczyński wciąż będzie przechodzić badania, czy stan zdrowia pozwoli mu na sprawowanie funkcji premiera.

Nawiasem mówiąc, jeśli porównać zdjęcia Kaczyńskiego sprzed roku i obecne, wydaje się, że on rzeczywiście jest chory.

Gdy prezydent już ustawy podpisze, straci swoją jedyną broń, jaką ma przeciw PiSowi: weto. A wtedy Kaczyński zdecyduje o rekonstrukcji i Macierewicza na stanowisku pozostawi. Prezydent wyjdzie na absolutnego, przegranego głupka. W "Uchu prezesa" Adrian nie będzie miał już nawet wstępu do korytarzyka na Nowogrodzkiej.

A dlaczego właściwie Kaczyński miałby pozostawić Macierewicza, mimo jego oczywistych wad, na ministerialnym stołku? Ano dlatego, że Macierewicz ma na Kaczyńskiego haka - dysponuje SBckimi papierami, które mogłyby Kaczyńskiego całkowicie skompromitować. Powiem więcej, jeśli dr Duda ustawy podpisze, a Macierewicz ministrem pozostanie, będzie to dla mnie niepodważalny dowód, że Macierewicz takie dokumenty ma.

Jeśli Duda ustawy zawetuje, wtedy Macierewicz tym bardziej pozostanie na stanowisku. W tym kontekście warto zastanowić się, dlaczego PiS zgłasza obecnie poprawki do ustaw sądowych daleko wykraczające poza wynegocjowane porozumienie Kaczyński-Duda. Możliwości są dwie: albo Kaczyńskiemu bardziej zależy na ocaleniu Macierewicza niż na ustawach sądowych, przy czym jest szansa, że prezydent jednak podpisze, aby nie palić mostów pomiędzy nim samym a PiSem, albo też pan Zbyszek, upokorzony prezydenckimi wetami, korzystając z tego, że Kaczyński jest w szpitalu na badaniach (?) i nie sprawuje bezpośredniej kontroli, postanowił sobie powetować i upokorzyć Dudę. Najwyraźniej Kaczyński panu Zbyszkowi nie ufa - co akurat byłoby dość rozsądne - i postanowił go nie wtajemniczać w szczegóły swojego planu.

Tomasz Piątek, Macierewicz i jego tajemnice

czwartek, 30 listopada 2017, pfg

Polecane wpisy

  • Katastrofa

    W środę opozycja - Platforma i Nowoczesna - poniosły w Sejmie niezwykle bolesną porażkę. Być może już się po niej nie podniosą. Opozycja poniosła ją na własne ż

  • A jednak

    Myliłem się: Jarosław Kaczyński jednak odwołał Antoniego Macierewicza z MON. Myślę, że dla Kaczyńskiego ważniejsze, niż niszczenie armii, coraz gorsza opinia u

  • Incitatus

    Cesarz Kaligula mianował swojego ulubionego konia, Incitatusa, senatorem. Bo tak. Bo mógł. Być może był to objaw postępującej choroby umysłowej cesarza, ale zar

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/12/01 06:12:02
@pfg

"sojusznicy przestają nam ufać"

To niesłychanie ważne zdanie. Chyba najistotniejsze z całej notki, bo kluczowe dla naszej obronności (w razie wojny obrona Polski opiera się na sojuszach!). Coś tam słyszałem, ale czy mógłbyś rozwinąć? Jacy konkretnie sojusznicy i w jakich kwestiach? Mają zastrzeżenia do ministra obrony czy generalnie nie ufają Polsce?

"w ogóle w zamach, którego nie było, wierzy już tylko kilkanaście procent Polaków - mniej więcej taki sam procent Amerykanów wierzy w alien abduction"

Mówisz o harcorowych czytelnikach "Gazety Polskiej", "Sieci Prawdy" czy innej TV Republika. Ale gdybyś zadał pytanie inaczej (nie "czy zamach był czy go nie było", tylko "co o tym myślisz"), to pewnie 40-50% odpowiedziałoby: "no, coś w tym musi być"; "sprawa ewidentnie śmierdzi"; "ja tam nie wiem, ale szwagier twierdzi, że na nagraniu KGB dobijało rannych".
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/01 09:14:32
@Chińska

A jaki sojusznik może nam w tej chwili jeszcze ufać? Od wrażliwych informacji wywiadowczych jesteśmy odcięci na 100% - o wszystkim, co zachodni sojusznicy nam przekazują, z pewnością zakładają oni z góry, że trafi to również do Moskwy. Czy Zachód ufa nam, że w razie czego wywiążemy się ze zobowiązań wobec NATO (a nie tylko będziemy się sami domagać sojuszniczego wsparcia)? Trochę pewnie tak, a trochę nie. Podejrzewam, że traktuje nas obecnie pod tym względem mniej więcej tak jak Turcję, tzn. ciągle ma nadzieję, że z rozsądku geopolitycznego zachowamy pewną lojalność wobec jego struktur obronnych, ale z drugiej strony obawia się, że stajemy się koniem trojańskim Kremla i kalkuluje, czy jednak nie byłoby bezpieczniej traktować nas po prostu jako potencjalnego wroga lub zdrajcę. W przypadku konfliktu zbrojnego trzeba wiedzieć, na kogo można liczyć; tu niepewność może okazać się zgubna.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/01 09:51:43
Notabene zachodnie wywiady nabrały ostatnio dużego dystansu do służb amerykańskich, choć oficjalnie nikt nie chce tego głośno mówić, choćby dlatego, że Zachód jest uzależniony od amerykańskiego wywiadu satelitarnego. Trump parę razy chlapnął już jęzorem, wyrządzając duże szkody, a w tle są poważne obawy o rosyjską infiltrację na większą skalę. Tyle, że na razie nikt nie obawia się o stabilność struktur dowodzenia i ogólną orientację geopolityczną USA, natomiast w odniesieniu do Turcji i Polski również pod tym względem pojawiło się wiele znaków zapytania.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/12/01 15:42:21
@x

Nie porównuj sytuacji USA i Turcji w NATO z Polską. To inna liga: Stany to gigant, z którym trzeba się liczyć tak czy inaczej, natomiast Turcja ważna jest geopolitycznie. NATO chyba uznaje Trumpa za "wypadek przy pracy", który trzeba przeczekać - zresztą sama armia USA (nie mówiąc już o służbach typu CIA czy FBI) zachowuje wobec prezydenta daleko idący dystans (np. wydali oświadczenie, że nie w każdej sytuacji podporządkują się każdemu jego rozkazowi o użyciu broni nuklearnej - co świadczy o tym, że mają wątpliwości co do stanu jego zdrowia).

Z Turcji, o ile mi wiadomo, informacje wywiadowcze nie wyciekają na Kreml. Natomiast dane wywiadowcze z USA od lat przeciekały do Jerozolimy (przypominam, że Izrael nie jest członkiem NATO); podobnie rzecz miała się ze szpiegostwem militarnym - plany amerykańskich superbroni, na projektowanie których ten kraj wydał setki miliardów dolarów, w jakiś tajemniczy sposób trafiały na biurka wywiadów w Tel Awiwie i Pekinie. I nie działo się to za obecnej administracji, tylko dużo wcześniej. Jak? US Army, zgodnie z doktryną neoliberalną (outsourcing & państwo minimum), dawały kontrakty wojskowe podwykonawcom, którzy nie byli już tak dobrze chronieni pod względem kontrywiadowczym (w dzisiejszych czasach szpiegostwo jest dziecinnie łatwe: wystarczy, że Iksiński włoży do komputera nie tego pendriva co trzeba i Chińczycy dostają na tacy plany tego, na co USA wydały miliardy). To jednocześnie zabawne i szokujące, jak skutecznie liberalizm zaciska pętlę na swoim łbie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/02 10:47:53
@Chińska

Turcja była dla NATO ważna nie tylko ze względu na dużą armię, ale również ze względu na ważne dla południowej flanki położenie - cieśniny czarnomorskie i naturalną bazę do działań na Bliskim Wschodzie. Tymczasem armia została zdekapitowana, Erdogan mizia się z Putinem, Trumpem i Kaczyńskim, a Europę Zachodnią otwarcie szantażuje kwestią uchodźczą, natomiast nawet za loty nad swoim terytorium Turcja najchętniej wciąż by coś od NATO chciała dodatkowo targować, nie mówiąc o korzystaniu z baz na jej terenie.

Zastanawiam się, czy niedawne incydenty nie były aby kontrolowanym sygnałem dla wątpliwego sojusznika: www.dailyfinland.fi/europe/3137/Norway-apologizes-following-Turkeys-withdrawal-from-NATO-exercise?fb_comment_id=1436056816507309_1436594389786885#f1fa444024fac8c

-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/12/03 16:56:37
Wygrzebane z worka Świętego Mikołaja: Jakub Dymek analizuje fenomen młodej prawicy w USA:
"Alt-prawica to dziecko dwóch cech liberalnego świata. Po pierwsze wszystko można w nim zanegować. Jednocześnie większość ludzi do niedawna miała hamulce powstrzymujące ich przed tym"
-
pfg
2017/12/03 21:12:05
@chińska - zgadzam się z drugim i trzecim zdaniem z cytatu z Dymka. Ale nie bardzo rozumiem zdanie pierwsze: Dlaczego ma to być powiązane z liberalnym światem?

Odnośnie do sojuszników, to ja nie mam żadnej insiderskiej wiedzy, opieram się jedynie na tym, co pisała prasa lub serwisy w rodzaju Defence24. Do spraw wywiadu, niewiarygodności Polski jako partnera handlowego (Caracale, także w aspekcie możliwego udostępnienia tajemnicy handlowej kontrahentów ich konkurencji) i nieodpowiedzialnych wypowiedzi ministra, który co rusz powtarza, że Polska (a więc NATO!) jest w stanie wojny z Rosją, dodam jeszcze zdarzenia w rodzaju tego z ćwiczeń Dragon 17, gdy mianowicie okazało się, że generał dowodzący 6 Pomorską Brygadą Powietrznodesantową sam nie umie skakać ze spadochronem.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/03 21:52:41
@ chinska telewizja

Ile czasu spedzil w USA ten Dymek?
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/03 22:02:44
A skoro już lektury na kończący się weekend sobie polecamy, to w sprawach turecko-amerykańskich dzieje się mnóstwo ciekawych rzeczy (tu i ówdzie z rosyjskimi specsłużbami w tle; ja się pytam, dlaczego nigdzie tam ani słowa o Najważniejszym Kartofelku Żoliborza, co to w ogóle za brak szacunku?):

www.theguardian.com/us-news/2017/nov/10/michael-flynn-trump-turkish-dissident-cleric-plot

wyborcza.pl/7,75399,22730728,zeznania-biznesmena-obala-prezydenta-erdogana-jego-rodzina.html?disableRedirects=true#BoxGWImg
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 04:29:13
Liberalizm i alt-prawica. Może ja spróbuję, bo mam na świeżo zderzenie ze środowiskiem Racjonalistów-a-jednak-irracjonalniebiałych-suprematystów. Moje wnioski:

Na klasyczną retorykę składają się logos, patos i etos.

Liberalizm jako retoryka indywidualizmu to spłaszcza (ta tożsamość to mój najważniejszy punkt). Przez potrzebę wartościowania indywidualistycznych zachowań irracjonalnie stawia na pierwszym miejscu logos, logikę i racjonalność udając że reszty nie ma (tak naprawdę przemycając resztę w paskudny sposób jako logiczne oczywistości). Kładzie nacisk na inteligencję, bardzo ciężko poradzić mu sobie z ludźmi nieinteligentnymi, nie wie co z nimi zrobić, nie potrafi przypisać im humanistycznej wartości, upupia, patronizuje lub udaje że ich nie ma. Racjonalność jednak nie wymaga od ludzi rozwoju, racjonalista jak coś wie nie potrzebuje często już nawet źródeł (hello yellow tiger), nie wymaga empatii, nie pomaga nie być skurwysynami, więc ludzie upośledzeni ją lubią, bo nie wymaga od nich ewolucji i zmian. Lewicowość to również empatia. Tradycyjnie kultura przeciwstawia jednak sobie rozum i emocje. Liberalni racjonaliści stawiają się więc za jedynych obrońców bastionu rozumu w opozycji do lewackich dyrdymałek.
-
pfg
2017/12/04 08:40:45
Sporo w tym racji, @mlaskot.
-
2017/12/04 10:18:00
Drodzy Państwo, musicie to przeczytać!

Młody człowiek z Razem ogłosił, że jest komunistą i że jest ich w partii "niezliczona ilość". W shitstormie pod tym oświadczeniem rzeczywiście objawiło się sporo młodych ludzi twierdzących np. że komunizm to nie było nigdy nic złego.

To jest majstersztyk. Nie w rozmontowaniu partii Razem, bo ona ma marginalne znaczenie w obecnej polskiej polityce. Ale jest to majstersztyk w dodawaniu paliwa skrajnej prawicy.

Oto teraz Razem wyrzuci tego typa i powie, że komuniści to był u nich niepożądany margines. I uprawomocni w ten sposób tłumaczenia organizatorów Marszu Niepodległości, że faszyści i rasiści to był u nich margines, od którego oczywiście się odcinają.

Dodajmy do tego, że o swoim komunizmie członek Razem napisał w prorosyjskiej gadzinówce.

Cudne. Po prostu cudne.
Młoda polska lewico, wy sobie jeszcze nie zdajecie sprawy, co zaszło.

m.facebook.com/story.php?story_fbid=10156003141409743&id=794009742
-
2017/12/04 10:20:09
*prorosyjska gadzinówka:

Portal strajk.eu, który jest ruską trollownią: Ma dział "Imperializm i geopolityka", w którym seria artykułów antyukraińskich plus "Amerykanie na igrzyskach rusofobii".
-
pfg
2017/12/04 10:34:44
He, he, w dodatku młody komunista z Razem brzmi jak Mężczyzna Spełniony :-)
-
2017/12/04 11:34:39
Oni są rozkoszni. W pobocznej dyskusji, niewidocznej publicznie, napisali mi, że muszę zrozumieć konieczność publikowania na nawet prorosyjskich portalach, bo jest to "konieczność ekonomiczna" - tam płacą biednym sierotkom. Gdy podsumowałam: "A więc płatni pożyteczni idioci", oburzono się, że to "klasistowska uwaga". I dalej w ten deseń.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/04 11:35:50
Główna, fundamentalna cecha elektoratu tzw. prawicy (podłozmianowej międzynarodówki, którą reprezentują osoby takie jak Trump, Le Pen, Orban, Erdogan, Kaczyński i ich akolici) to totalny bezwstyd. Nie ma tak groteskowego czy podłego zachowania polityków ugrupowań podłozmianu, by wzbudziło niesmak czy niechęć u sympatyków tego ruchu. Przecież liczne sceny z ostatnich lat można by żywcem przenieść na scenę do przedstawienia "Króla Ubu" i pasowałyby jak ulał.
Ta radosna i bezkrytyczna akceptacja (szach mat, lewaki!) może jednak w mgnieniu oka zamienić się w odrzucenie, jeśli tylko Najwyższy Przywódca skrzywi usta i oskarży tego czy ową o odstępstwo.

Oponenci podłozmianu są nieustannie narażeni na śmieszność, zawstydzenie i prowokacje, nie mogą również prezentować na zewnątrz bezmyślnej jedności, bo szczerze żywią różne, pozostające w sporze, przekonania. Podłozmian pozostaje jednak jałowy, nie potrafi niczego budować, a jedynie niszczyć. Na dłuższą metę jest zagrożeniem cywilizacyjnym jedynie z powodu globalizacji - po raz pierwszy może bowiem infekować mnóstwo społeczności na dużą skalę prawie jednocześnie, dając mniej czasu na działanie mechanizmom immunizacyjnym. Gdyby referendum brexitowe zbiegło się w czasie z wyborami we Francji, być może Unia Europejska poszłaby w rozsypkę. Ale teraz przeciwciała w krajach o zdrowszej demokracji zaczęły już działać i Zachód jeszcze tym razem jakoś sobie poradzi. Co innego Polska, Węgry czy Turcja - te zapewne zostaną niebawem odgrodzone od krajów demokratycznych kordonem sanitarnym i pozostawione własnemu losowi.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 11:43:16
Ale co zaszło? Pryszczaty nastolatek cośtam gdzieśtam w internecie. Like, whatever.

Razem to jest trochę komitet rad, fakt, ale na razie nie ma troiki ani generalnego sekretarza. W Krakowie na przykład zakładali inżynierowie, działa prezes spółki informatycznej zajmującej piętro wieżowca po dawnym banku, różni ludzie. To i tak nie będzie transparentne dla wrogów krzyczących socjalizm, komunizm, ale i dla przykładowych Racjonalistów sprawdzających tożsamość po etykiecie (bo sami są bardzo logiczni zwykle głównie przez autoidentyfikację). Ten znajomy miał taką polemikę na przykład z kolegą ze Stanów, że Razem ciągle stawia chochoła neoliberalizmu, ale przecież żadna partia się nie określa jako neoliberalna. No lol, fakt, partii ziemskiej ani klerykalnej też nie ma.
-
2017/12/04 17:05:30
Co zaszło: Odtąd faszyści będą przy każdej okazji mówić, że faszyzm jest OK, bo przecież komuniści z Razem dostają dotację od skarbu państwa. Nieważne, że partia Razem to w ogóle zjawisko o małej skali. Ale media narodowe będą wiedziały, jak to wykorzystać. Nie chodzi o partię Razem! Chodzi o to, że im bardziej ktoś normalizuje komunizm, tym bardziej będzie normalizował się w Polsce faszyzm. A ugrupowania skrajnie prawicowe są obecnie w Polsce znacznie silniejsze niż skrajnie lewicowe.

To drobne zdarzenie w partii Razem to mała fluktuacja, która może doprowadzić do przejścia fazowego.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/04 18:57:09
Liberalizm to jest pewien sposob "prowadzenia sie". Tego uczy sie juz raczkujace niemowleta. Natomiast kto zostal wychowany przez system "ksztaltowania nowego czlowieka". tez takim "nowym czlowiekiem" pozostanie. Ciekawe ze ten system ( edukacja, kultura ) po 30 latach od poczatku transformacji nadal dziala i "ksztaltuje".
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/04 19:11:59
@ Anuszka
A jakie mozliwosci samodzielnego utrzymywania sie stworzyliscie dla tych mlodych ludzi? Czy wiesz ze 80 % absolwentek szkol artystycznych wchlania "reklama albo bieda"? Gdy pan profesor bierze honoraria rzedu 0,5 miliona, to mloda absolwentka ma materacyk na podlodze u rodzicow. Ale gdyby zaczela cos robic na sprzedaz to oskarzona zostalaby przez tych samych profesorow o "pojscie na komercje". Ale im glupsze tym latwiesze - zawsze tak bylo.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/04 19:23:31
@ chinska telewizja

No wiec w listopadzie 2016 pan Dymek nie wiedzial co to nazi-feministki i polityczna poprawnosc. W listopadzie 2017 sie dowiedzial.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/12/04 20:49:42
@anuszka

"Młody człowiek z Razem ogłosił, że jest komunistą i że jest ich w partii "niezliczona ilość". W shitstormie pod tym oświadczeniem rzeczywiście objawiło się sporo młodych ludzi twierdzących np. że komunizm to nie było nigdy nic złego"

Moje gratulacje! Niniejszym otrzymujesz Order Kolumba za ponowne odkrycie Ameryki: tak, w Razem też są oszołomy. Podejrzewam, że w partii liczącej dwa czy trzy tysiące ludzi znalazłabyś też paru antykomunistów i antyszczepionkowców - a już szczególnie wśród tzw. "internetowych sympatyków". Życzę również owocnej dyskusji z trollami na strajk.eu - i dużo zdrowia, bo zapuszczanie się w takie odmęty może być dla niego niekorzystne.

Razem to takie Labour Party czy SPD wyjęte z lat 50-tych i są tam rózne nurty, ale nie sądzę, żeby ktoś tam na serio w XXI wieku sympatyzował z Leninem. To socjaldemokraci, nie komuniści.

Jesli Twoja teoria jest poprawna (legitymizacja faszyzmu przez komunizm), to skąd wiesz, że ten pan który pisze listy otwarte o prześladowaniach komunistów w Razem (zapewne w imieniu Międzynarodówki) nie jest sympatykiem ONR-u? Albo że to prowokacja polityczna w celu delegalizacji partii ("lewaki komunizm propagują")? Niczego nie przesądzam, ale np. w Rosji czy w Turcji ugrupowania opozycyjne pełne są dziwnych i podejrzanych typów.

"Dodajmy do tego, że o swoim komunizmie członek Razem napisał w prorosyjskiej gadzinówce"

Aha, no cóż, to moim zdaniem wyjaśnia sytuację. Tyle pisałaś o rosyjskiej agenturze w Polsce i masz przykład. Razem tym się rózni od prawicy, że oni usuną typa z partii, podczas, gdy prawica nie widzi potrzeby rozliczania się z wielbicielami Putina.

By the way. Z tym, że Razem było, jest i będzie marginesem, zgadzam się w pełni; Polska to nie Szwecja, a 9 na 10 Polaków to prawicowcy. Te liczby nie wzięły się znikąd - w końcu mamy za sobą prawie trzy dekady prania mózgów z szkołach, mediach i z ambony. A jednak musimy, jak Syzyf, wtaczać ten głaz na górę, nawet gdyby nasza misja nie miała cienia szasy na powodzenie, choćby z tego względu, że należy chronić ten wątły płomyczek nadziei dla przyszłych pokoleń. On nie może zupełnie wygasnąć.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/12/04 20:57:48
@anuszka

Jeszcze coś, z (pozornie) innej beczki: w najnowszym Tygodniku Powszechnym artykuł ks. Wierzbickiego, w którym przytacza on wyniki badań przeprowadzonych przez dr. Konrada Pędziwiatra wśród krakowskich i gdańskich kleryków: 30% zgadza się z prośbą papieża aby parafie przyjmowały uchodźców; 72% uważa, że uchodźcy są zagrożeniem dla bezpieczeństwa (50% twierdzi, że również zdrowotnego), 13% nie ma nic przeciwko udziałowi księży w manifestacjach antyislamskich, a 44% uważa, że islam powinien być w Polsce prawnie zakazany.
-
2017/12/04 22:07:54
@chińska_telewizja_centralna
tak, w Razem też są oszołomy

Tak, w Marszu Niepodległości też są oszołomy. Nie idzie zapanować, panie kochany.


Tyle pisałaś o rosyjskiej agenturze w Polsce i masz przykład.

A tam zaraz agentura. Pożyteczni idioci. Ale faktem jest, że na strajk.eu publikowali ludzie publikujący też na Sputniku.

-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 22:11:23
Anuszka, na razie widzę jedynie CIEBIE porównującą konkretne aktywności faszystowskie rozwiniętych i liczebnych organizacji do czyjejś opinii na facebooku. Dopóki Razem nie pójdzie z czerwonym sztandarem na marsz niepodległości rozkułaczając okoliczne samochody tu po prostu nic nie zachodzi.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/04 22:35:45
@ chinska telewizja

Problem "niskie podatki, czy wysokie podatki" jest nieistniejacy. Bo jest cos takiego
en.wikipedia.org/wiki/Triple_bottom_line
I dzis nie chodzi o maksymalizacje zysku ( w czym tez nie ma nic zlego ) tylko o rachunek ekologiczny i o to zeby zdazyc przed apokalipsa. A wszystkie terminy sa na nie na wczoraj, tylko na 20 lat do tylu.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 22:38:56
Ale co? Haters gonna hate. Ja nie wiem, bo nie obserwuję jakoś pieczołowicie i już nie pamiętam co kto kiedy i w jakim zakresie, ale Razem = komuszki to była podśmiechujka od zarania? Nota bene J. Vincent Rostowski określił urzędującą komisarz unijną starą komuszką, więc nie jestem pewien czy chodzi o nośność samego komunizmu jako takiego czy o tych wstrętnych szkodników z Razem i jeszcze w dodatku komunistów.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/04 22:43:08
@ chinska telewizja

A moze prawo do przerywania ciazy i prawa gejowskie wynikaja z etyki chrzescijanskiej?
I to nie wy macie byc tolerancyjni, to was sie toleruje, albo nie.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 22:45:45
@ankieta: Pokazuje że większy odsetek kleryków wykazuje tolerancję dla wartości chrześcijańskich niż ogół społeczeństwa?

Był tu taki matematyk UJ W.S. który serwował filozofię dowodu logicznego konstytucyjności poprzez ankietę (może fikcjonalista en.wikipedia.org/wiki/Fictionalism en.wikipedia.org/wiki/Philosophy_of_mathematics#Fictionalism choć kłócił się o sofistykę w sposób niezdradzający znajomości filozofii)

To mi przypomina pewną ankietę o chudnięciu gdzie zapytano lekarzy, dietetyków, oraz trenerów gdzie się podziewa masa tłuszczu traconego przy chudnięciu i nikt nie odpowiedział poprawnie, że jest wydychana w dwutlenku węgla, (jak by chemia nie wystarczyła, to w ogólnie spalanie w organizmie następuje w płucach).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/04 22:51:30
@Anuszka

Podejrzewam, że mylisz się w kwestii pożytecznych idiotów - ja się tu raczej domyślam kreciej roboty (i bez złudzeń, takie same krety były lokowane np. w strukturach KOD-u, by je w odpowiednim momencie rozsadzić od środka lub skompromitować). Ale jeśli Razem zachowa się rozsądnie, to nie ucierpi zanadto. Ani nadmierne darcie szat, ani kompletny brak reakcji nie są tu chyba wskazane.

Sądzę natomiast, że masz rację co do tego, iż Razem obrywa tu jedynie przy okazji - prawdziwym celem jest próba wybielenia faszystów z listopadowego marszu. Ktoś (albo na Kremlu, albo w środowisku polskich nacjonalistów - jeśli to komuś robi różnicę) postanowił złagodzić nerwowe reakcje Nadprezesa, który wyraźnie uznał 11 listopada, że ktoś pod nim ostro ryje; i to nie żadna totalna opozycja, tylko swojacy albo chłopcy od Winnickiego. Putinowi bardzo nie na rękę jest to zaognienie, i to akurat w chwili, gdy PiS już, już miał dokumentnie rozpieprzyć polski system prawny i zdolności obronne.

-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 22:54:28
@ komuniści z Razem finansowani z budżetu vs. faszyzm finansowany z budżetu.

Razem osiągnął świetny wynik w wyborach, a faszyści jednak nie startowali (tyle co w ukrytej koalicji supply and confidence z PiS). Tak mi sie pomyślało, gdyby doszło do hipotetycznej delegalizacji komunistów z Razem i na zasadzie w/w symetrii musiałoby dojść do delegalizacji faszystów, byłoby to wiekopomne osiągnięcie tej partii.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/04 22:57:58
Nie ma to jak 60 letni facet szarpiacy sie z 20 latkami. To ci dopiero autorytet. Ciekawe ze ci faszysci dwie dekady temu mieli 20 lat, dekade temu mieli 20 lat, i dzis tez maja 20 lat ;-(
-
pfg
2017/12/04 23:17:30
@pantarej - ależ to bardzo proste: większość ludzi z faszyzmu wyrastała, nie tyle mądrzejąc z wiekiem, ile stabilizując swoją sytuację życiową. Przynajmniej dotąd. Jasne, w wieku bardziej dojrzałym pewnie nadal nie lubią Żydów, ciapatych i pedałów, ale nie do tego stopnia, żeby demolować miasto lub w inny agresywny sposób manifestować swoje uprzedzenia.

Prawa gejów są wobec etyki chrześcijańskiej, jakby to rzec, skośne. Ani z nich bezpośrednio nie wynikają (inaczej niż jako przypadek szczególny ogólnego przykazania miłości bliźniego), ani etyka chrześcijańska - w odróżnieniu od etyki Starego Testamentu! - praw gejom nie odbiera. Bardzo podobnie jest zresztą z prawem do aborcji. W dodatku wydaje mi się, że piszesz "chrześcijańskiej", a myślisz "katolickiej", ale nawet jeśli powyżej dokonać takiej podmiany, to te zdania pozostaną w mocy.

@mlaskot W.S. nadal jest moim znajomym i prywatnym dyskutantem :-)
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/04 23:38:49
@ PFG
Mialem na mysli paranoika podpisujacego sie `x`, a przede wszystkim Szostkiewiczow i innych takich. Znow nie udalo ci sie czytanie w moich myslach ;-)
Ale powiedz - po czym ty poznajesz gejow? Po zniewiescieniu? No to uwazaj ;-)
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 5.174.57.*
2017/12/04 23:41:49
@anuszka

"Tak, w Marszu Niepodległości też są oszołomy. Nie idzie zapanować, panie kochany"

Tak, a faszysta i antyfaszysta to jeden oszołom. Nie za dużo się Szczerka naczytałaś? Gość, który głosował na Razem, wrzuca na swoim fejsie pijackie posty o jakichś ekstremistach z Razem i dogmatykach opętanych politpoprawnością, bo ktoś gdzieś kiedyś go skrytykował.

Różnica jest taka, że Razem oszołomskie bannery z sierpem i młotem (jeśli by się takie pojawiły) wywaliłoby z manifestacji wraz z prowokatorami. Prawica za żadne skarby tego nie zrobi, bo oznaczałoby to rozłam w ruchu i bijatyke z kibicami (a po części też dlatego, że się z nimi utożsamia).

Te historyjki, że skrajna lewica i skrajna prawica są siebie warte, bo jedni czczą Hitlera, a drudzy Lenina, można między bajki włożyć. Ruchy neonazistowskie obecne są w Polsce od dekad, a fani Lenina i wieszania burżujów na latarniach to śp. Mijal oraz dosłownie garstka internetowych oszołomów.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/04 23:48:11
To nie do końca prawda, istnieją gejowskie odczytania Biblii, w tym starego testamentu i podobno i tamże nie ma odbierania praw jeśli odpowiednio odczytać. Pisał o tym jakiś duchowny amerykański, niestety kojarzę tylko miasto i pewnie źle. Jest strona w wikipedii, ale wiadomex, to miejsce upolitycznione en.wikipedia.org/wiki/The_Bible_and_homosexuality

W.S. wielokrotnie mnie rozwalił dawno temu knajacką niekompetencją na różne spsoby i do znajomości jakoś nie doszło (przez moje wady artykulacji, nie potrafię kopać się z koniem).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 00:16:16
Może i paranoik, ale za to jaki skuteczny: szacki.blog.polityka.pl/2017/12/04/czynnik-x/?nocheck=1 :)
-
2017/12/05 09:17:56
Jeszcze taka ciekawostka - jeżeli to prawda, to portal strajk.eu celowo gra na podgrzanie nastrojów wokół tej sprawy:

"wiesz że Strajk.eu wykupił reklamy na FB, żeby dotrzeć z tym tekstem do jak największej grupy ludzi"

i.imgur.com/0R7Md7x.png

Źródło - dyskusja pod:
www.facebook.com/photo.php?fbid=10156007338009743&set=a.394562764742.169553.794009742&type=3&theater
-
2017/12/05 09:28:50
A teraz uwaga. To nie jest tak, że komuniści w Razem to wypadek przy pracy, bo nie sposób ogarnąć kilkuset czy tam kilku tysięcy członków.

Michał Radecki był kandydatem do Sejmu. Partia Razem dobrze wie, że ma w swoich szeregach kolesia, który na zdjęciach profilowych ma Stalina oraz banery ku czci rewolucji październikowej:
www.facebook.com/mbradecki
-
2017/12/05 09:33:05
Albo tutaj:
Działaczem partii Razem jest też inny młody człowiek z banerem ku czci rewolucji październikowej:
www.facebook.com/photo.php?fbid=1763459640622017&set=a.1451807851787199.1073741828.100008739932298&type=3&theater

Nie jest on całkiem szeregowym, nie znanym nikomu członkiem, bo partia podaje go jako osobę kontaktową w jednym z okręgów: in.pinterest.com/pin/554224297870467698/
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 10:12:38
@Anuszka

Bo to są młodzi idioci, jarający się rzeczami, o których mają dosyć blade pojęcie. Problemem Razem nie jest to, że przytrafiają im się tacy (zwłaszcza że część z nich im pewnie podesłano), tylko to, że partia nie potrafi ich przywołać do porządku albo wywalić. I nie chodzi jedynie o brak doświadczenia politycznego, ale również o wewnętrzne sprzeczności. Np. amerykański ruch Occupy Wall Street nie był w stanie zaradzić temu, że w miarę rozkręcania się akcji do obozu protestujących napływało coraz więcej dziwaków i przestępców (pod koniec protestów poważnym problemem stały się gwałty i przemoc): policja była wrogiem, więc wezwanie jej na pomoc odpadało, a własnych sił porządkowych OWS nie chciało organizować, bo jakże to przystoi anarchistom. Albo Razem się szybko ogarnie i zacznie zarządzać tym kryzysem (nie pozwalając go przy okazji wyolbrzymiać), albo przepadnie. Chyba ktoś tam już trzeźwieje, bo profilu Radeckiego nie byłem w stanie otworzyć.
-
2017/12/05 10:16:12
@x
Problemem Razem nie jest to, że przytrafiają im się tacy (zwłaszcza że część z nich im pewnie podesłano), tylko to, że partia nie potrafi ich przywołać do porządku albo wywalić.

Nie całkiem. Problemem jest to, że partii Razem to dotychczas nie przeszkadzało. Nie mów mi, że nie zauważyli kim jest ich kandydat do Sejmu. Zwłaszcza że to człowiek z warszawki, więc muszą znać się osobiście.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 10:30:31
Od niedawna w jednym z wielu równoległych światów goreje dyskusja o bezpieczeństwie sztucznej inteligencji, AI safety.

Z początku myślałem, iż chodzi o to jak bezpiecznie wnioskować za pomocą automatów, tak żeby nie wychodziły bzdury (procentowo podana skuteczność rozpoznawania wzorca przez algorytm często przewyższa ludzką, ale ludzie poprawiają swoje błędy, a failure modes algorytmów są katastrofalne, na tym już cierpią inwestorzy giełdowi podczas coraz liczniejszych flash crashes, nie mówiąc o adwersarialnych przykładach obliczonych na wykrzaczenie algorytmu (chmurka rozpoznana jako twarz, różowy szum jako krowa itp.)) i enkodowane uprzedenia (np. w Cathy ONeil Weapons of math destruction). Bardzo ciekawą metodą jest przywrócenie machine learningowi dobrego zachowania statystycznego, tak żeby można było określić przedziały ufności poprzez conformal inference (Vovk et al.).

Jednak nic z tego. Teoretycy Ci, nie wiadomo w zasadzie warsztatu jakiej dyscypliny, mają zupełnie inny problem: Co się stanie gdy AI zostanie dyktatorem świata (co jest nieuniknione z aksjomatu, lub być może wierzeń religijnych). Czy wymorduje ludzi, czy wystrzeli się w kosmos i pozbawi nas swojej obecności i jak temu zapobiec. (Z rozczarowaniem i poczuciem zażenowania stwierdzam że istnieje na ten temat seminarium studenckie na WMI UJ.)

Co więcej, w gronie informatyków zajmujących się sieciami neuronowymi są ludzie bez żenady nazywający procedury automatycznego różniczkowania (niezbędny element sieci) od nazwiska Stalina github.com/Functional-AutoDiff/STALINGRAD (i to nie pierwszy taki wyskok tego informatyka en.wikipedia.org/wiki/Stalin_(Scheme_implementation) )

A jak wcześniej mówiłem, w Razem też są informatycy.

Ja nie wstępuję do Razem żeby nie uczynić tej partii kanapową, ale przyznam się do słabości do hymnu ZSRR (szczególnie podoba mi się w filmie Czerwony Październik).

Biorąc poważnie komunistów w Razem, trzeba poważnie brać możliwość komunistycznej sieci neuronowej i nie trenować dalej AI Facebooka, nie pokazywać czego się boimy i wyłączyć.
-
2017/12/05 10:41:02
@mlaskot

Nie rozumiem dlaczego bagatelizujesz to, że Razem wystawiło do Sejmu człowieka, który sobie wstawia sierp i młot lub Stalina na zdjęcie profilowe?
Nie rób zasłony dymnej ze śmichów-chichów.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 10:52:47
Z tego samego powodu z którego bagatelizuję to, że Razem na wysokim miejscu w Krakowie wystawiło byłego koleżanki który ją zdradzał a w momencie wystawienia również miał 2 partnerki.

Co innego gdyby był alfonsem.

Te goście hajlowali przy piwku na spotkaniach Młodzieży Wszechpolskiej?

Zresztą whatever. My point being: liga polskich rodzin też nie miała realnej władzy. I nie faszyści (nawet w supply and confidence z PiS) ani komuniści są w Polsce problemem a strukturalne zaniedbania które prowadzą ich sympatyków do nędzy rozmyślania na takie tematy.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 10:59:54
Wyobrażam sobie zwalczanie Razem za to że jest marksistowska (a w każdym razie powinna się uczyć).

Ale Lenin? Jest również popularną dekoracją hosteli w Krakowie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 11:15:28
@Anuszka

Ci młodzi idioci padli ofiarą semiotycznej agresji - skoro podłozmian "kryminalizuje" Ludwika Waryńskiego i Karola Marksa, a poglądy socjaldemokratyczne nazywa lewactwem, to niezdolna do subtelnych dystynkcji młodzież o lewicowych skłonnościach po omacku szuka sobie najsilniejszych symboli. I wtedy już oczywiście często ich wybór pada na te o naprawdę zbrodniczych konotacjach (Lenin, sierp i młot etc.). Notabene analogiczny proces semiotycznej agresji wiąże się z symbolami wybranymi przed podłozmian - przez co kotwica Polski Walczącej sąsiaduje z krzyżem celtyckim czy falangą i jako symbol została już chyba podobnie trwale splugawiona jak kiedyś swastyka przez nazistów.

Jedynym wyjściem jest wytrwała praca nad uzdolnieniem młodego pokolenia do samodzielnego myślenia i zdobywania rzetelnej wiedzy. Bardziej rozgarnięci członkowie Razem mogliby ją co rychlej zacząć na własnym poletku.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 11:21:45
Żeby tylko Lenin. Hitler w nieznacznym przebraniu też pełni rolę dekoracyjną, odkąd przestał być przerażającą teraźniejszością - niby skąd bierze się ikoniczna popularność Dartha Vadera i szturmowców Imperium?

Ale Anuszka ma rację, że nie wolno tego bagatelizować. To jednak co innego, gdy ktoś symboli komunistycznych czy faszystowskich używa dla czczej rozrywki, a co innego, gdy dekoruje nimi swój profil członka partii politycznej. Jeśli nawet od kandydatów na posłów nie wymagać odpowiedzialności za wybór języka, to znaczy, że już wszystkim odpuszczamy.
-
2017/12/05 11:23:57
@mlaskot @x
Wrzucanie sobie portretu Stalina na profilowe to to samo co hajlowanie.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 11:28:37
Semiotyczna agresja dotyka bardzo ciekawego problemu: co agresorzy sobie myślą, że jaki ta agresja będzie miała niby skutek? #metoo Fala rozprawiania się z seksualnymi nadużyciami w showbiznesie jest taką właśnie reakcją zaostrzania retoryki u lewaków. Więc jeśli chodziło o zwalczanie i pokazanie faka, to tylko zjednoczyło ich szeregi.

DZIĘKI za linka imgur, w panelu bocznym było najlepsze co dzisiaj widziałem (nie licząc pewnego polilogarytmu):

imgur.com/gallery/rCvBiRG

I w tym tygodniu! Bo wczoraj widziałem tylko to
www.instagram.com/p/BcTXUkDBl2B/?taken-by=our_fox_axel (typowy lis, btw www.youtube.com/watch?v=jN0ORyDfExE )
A przedwczoraj to
www.instagram.com/p/BcPqfGADNro/?taken-by=cuter
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 11:32:56
@Anuszka

Nie to samo (oba totalitaryzmy były zbrodnicze, ale bynajmniej nie tożsame), jednak zgodzę się, że równie haniebne, niezależnie od tego, czy wynika z totalitarnych skłonności czy wyłącznie z bezmyślności.

Swoją drogą Radeckiemu już prawie stuknęła trzydziestka, więc nawet młodzieńczą głupotą ciężko go usprawiedliwiać.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 11:46:13
Czy żenada ma wiek?

Mnie uderza słabość graficzna nielicująca z Razem. Ale zaraz, Razem w obrazkach też ma sztandary. Są co prawda fioletowe, ale to sprytna aluzja do czerwieni znajdującej się DOKŁADNIE po drugiej stronie tęczy. Przypadek?
-
2017/12/05 11:49:30
@x
Masz rację, że nie to samo, ale z innego powodu: Tam na obrazkach jest Stalin z twarzą Sylvestra Stallone. A więc nie prawdziwy Stalin, tylko tak hipstersko, ironicznie, nieprawdaż. Teraz powiedzą, że sierp i młot i rewolucja październikowa to też taka ironia. :/
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/05 12:04:46
Ja mam rację że nie to samo, bo nie ma instytucjonalnego związku jak w przykładzie młodzieży wszechpolskiej chyba że te sztandary to kolejny element ukladanki scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/22089321_10156815376433569_5865753803484910945_n.jpg?oh=05b6b49faa22d0c6b6d22fc587b56590&oe=5AC9885B (ktoś zna jakąkolwiek inną partię używającą sztandarów, poza Ikonowiczem czerwono-koszulym?)
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/05 12:14:14
Bo to często jest taka głupia autoironia - jak wy mi tu od lewaków, to macie. Odziany w skórę kark też, kiedy hajluje, niekoniecznie myśli o Wodzu i Rzeszy, częściej pewnie działa w intencji "ja tu sikam, gdzie chcę", czasem po to, by kogoś sprowokować do reakcji i móc mu przylać, a niekiedy pewnie i po to, by zrobić lepsze wrażenie na swoim chłopaku i mieć bardziej udane życie płciowe. Liczy się energia, którą czerpiesz z podpięcia się pod silny symbol, takie pasożytnictwo semiotyczne. Na drugim biegunie, ale w sumie podobne, są zachowania bluźniercze, polegające na czerpaniu siły z symbolu, który się kala i depcze. Tak czy inaczej, byle jałowo podpiąć się pod cudze, bez potrzeby wykreowania czegokolwiek własnego.

Bo żeby coś naprawdę zrobić, dla Kraju i Sprawy, ale na początek choćby dla człowieka obok, to się trzeba narobić, a i wtedy nie zawsze wyjdzie tak dobrze, jak się chciało. Za to o rewolucji, elektrycznych samochodach i gigantycznych nowych lotniskach można sobie dumać bezkarnie całymi dniami, w przerwach łomocząc jakiegoś gościa o zbyt śniadej karnacji i nie dość męskim wyglądzie (potem się pewnie okaże, że to właśnie był przedstawiciel Tesli robiący rozeznanie w kwestii perspektyw inwestycyjnych w Polsce - ups - to ja jeszcze pięć piw poproszę).
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/06 00:07:04
Oh, these Warsaw guys are soo wild!
www.youtube.com/watch?v=bRi-LFU3VdY
-
2017/12/06 11:03:23
Jeszcze żeby nie było, że to wypadek partii Razem przy pracy. Ten pan jeszcze zanim wystawili go w wyborach do Sejmu czcił na facebooku rewolucję październikową. Więc partia Razem wiedziała, kogo bierze: imgur.com/a/ZR7p2
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/06 11:35:49
To smutne anuszko. NIe bądź wyborcą Razem, będziemy wdzięczni.
-
2017/12/06 12:03:04
@mlaskot
Ty też nie bądź wyborcą Razem, choć pewnie będzie ci trudniej.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/06 12:07:25
Łatwiej niż zrozumieć o co Ci chodzi.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/06 15:43:14
Goole wykrywa w sprawie komunizmu Razem same świeże słowotoki
oko.press/petru-wyklucza-komunistow-zandberg-grozi-petru-sadem/
www.fronda.pl/a/warzecha-dla-frondapl-razem-to-niebezpieczni-neokomunisci,58979.html

100-lecie rewolucji październikowej wspominał natomiast organ eurokołhozu www.eppgroup.eu/event/Bolshevik-Revolution%3A-100-years-of-lasting-legacy

Oraz Finowie. Itsenäisyyspäivä to dzisiaj, w mikołajki! Wszystkiego najlepszego ulubiony kraju ze złą pogodą :)
-
Gość: redneck, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/06 21:29:31
@x "ikoniczna popularność Dartha Vadera i szturmowców Imperium" ma nieco więcej zabawnych subtelności - ogólnie Sithowie to osoby wybitne które same kierują swoim losem zaś Moc im służy, Jedi to byt kolektywny posłuszny Mocy, w świecie realnym Jedi to komuniści ....
-
pfg
2017/12/06 22:15:06
@mlaskot - ale to chyba jasne, o co anuszce chodzi. Jeśli za prawomocne uznamy tłumaczenia Razem "My jesteśmy demokratami. Lewicowymi, ale demokratami. Nie ma wśród nas miejsca dla osób wprost odwołujących się do totalitarnego ustroju komunistycznego. To był jednostkowy wybryk nieodpowiedzialnego aktywisty", to za prawomocne powinniśmy też uznać tłumaczenia Młodzieży Wszechpolskiej czy podobnych wykwitów "My jesteśmy demokratami. Nacjonalistycznymi, ale demokratami. Nie ma wśród nas miejsca dla osób wprost odwołujących się do totalitarnego ustroju nazistowskiego. To był jednostkowy wybryk nieodpowiedzialnego aktywisty". Lub też, poprzez kontrapozycję, jeśli za bzdurę uznamy takie tłumaczenia wykwitów, za jednaką bzdurę powinniśmy uznać takie tłumaczenia Razem.

No symetryzm taki :-)
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/06 22:32:21
@PFG

Tam jest ukryty za kulisami jeszcze inny, chyba zabawniejszy (anty)symetryzm: zarówno Razem, jak i wykwity cierpią na niedobory kadrowe. Wskutek tego nie mogą wybrzydać i ci pierwsi przymykają oczy na to, że tu i ówdzie zalęgają im się spóźnieni trockiści czy maoiści, za to ci drudzy ściskają poślady i w milczeniu jakoś znoszą to, że w miarę rozszerzania się ich wpływów do sprawdzonego od lat piwiarnianego aktywu dołączają różne miękkie leszcze, które ani nikomu zębów nikomu nie wybiją, ani demokracji szczerze nie nienawidzą.

Takich śmieszno-strasznych sprzeczności w ogóle jest ostatnio sporo - media prześlizgnęły się np. nad tym, że jednym z głośno skandowanych haseł tegorocznego Marszu Niepodległości było jebać warszawiaków. Ot, drobny dysonans z licznymi warszawskimi sympatykami tej zgrai, którzy wraz ze swymi dziećmi grzecznie uczestniczyli w pochodzie.

@Redneck :D
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/06 23:40:25
-
Gość: WS, *.mynet.com.pl
2017/12/07 05:06:18
Drogi @mlaskocie - istotnie, nie pisuję już na blogu mojego miłego kolegi @pfg, ale ponieważ zwróciłeś się do mnie tak bezpośrednio (choć potraktowałeś surowo) - wyjaśniam pokrótce:

1. Nie jestem fikcjonalistą. Raczej, gdybym musiał, acz niechętnie, wyrazić w tej sprawie jakiś pogląd, to skłaniałbym się do monizmu matematycznego w sensie Tegmarka, co, jak sądzę, lokowałoby moje poglądy na przeciwnym biegunie filozofii matematyki. Ale, mogę się mylić - zob. 2.
2. Bo istotnie nie znam dobrze filozofii.
3. O sofistach pisałem w formie niezbyt wyszukanego żartu.
4. Z prawdziwą pokorą przynaję się do niekompetencji w wielu dziedzinach (cóż, nie każdy zna się na wszystkim). Na szczęście jest Wikipedia.
5. Spośród polityków komunistycznych moim ulubionym jest Manolis Glezos.
6. Nazwa Partii Razem pięknie nawiązuje do "Ody do młodości". Nie jest to być może, patrząc czysto literacko, czołowy utwór wieszcza, ale i tak się chwali młodym ludziom, że inspiruje ich poezja. No chyba, że to tylko zbieg okoliczności.

Pozdrawiam (choć droga stroma i śliska), WS
-
2017/12/07 07:46:07
@x
"zarówno Razem, jak i wykwity cierpią na niedobory kadrowe. Wskutek tego nie mogą wybrzydać i ci pierwsi przymykają oczy na to, że tu i ówdzie zalęgają im się spóźnieni trockiści czy maoiści"

Dokładnie tak mi to wyjaśnił w półprywatnej rozmowie jeden z członków Razem: W 2015 roku kandydatów do Sejmu brali z łapanki.
-
2017/12/07 11:13:08
@x
""Konkurencja" też już to międli: wo.blox.pl/2017/12/Komunizm-i-socjaldemokracja.html#ListaKomentarzy "

Nie jestem fanką red. Orlińskiego, ale za ten tekst szanuję. A zwłaszcza za jego komentarz pod tekstem, o rosyjskich pieniądzach.

Przy okazji, tam pojawia się w dyskusji sprawa mniej i bardziej egzotycznych interpretacji słowa komunizm. W moich dyskusjach na fb zauważyłam, że młodzi lewicowcy nieraz odżegnują się od wschodnioeuropejskiego rozumienia słowa komunizm jako od czegoś paranoicznego i obciachowego. Ich zdaniem jedynie słuszne interpretacje są na Zachodzie.

Otóż to co oni robią, to jest czysty postkolonializm. Małpowanie trendów i pojęć z bogatszego i "lepszego" Zachodu, ignorując własne unikalne doświadczenia historyczne.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/07 21:45:05
Na blogu WO ktoś podlinkował natemat.pl/224771,onr-domaga-sie-delegalizacji-partii-razem-za-szerzenie-komunizmu-wniosek-wplynal-juz-do-ministra-ziobry - potwierdza się hipoteza Anuszki, że ONR za pomocą tej prowokacji (czy autor bredni na strajk.eu jest kretem, kretynem, czy został kupiony na potrzeby tej akcji, to w gruncie rzeczy mniej istotne; zresztą te opcje bynajmniej się nie wykluczają) próbuje osłabić wiszącą nad nim groźbę delegalizacji poprzez wciśnięcie ciemnemu ludowi symetrystycznej narracji. Ja z kolei utwierdzam się w związku z tym w przekonaniu, że słusznie rozpoznałem sytuację: 11 listopada Nadprezes doszedł do wniosku, że ktoś pod nim ryje, i teraz kazał dobrać się do narodowców, żeby dać im za to wycisk; a jeśli przy okazji sypną jakichś zdradzieckich inspiratorów z PiS-u, to tymi też się wnet zajmą stosowne służby.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/07 22:17:28
Pod światłym przywództwem Antoniego M. umacniamy więzi zaufania i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi: wyborcza.pl/7,75248,22752258,nagly-zwrot-w-sprawie-patriotow-mon-cena-nieakceptowalna.html#BoxGWImg
-
2017/12/07 22:30:55
@x
Ktoś (albo na Kremlu, albo w środowisku polskich nacjonalistów - jeśli to komuś robi różnicę) postanowił złagodzić nerwowe reakcje Nadprezesa, który wyraźnie uznał 11 listopada, że ktoś pod nim ostro ryje

11 listopada Nadprezes doszedł do wniosku, że ktoś pod nim ryje, i teraz kazał dobrać się do narodowców, żeby dać im za to wycisk; a jeśli przy okazji sypną jakichś zdradzieckich inspiratorów z PiS-u, to tymi też się wnet zajmą stosowne służby.

Możesz to rozwinąć? Bo nie całkiem zrozumiałam twoją hipotezę. Kto się teraz dobiera do narodowców? Chodzi ci o to, że Jaro przyzwolił na delegalizację ONR lub przynajmniej postraszył ich delegalizacją? I teraz ONR próbuje ratować tyłek pokazując symetrystycznie na Razem?
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/08 00:22:45
@Anuszka My point exactly.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/08 01:01:16
Zresztą nie tylko ONR zostanie wzięte za twarz. Jarosław K. chyba właśnie zakończył casting na premiera, który wyśle mudurowych przeciwko obywatelom (Beata S. okazała się zbyt chwiejna - nawet w kwestii odmowy druku wyroku TK sprzed dwóch lat nie chciała otwarcie wziąć na siebie odpowiedzialności - więc się nie nadawała).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/08 10:10:11
-
2017/12/08 23:03:34
Ciekawe, co to teraz znaczy w kontekście rekonstrukcji rządu:
www.defence24.pl/711163,gen-kraszewski-stracil-certyfikat-dostepu-do-informacji-niejawnych
-
pfg
2017/12/08 23:35:34
@anuszka - to nic nie znaczy. Macierewicz chyba jednak trochę się boi, że go z rządu wyrzucą, a ponieważ jest mściwy i ogólnie wredny, to na odchodne postanowił dopiec prezydentowi. Ciekawe, jaką dr Duda będzie miał minę wręczając w poniedziałek nową nominację dla Macierewicza. Pewnie będzie sobie w duchu powtarzał, że spokojnie, tylko do stycznia, bo wtedy będzie "głęboka rekonstrukcja" rządu i Macierewicz odejdzie, bo tak dr. Dudzie obiecał dr Kaczyński. Ale spokojnie, zapewne żadnej "głębokiej rekonstrukcji" nie będzie, a już na pewno Macierewicz z rządu nie odejdzie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/09 23:42:19
Być może ma rację red. Ewa Siedlecka, która tłumaczy w Polityce, że dojdzie do transakcji wiązanej - na biurko Andrzeja D. trafią do podpisu jednocześnie nominacja ministra obrony narodowej i ustawy o sądownictwie, dając rezydentowi Pałacu Namiestnikowskiego zabezpieczenie przed spodziewanym wiarołomstwem Nadprezesa; to miałoby tłumaczyć nie tylko potrzebę, ale i timing rekonstrukcji rządu (z częściowym medialnym przykryciem skoku na sądownictwo jako bonusem).

Ale ja podejrzewam, że to są kwestie drugorzędne: więcej ważyła widoczna słabość psychiczna Beaty S. (z uchyleniem się od przyjęcia odpowiedzialności za decyzję o odmowie opublikowania i respektowania wyroku TK sprzed dwóch lat jako punktem przełomowym) i potrzeba skrócenia smyczy różnym PiS-owskim ambitnym chłopcom (zwłaszcza tym podejrzanym o rycie pod Nadprezesem w cichym sojuszu z nacjonalistami). Mateusz M. załatwia wiele problemów jednocześnie - nie ujawnione dotąd nagrania kelnerów z "Sowy" gwarantują, że nie urwie się spod kontroli i posłusznie weźmie na swoje konto najgorsze delikty konstytucyjne i zapewne także przestępstwa czysto kryminalne, które niebawem trzeba będzie popełnić, żeby chwycić Polaków za twarz przed wyborami samorządowymi. Ponoć już szykowane są rozporządzenia, dzięki którym policja będzie mogła bez dania racji po prostu rozpędzić dowolne zgromadzenie, a wszelka odmowa posłuszeństwa wobec tych bezprawnych zachowań służb państwowych będzie surowo karana.

Szanowny Panie Premierze (in spe), jeśli Pan albo ktoś z Pana znajomych czyta te słowa, to uprzejmie przypominam o ciążącym na Panu obowiązku opublikowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego sprzed dwóch lat i ich respektowania. :)
-
2017/12/10 01:40:52
A ja jestem ciekawa, co będzie z tym podobno zapowiadającym się resetem z Rosją. Czy wymiana Waszcza coś zmieni. Tymczasem, póki on jeszcze jest ministrem, jego szef gabinetu mówi:
"Istnienie Ukrainy nie jest warunkiem istnienia wolnej Polski"

wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szef-gabinetu-witolda-waszczykowskiego-istnienie-ukrainy-nie-jest-warunkiem-istnienia/jt0kqtj
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/10 05:41:19
Nie uważam, że Lukasz Moll źle zrobił outując się jako komunista. Jest komunistą i nic złego jest w byciu komunistą. To co blokuje rozwój lewicy w Polsce to nie jest nieakceptowalność społeczna jej idei czy rzekome masowe poparcie dla totalitarnych i dyktatorskich idei Lenina (jak o tym fantazjował WO przypisując Mollowi i komunistom Blankizm) tylko pozwalanie nam sobie na stawianie sobie przez prawicę wygodnego chochoła, utożsamiającego ideały społeczne komunizmu z bolszewickim totalitarnym wypaczeniem, najczęściej w wydaniu stalinowskim.

To co blokuje rozwój lewicy w Polsce to jest sam kształt dyskursu publicznego oraz konstrukcja pojęć w nim używanych, których ani dyskutanci tutaj rozmawiający, ani politycy czołowych lewicowych partii, nie mają ambicji zmieniać: jest to utożsamienie komunizmu z bolszewizmem, w innych krajach istniejące tylko w przestrzeni dyskursu najskrajniejszej prawicy, oraz obu poprzednich z faszyzmem.

Oczywiście nie kompromituje to w oczach społeczeństwa faszyzmu, dlaczego że czym miałoby kompromitować?
Komunizm jest oparty o idee humanistyczne, więc skoro jest równoznaczny z faszyzmem to może i w nim są jakieś pozytywne wartości humanitarne?

Towarzysz Moll wraz z innymi rozłamowcami zdają sobie przynajmniej sprawę z tego, że jeżeli jakakolwiek lewica ma szansę przełamać izolację na jaką treści lewicowe są skazane przez konstrukcję dyskursu (nie oszukujmy się, konstrukcję zbudowaną najzwyklejszą opłacaną propagandą, importowaną prosto z Ameryki) to tylko przez stworzenie własnego, niezależnego dyskursu, w którym to ona ma hegemonię kulturową. A to jest praca na lata, na wypracowywanie własnych przestrzeni i kanałów komunikacyjnych - coś co w Stanach "stara prawica" robiła na długo przed swoim sukcesem wyborczym w postaci prezydentury Trumpa.
Partia Razem zdaje się tego nie zauważać i nie uczyć na błędach lewicy oraz na sukcesach naszych wrogów. Zamierza wygrać jako lewicowa formacja w ramach istniejącego antykomunistycznego dyskursu a nie wyjść na zewnątrz niego. Jest to mało ambitne i sprawiające wrażenie, jakby było tu coś do stracenia.

Hegemonia kulturowa prawicy i konstrukcja pojęć w dyskursie jest tym bardziej zauważalna w Waszych komentarzach, gdy spojrzy się nie na to, co jest w nim istnieje (totalitaryzm, Lenin, socjaldemokracja, faszyzm) tylko czego w nim nie ma: nie ma dokładnie tej idei, której poparcie wyraził Łukasz Moll - wolnościowego, antyautorytarnego komunizmu, opartego o twórcze intelektualne przetworzenie porażek i wzlotów radykalnej lewicy w XX wieku, przyswojeniu krytyki anarchistycznej i pchnięciem naszej myśli daleko poza tezy samego Marksa, który od błędów leninizmu i blankizmu zdecydowanie się odżegnuje (choć niekoniecznie od rewolucyjnych sentymentów).
Nie ma tu w ogóle przestrzeni na wolność myśli, komunistyczną intelektualną twórczość w duchu emancypacji ludzkości który przyświecał naszej tradycji politycznej od wieków, a daje się usłyszeć - może źle to interpretuję - strach przed brunatną falą.

Co do powiązań potralu Strajk.eu z "rosyjską trolownią", nie byłabym tak krytyczna dla jego redaktorów - owszem nie ukrywają swojego prorosyjskiego nastawienia ale żeby każdy kto nie jest stronnictwem amerykańskim miał być od razu trollem? Jest tam pewna przestrzeń dla rozwoju alternatywnej dla zdominowanej przez amerykańską propagandę myśli politycznej, nic więc dziwnego, że radykalne publikacje ciążą ku tego typu portalom. Ale w czym jest wyższość radykalnie pronatowskiej, proamerykańskiej prasy, która ruguje zewsząd słowo "komunizm" i reaguje alergicznie na każdą treść mającą wydźwięk wywrotowy? Gdzieś przecież trzeba tą radykalną politykę robić.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/10 06:22:42
Co do delegalizacji ONR która nastąpiłaby wraz z delegalizacją organizacji komunistycznych, marginalnych kanapowych i praktycznie nie działających obecnie, nie ulega dla mnie wątpliwości że takie działanie byłoby katastrofalne dla polskiej polityki oraz lewicy, i wyniosłoby skrajnie prawicowe organizacje do władzy, legitymizując je w oczach społeczeństwa jako faktyczne organizacje oporu antykapitalistycznego.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/10 11:15:37
@komunistka

No, faktycznie, Amerykanie strasznie się dla Polski i Europy okazali niszczycielscy, tak podczas obu wojen światowych, jak i zimnej wojny; nie to, co Rosja.

A problem z komunizmem nie polega na jego humanistycznych korzeniach i światłych pomysłach, tylko na środkach, jakich komuniści używali, by idee te wprowadzić w czyn. Jeśli w wyniku przemiany duchowej ludzkości (i nie mam tu na myśli wszczepiania ludziom czipów kontrolujących myśli, a nieposłusznych rażących prądem ;) komuniści zdołają przekonać ogół, by dobrowolnie zaakceptował i wprowadził w życie ich pomysły, to droga wolna - proszę zdobyć reprezentację parlamentarną, większość konstytucyjną etc.

Niestety w praktyce te odłamy szeroko rozumianych idei komunistycznych, które nie posługiwały się przemocą, wymierały w sposób naturalny nawet wówczas, gdy nie padały ofiarą przemocy z zewnątrz, natomiast znaczącą rolę historyczną odegrały wyłącznie te, dla których przemoc stanowiła podstawowe narzędzie. I jakoś zawsze zarządzane przez komunistów kraje okazywały się niewydolne w konkurencji ze światem (czego skutkiem było oczywiście głoszenie potrzeby "oswobodzenia" ludności krajów ościennych, permanentna rewolucja). Młodzi mogą tego nie wiedzieć, ale za PRL-u popularne było powiedzenie, że gdyby komunizm zainstalowano na Saharze, to produkcja nieustannie cierpiałaby przestoje z powodu przejściowych trudności z pozyskaniem piasku. Odzwierciedlało to oczywiście rzeczywistość komunistycznej gospodarki, podobnie jak bon mot mówiący, że kapitalizm polega na wyzysku człowieka przez człowieka, podczas gdy w komunizmie jest na odwrót.

Co może nie jest powodem do zakazania idei komunistycznych per se, ale zdecydowanie jest dobrym powodem do ostrożności wobec komunizmu z ciągotami przemocowymi.
-
2017/12/10 11:49:55
@komunistka
Fajny referat. Już to słyszałem, podczas wycieczki szkolnej 25 lat temu. Te same argumenty, ten sam tok rozumowania, toczka w toczke, poza tow. Mollem rzecz jasna. I już wtedy się zastanawialem czy można być aż naiwnym czy to raczej głupota, bo widzisz jakoś tak się dziwnie składa, że wszedzie gdzie ta zaraza się pojawia to znikają ludzie, potem całe rodziny a na końcu narody. Tak to dziwnie z komunizmem jest, że zaczyna się na równości dla wszystkich a kończy na równych 25latach w gułagu dla wszystkich.
Najciekawsze jest, że Orwell wykombinował to już w 36r a wy po 80 latach ciągle te same bzdury wypisujcie.
I tak, trzeba być skończonym kretynem aby w kraju co się Polska nazywa nazwać się komunistą, podobnie jak trzeba być skończonym kretynem aby w tym samym kraju nazwać się faszystą/nazistą.
I możesz sobie pierdczyć o prawdziwym znaczeniu pojęcia, o tym jak to komunizm nie miał nic wspólnego ze wznioslymi ideami komunizmu i że w ogóle bolszewicy to nie komuniści. Możesz. A ja mogę to nazwać po imieniu - skrajny idiotyzm.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/10 15:01:46
Widziałem rzeczy wspaniałe i nareszcie wierzę naprawdę w socjalizm.

To jest to co naprawdę napisał Orwell. ;)

Nie powiedziałam że bolszewicy to nie komuniści, moim zdaniem relacja systemu bolszewickiego i Związku Radzieckiego do komunizmu jest bardziej skomplikowana niż "nieprawdziwy komunizm lol".

Co do totalitarności komunizmu jako cechy rzekomo mu nieodłącznej, wiem że jest to często opierane o krytykę Ludwiga von Misesa i jego szkołę ekonomii doszukującą się naturalności w relacjach rynkowych - przecież do już zostało wiele lat temu odparte, i historia zna nietotalitarne systemy komunistyczne, zresztą w samej Rewolucji Rosyjskiej od której tak się odżegnujecie (zapewne na skutek skrajnie prawicowej narracji historycznej zawartej w monumentalnym dziele propagandowym Richarda Pipesa - swoją drogą pierwszej książki którą żałowałam, że kupiłam) przegranie nurtu wolnościowego komunizmu z bolszewickim było sednem tragedii jaka się w niej wydarzyła.

Komuniści dążyli do realizacji swojej idei strasznymi metodami i nie mam zamiaru ich nigdzie usprawiedliwiać. Wielu z nich było jednak także wśród tych, którzy ginęli sprzeciwiając się owym totalitarnym metodom, a utożsamienie słowa komunizm tylko z totalitarystami uderza nie w nich, tylko w tych drugich. To co tutaj jest robione nie służy przecież kompromitowaniu totalitaryzmu - który jest skompromitowany już sam i nigdy się nie podniesie, tylko obwinianiu ofiar oraz tych którzy sprzeciwiali się reżimowi o zbrodnie samego reżimu tylko przez powoływanie się na te same wartości i ideały.
To jakby obarczać heretyków, ofiary krucjat, winą za zbrodnie Kościoła i państw powołujących się na wartości chrześcijańskie.
-
pfg
2017/12/10 15:57:41
O ho, ho, Manifest Komunistyczny!

To prawda, że komunizm miał nie tylko zabarwienie leninowskie. Był jeszcze trockizm i maoizm. Jednak jestem skonfundowany. Zdanie

w samej Rewolucji Rosyjskiej od której tak się odżegnujecie [...] przegranie nurtu wolnościowego komunizmu z bolszewickim było sednem tragedii jaka się w niej wydarzyła

sugeruje inspiracje trockistowskie. Jednak z drugiej strony pochwała prorosyjskiego portalu, gdyż

przestrzeń dla rozwoju alternatywnej dla zdominowanej przez amerykańską propagandę myśli politycznej

dość jednoznacznie wskazuje na leninizm. Nie wiem, co powiedzieć.
-
2017/12/10 16:00:12
Komunizm - TAK!
Wypczenia - NIE!
Gdzieś to już słyszałem... tylko co zrobić gdy wypaczenia to 99.9(9)% wszystkich dokonań komunizmu. Hmmm... to może wypaczenia stanowią o prawdziwej naturze a nie założenia? Może założenia są tak z dupy wyjęte, że automatycznie generują wypaczenia?

Nie. To nie tak jakby obtaczać ofiary za zbrodnie. To tak jakby obarczać idiotów bawiących się zapałkami w składzie nafty za wywołanie pożaru przez innych idiotów którzy bawili się w tym samym składzie nafty palnikiem acetylenowym. Fakt nie oni, ale daj im jeszcze 10min i to by byli oni. Efekt końcowy ten sam tylko lekko przesunięty w czasie.
I powiedz mi jak to jest, że niby ci dobrzy byli i nietotalitarni byli, i w ogole miód malina byli tylko dlaczego przetrwali jakieś 23.5min? Przypadek? A może nie przypadek? Może, ten system aby przetrwać musi się stać totalitarnym? Bo, wiesz, wielu próbowało, w różnych miejscach a efekt jak na złość ciągle taki sam. Wiem, wiem, luzik jest, bo dobre intencje mieli a w ogóle to ocobiega przecież wiadomo, że gdy ktoś się komunistą nazywa to ma tych dobrych a nie złych na myśli, gdyż komunizm - tak, wypaczenia - nie.
Powiedz to rodzinom ludzi którzy przez wypaczenia poszli do piachu. Powiedz im, że o tych dobrych komunistów chodzi, nie o tych złych. Idź i powiedz, że nie ma nic złego w nazwaniu siebie komunistą. Idź i powiedz.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/10 16:25:34
@pfg
Są pewne nieścisłości w tym co napisałeś. Zarówno trockizm jak i maoizm są pochodnymi leninizmu, z tym że trockizm jest na niego na lewo, a maoizm daleko na prawo. Dla mnie maoizm nie różni się wiele od ideologii hitlerowskiej już.

Nie jestem jednak ani trockistką, ani maoistką, ale to szczegóły - degeneracja Rewolucji zaczęła się już w latach 1920 gdy partia bolszewicka podporządkowała sobie Komintern a Lenin z Trockim przystąpili do mordowania rewolucyjnych marynarzy w Kronsztadzie, pragnących przywrócić robotniczą kontrolę nad radami oraz zakończyć politykę komunizmu wojennego.
Przy czym nurt ortodoksyjnie leninowski w myśli komunistycznej jest dla mnie jeszcze do zniesienia (współcześni leniniści nie są groźni) bo jeszcze sam Lenin miał odwagę przyznać porażkę i stwierdzić że jego państwo nie jest ani odrobinę robotnicze, a przy okazji jego władzy dokonywał się w Rosji jakiś jednak postęp.

Ale, odchodząc od tych szczegółów, nie wyobrażam sobie żeby można było być komunistką albo komunistą popierając amerykański imperializm.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/10 16:28:14
@yellow_tiger
Powiedz to rodzinom ludzi którzy przez wypaczenia poszli do piachu.

Komunistycznym rodzinom komunistów? Co mam powiedzieć? Że mam w dupie ich wartości i komunizm, bo słuszność historyczną i monopol na znaczenie pojęcia mają ci którzy mordowali?
-
2017/12/10 16:49:57
Skąd tu się wziął ten komunistyczny troll w ogóle?
-
pfg
2017/12/10 16:55:08
E, nie troll. Bona fide kraniec spektrum postaw ideowych :-) Jeden z krańców.
-
2017/12/10 16:59:44
Z drugiego krańca też ci tu przychodzą?
-
pfg
2017/12/10 18:50:24
Z innych krańców (bo jest ich więcej, niż dwa), na szczęście nie. Pewnie się brzydzą. Natomiast kraniec lewicowy najwyraźniej ma naturę prozelityczną. Ja to rozumiem. Gdzie biedacy mają agitować za swoją sprawą, jeśli nie wśród inteligencji? No przecież nie wśród proletariatu...
-
2017/12/10 18:57:51
@pfg
"Gdzie biedacy mają agitować za swoją sprawą, jeśli nie wśród inteligencji? No przecież nie wśród proletariatu..."
I to jest najlepsze podsumowanie.
-
2017/12/10 19:35:26
@pfg
"Gdzie biedacy mają agitować za swoją sprawą, jeśli nie wśród inteligencji? No przecież nie wśród proletariatu..."

<3
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/10 22:00:37
@komunistka/totalitaryzm, który jest skompromitowany i nigdy się nie podniesie

Nie wiem, skąd czerpiesz wiedzę, ale zmień dostawcę, bo dostarcza Ci bardzo nieświeży towar. Lepiej uważnie się rozejrzyj dookoła.

-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/10 22:36:08
-
2017/12/11 09:24:24
@x
Ale to trochę dziwne, bo najlepiej złożyć odwołanie listem poleconym.
-
2017/12/11 10:08:31
@komunistka
Znalazłam Rosjanina, uczestnika wojen w Czeczenii, działacza praw człowieka, pisarza, dziennikarza, który pisze o rosyjskiej wojnie hybrydowej. Jest tam też fragment o komunistach:

Niedawno w Berlinie odbyła się dziwna akcja komunistów - na Friedrichstrasse przejechały na platformach sowieckie czołgi i krążownik "Aurora" z hasłami "Rewolucja lepsza od wojny". Jaka rewolucja w Niemczech? Po co Niemcom potrzebna rewolucja? Na co tutaj rosyjskie czołgi i krążownik "Aurora", który stał się symbolem jednego z najstraszniejszych zamachów stanu, który doprowadził do milionów ofiar? Kto opłaca ten nie najtańszy pochód? Tak, jeden raz taka akcja wygląda dziwnie. Drugi raz - śmieszne. Ale jeśli walić w jeden punkt rok po roku - uwierzcie, ta taktyka przynosi rezultaty.

Resztę proszę sobie sama przeczytać, ale nie wiem czy pani komunistka zna rosyjski :-)))

www.facebook.com/babchenkoa/posts/1244453398988224
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 10:33:14
@Anuszka

To ma głęboki sens - z tego, co rozumiem, wojewoda wydaje zwykle zakaz last minute, właśnie po to, żeby utrudnić odwołanie się od niego do sądu. Zablokowanie możliwości natychmiastowego odwołania w sądzie, jeśli stanie się codziennością, będzie de facto oznaczało danie wojewodzie ostatniego słowa w kwestii decydowania o legalności wszelkich zgromadzeń.

Zresztą i w sprawach sądowych mniej pilnych niż zgromadzenia zakazywane tuż przed rozpoczęciem odpowiednio wybrane listy polecone zawszeć Poczcie Polskiej mogą ginąć bez śladu, tak jak obecnie przesyłki z antykoncepcją awaryjną napływające z zagranicy. Jak już raz władza wykonawcza zdecyduje, że ma prawo w dupie, to sposób na jego łamanie zawsze się znajdzie. Nie dopuszczanie do zaskarżania decyzji w sądzie to w sumie dość łagodny środek, następne w kolejce będzie pewnie zastraszanie i "znikanie" przez tajne służby adwokatów.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 10:35:46
Autokorekta: Niedopuszczanie, nie Nie dopuszczanie. Nawet nie mogę się późną porą tłumaczyć...
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 10:47:36
-
2017/12/11 14:28:43
O, nowa wersja spisku smoleńskiego:

[Polska armia] na rozkaz rosyjski oskarża własnych pilotów, że zabili własnego prezydenta, żeby ukryć zbrodnię dokonaną przez kogo innego.

www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/dni-macierewicza-sa-policzone/7508lzp

Czyli tak: Zbrodni dokonał Tusk, a Rosjanie wydają rozkazy sprzedajnym polskim generałom, żeby odwrócili uwagę od Tuska.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/11 17:45:42
@anuszka
Czytam właśnie. Cieszy mnie, że Autorka jednoznacznie krytycznie odnosi się do faszyzmu jako złego zjawiska, antydemokratycznego i totalitarnego, a nie, jak to jest w konsensusie antykomunistycznym (czy u Misesa choćby) występuje on w roli ostoi wartości cywilizacji Zachodu w obronie przed komunistycznym barbarzyństwem.

A to kapitalizm i faszyzm są barbarzyństwem, nie komunizm i wartości wspólnotowe. Komunizm dzisiaj nie oznacza wcale tego, co uporczywie wmawia nam się, że ma oznaczać - oznacza antyautorytaryzm i sprzeciw wobec dyktatury kapitału. Konsekwentnym jednak skutkiem przyjmowania postawy antykomunistycznej jest w efekcie kult jedności narodu, państwa i własności prywatnej, wszystkich struktur władzy jakie obecnie są ugruntowane w świecie. Skutkiem antykomunizmu może być tylko faszyzm.

Znam teorie spiskowe o tym, jakoby kryzys zachodnich demokracji był spowodowany prowadzoną przez Rosję wojną hybrydową, ale nie wierzę w to. Wystarczy zobaczyć co się dzieje na najbardziej wykluczonych ekonomicznie sferach polskiego społeczeństwa. To nie Rosja, a sami ludzie nie wierzą już w projekt i wartości liberalnej demokracji. Szukają alternatyw.
A uporczywe zwalczanie Antify, komunizmu wolnościowego, marksizmu i czy robotniczej demokracji, spowoduje że alternatywą będzie tylko autorytaryzm. Status quo nie zostanie utrzymane z pewnością. Rewolucja to kwestia czasu, pytanie tylko czy brunatna (najprawdopodobniej) czy czerwona (małe są na to szanse).

@pfg
Przemyślałam sobie to, dlaczego ciągnie mnie jednak do intelektualistów. Myślę, że uważam że intelektualiści mają w społeczeństwie współczesnym olbrzymią siłę - możliwość kształtowania kultury. Dlatego tego, czego się najbardziej boję ja, to właśnie intelektualiści - szczególnie intelektualiści prawicy. Tylko oni będą w stanie przekonać lud do likwidacji takich jednostek jak ja w przyszłości.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/11 17:50:02
@x
Gdy pisałam o totalitaryzmie, który nigdy się nie podniesie, miałam na myśli totalitaryzm stalinowsko-maoistowski. Lewica już nigdy nie da się przekonać do takich rozwiązań społecznych. To trup. Podnosi się i podnieść musi natomiast taki totalitaryzm, który ma na celu zrobienie z nami porządku. Ku uldze spokojnych mieszczan i klasy średniej, zapewne.
-
2017/12/11 18:14:00
@komunistka
Idę po popcorn. Lepszej komedii dziś na 100% nie wyhaczę
-
pfg
2017/12/11 18:46:11
@komunistka - to prawda, świat nie słyszał o komunistach popierających amerykański imperializm. Ale o komunistach popierających imperializm rosyjski - jak najbardziej. To właśnie jest leninizm, a ty jesteś jego przedstawicielką.

Dlatego tego, czego się najbardziej boję ja, to właśnie intelektualiści

Och, to nic nowego. Komuniści zawsze tak mieli i gdzie rządzili, zwalczali intelektualistów szczególnie zajadle.
-
2017/12/11 19:16:43
@komunistka
Znam teorie spiskowe o tym, jakoby kryzys zachodnich demokracji był spowodowany prowadzoną przez Rosję wojną hybrydową, ale nie wierzę w to.

Paczpani, a niektórzy Rosjanie, i to zasłużeni dla Rosji, w to wierzą. :D


Czytam właśnie. Cieszy mnie, że Autorka

Arkadij Babczenko to autor. Nie wierzę, że czytasz ten rosyjski link.
-
2017/12/11 19:17:50
@pfg

No i Macierewicz został.

Powiem więcej, jeśli dr Duda ustawy podpisze, a Macierewicz ministrem pozostanie, będzie to dla mnie niepodważalny dowód, że Macierewicz takie dokumenty ma.

A więc?
-
pfg
2017/12/11 19:27:06
Teoretycznie w styczniu ma dojść do "głębokiej rekonstrukcji" rządu, więc - jak pisałem kilka komentarzy wyżej - dr Duda wciąż może liczyć, że dr Kaczyński każe wtedy zwolnić Antoniego Macierewicza. Ale "głęboka rekonstrukcja" nie nastąpi do czasu, gdy konstytucyjne terminy zmuszą dr. Dudę do podpisania ustaw sądowych i straci on tym samym możliwość nacisku na PiS. Odwołają Streżyńską i być może Waszczykowskiego, a Macierewicz zostanie. Dla Adriana zabraknie wówczas nawet krzesełka w poczekalni prezesa.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/11 20:48:08
@anuszka
Nie zwróciłam uwagi na autora i formę gramatyczną, to prawda. Tak dobrze rosyjskiego nie znam.

@pfg
Mam wrażenie, że czytanie Strajku to prawie jak deklaracja poparcia Donbasu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 22:39:24
Droga @komunistko, dajże spokój. Nieodżałowany tow. Chavez i wciąż z nami przebywający tow. Maduro nie są bynajmniej faszystami, tylko szczerymi lewicowcami. Co nie przeszkodziło im i ich zwolennikom zamienić nie najgorzej prosperującej i obficie obdarzonej ropą naftową Wenezueli w koszmar, tak pod względem ekonomicznym, jak i ustrojowym. Bolszewicy, których dokonania przed degeneracją lat dwudziestych wychwalasz, już w 1918 dopracowali się zbrojnego oporu dziesiątek tysięcy chłopów z Tambowszczyzny. Chłopów, którzy doprawdy po koszmarach wojennych mieli inne rzeczy na głowie niż walczenie z kimkolwiek; być może niechęć do komunistycznych wyzwolicieli brała się nie tylko ze słabego przygotowania ideologicznego mieszkańców Tambowszczyzny, ale również stąd, że bolszewicy wyzwalali ich głównie z resztek i tak skromnego dobytku. O kończącej ten opór masakrze z użyciem przeciwko własnemu narodowi broni chemicznej też chyba słyszałaś? A wiadomo Ci o poświadczonych korespondencją Lenina (jeszcze sprzed lat dwudziestych) jego poglądach na masowy terror jako podstawowe narzędzie rewolucji bolszewickiej?

Jeśli nie pisujesz tu dla samego trollowania, to albo jesteś głupsza niż ustawa przewiduje, albo niedouczona w stopniu heroicznym.

-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 22:43:06
@tzw. zmiany w rządzie

Ano. Wygląda na to, że nie myliłem się co do tego, iż zmiana premiera wiąże się z przykręceniem śruby: jazdzewski.blog.polityka.pl/2017/12/11/cenzura-krrit/?nocheck=1
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 22:53:46
@PFG Myślę, że @komunistka to troll, tyle że nie wyjątkowo tępa wyznawczyni Lenina i s-ki, a prowokator z kręgu ONR (działający w tym samym celu, w którym propagowane są wynurzenia tow. Molla).
-
2017/12/11 22:59:24
ONR aż taki sprawny intelektualnie?
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/11 23:08:54
Kazda kobieta chcialaby sie czuc czescia czegos wiekszego. Nic dziwnego ze Amuszka tak chodzi po scianach.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 23:12:13
@Anuszka

Zdziwiłabyś się. Nie mam pewności co do regularnych członków ONR-u, ale znam osobiście przynajmniej jednego sympatyka tej organizacji, któremu ani inteligencji, ani porządnego wykształcenia nie brakuje, choć nie jest to człowiek pozbawiony wad: na pewno paskudny konformista i karierowicz, a niewykluczone, że także szuja (ale ponieważ znajomość z nim ograniczam do absolutnie niezbędnego minimum, to przy tym ostatnim nie zamierzam się upierać).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/11 23:18:49
@Pantarej Uderz w stół, a nożyce się odezwą?
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/11 23:26:18
@ X
Twoje symptomy to ogromne pole popisu dla medycyny.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/11 23:30:28
@komunistka
" (...) dokładnie tej idei, której poparcie wyraził Łukasz Moll - wolnościowego, antyautorytarnego komunizmu, opartego o twórcze intelektualne przetworzenie porażek i wzlotów radykalnej lewicy w XX wieku (...)"

Łukasz, to Ty..?
"Antyautorytarnego komunizmu"? Seriously?
Pomiędzy Olofem Palme a Pol Potem przepaść jest mniej więcej taka sama, jak pomiędzy Helmutem Kohlem a Hitlerem.

O ile jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że ktoś zostaje komunistą w zabiedzonej Indonezji lat 60-tych, w skorumpowanym Iraku lat 50-tych czy podczas brutalnej dyktatury wojskowej na Filipinach, to nijak nie jestem w stanie pojąć, jak można zostać komunistycznym radykałem w środku Europy XXI wieku, mając do wyboru przyzwoitą socjaldemokrację. Bo wiesz, zdecydowanie wolałbym żyć pod rządami nudnego Olofa Palmego niż kanapowego teoretyka Łukasza (choć z pewnością byłoby ciekawiej).

Zresztą szkoda klawiatury na komentowanie tych bzdur; nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wam w dekomunizowaniu komunizmu sukcesów i powtórzyć za Orlińskim: niech Wam przyświeca starohinduski symbol szczęścia.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/11 23:39:24
@ chinska telewizja

Znalezliscie juz tego kapitaliste ktory da wam te pare milionow na zakup sznurka na ktorym go powiesicie?
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/11 23:42:35
@komunistka
"To co blokuje rozwój lewicy w Polsce to nie jest nieakceptowalność społeczna jej idei"

To, co blokuje rozwój lewicy w Polsce to trolle, maniacy, paranoicy i oszołomy, usiłujący z zagadkowych powodów (chyba domyślam się jakich...) rehabilitować Lenina czy zmieniać znaczenie pojęć. Wasze brednie to korwinizm a rebours (prowokacyjne teoretyzowanie w stylu "Hitler mógł nie wiedzieć o Holokauście" itd.). Podejrzewam, że znaleźlibyście sporo wspólnych tematów (jak i źródeł przychodów) z panem w muszce.

Idźcie sobie zamówić pięć piw, ambasada stawia.
-
2017/12/12 00:03:02
@chinska
Wódki, po pięciu zdecydowanie lepiej się takie teksty płodzi bo i polotu przybywa i rozumu odpływa.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/12 00:15:20
@yellow

Hint: nawiązywałem do słynnego zamawiania 5 piw przez byłych kolegów Giertycha (który w międzyczasie zmienił towarzystwo na lepiej rokujące), a która ambasada stawia - to już pytanie do czytelników (do wygrania wakacje na Krymie).
-
2017/12/12 00:28:33
@chinska
Of course capitan obvious.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/12 00:31:12
Jeszcze jedno. Jeśli kogoś dziwi interesuje odpowiedź na pytanie, skąd u licha wzięli się w Polsce ośmieszający lewicę zawodowi odwracacze pojęć i fani Lenina, to NRDblog ciekawie opisał jak to się robi w Niemczech.

W przywiązanych do demokracji krajach skandynawskich czy w Niemczech, z ich autentyczną tradycją lewicowo-socjalistyczną (Socialdemokraterna, SPD), takie działania jak popularyzacja ekstremów (AfD/komuniści/whatever) wymagają olbrzymich nakładów finansowych i skomplikowanej logistyki. Ale żeby zdestabilizować byle bantustan z Europy środkowo-wschodniej, wystarczy parę dolarów wyskrobanych z jakiejś kopalni uranu na Syberii. Niemcy czy Szwedzi się obronią; my - nie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 00:49:33
@Chińska

Link ciekawy, dzięki, choć tekst, do którego odsyła, nie zaskakuje.

@[trzeba] olbrzymich nakładów finansowych i skomplikowanej logistyki

Na pewno jakiejś staranności i finezji, żeby nie wpaść (stąd częste posługiwanie się przez Rosję pośrednikami, żeby w razie wpadki, co pijanym agentom rosyjskim czasem się zdarza, nie narażać zanadto organizatora operacji), a przede wszystkim pomysłu, w co uderzyć. Czasem wystarczy użyć przejętego już pod kontrolę ościennego bantustanu (vide PiS-owska akcja w sprawie roszczeń o odszkodowania od Niemiec, uruchomiona zapewne w celu napompowania notowań AfD przed wyborami) albo sprawnie pokierować imigranckim półświatkiem (taka chyba była geneza głośnych sylwestrowych napaści na kobiety w Kolonii i paru innych miastach Europy Zachodniej).

-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/12 00:57:17
@x
Spróbuj z google chrome.

...a żeby było jeszcze ciekawiej: mogłoby się wydawać, że nieco odbiegliśmy od tematu, ale tylko pozornie - w końcu notka @pfg dotyczy pewnego pana, który swego czasu zafascynowany był "rewolucyjnym" trockizmem i walką zbrojną niejakiego Che Guevary. W tym kontekście wypowiedzi @komunistki jakoś ładnie się komponują.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/12 01:47:37
@x
Obrażasz mnie, co jest dla mnie wyjątkowo niezrozumiałe, i jakoś rozwodzisz się nad intelektem ONRowców który - mam wrażenie - wywołuje w tobie pewien zachwyt. Ja nie wiem co jest w tym szokującego, ale też nie wiem czym się zachwycać? To naturalne, przecież, że do skrajnych ideologii częściej dąży inteligencja, bo z reguły albo tylko ona ma "kapitał kulturowy" pozwalający przebić się przez dominujący dyskurs - albo, jakby to powiedział pewien anarchistyczny teoretyk propagandy, tylko ją można do tego stopnia zindoktrynować żeby ufała bardziej temu co przeczyta niż widzi. ;)

Odnośnie powstania tambrowskiego - zostało ostatecznie brutalnie spacyfikowane przez bolszewików w 1921 roku czyli po okresie o którym mówiłam. Odnośnie polityki "komunizmu wojennego" - pozwolę mieć inną opinię niż skrajny antykomunista i prawicowiec Pipes, że był to cel polityki Lenina i próba natychmiastowego wdrożenia komunizmu. Nie wiem też w jakiej sytuacji byłabym w Rewolucji Rosyjskiej, ani nie mogę próbować ocenić w jakiej byłby ktokolwiek inny, ale z dzisiejszego punktu widzenia najbliższa jest mi lewica Socjalistów-Rewolucjonistów a nie partia bolszewicka i Lenin, którego chochołem wielokrotnie już zostałam tu uderzona. Nigdy nie popierałam terroru jako środka zaprowadzenia komunistycznego porządku, bynajmniej - więcej, uważam że we współczesnym świecie dla realizacji komunistycznej idei nigdy takie coś nie będzie musiało być potrzebne. Tylko, jak domniemam z tego o czym piszesz, źródła na których się opierasz jak zwykle prawicowa krytyka komunizmu, piszą o zbrodniach tylko jednej stron. Czy car to był w ogóle kochający lud geniusz, a Rząd Tymczasowy kwintesencją skuteczności politycznej?

@chavismo
Chavez i jego towarzysze to akurat socjaldemokraci, nie komuniści, więc krytykę z upadku Wenezueli możesz kierować pod adresem partii Razem - bo to nie my chcemy tworzyć gospodarkę towarową zależną całkowicie od światowych cen ropy naftowej oraz kontrolowaną przez OPEC z Arabią Saudyjską na czele.

@chińska_telewizja_centralna
Bo ty patrzysz niedialektycznie. :D
To oczywiste przecież, że w Polsce, Niemczech, czy żadnym rozwiniętym kraju Europy, nie będzie komunistycznej rewolucji, szczególnie gdy zostanie już przez socjaldemokrację wprowadzony Gwarantowany Dochód Podstawowy.

Ale też socjaldemokracja w (Królestwie) Szwecji, czy Francji i Niemczech Zachodnich, nie pojawiła się tam dlatego, że nagle klasy rządzące zapałały dobrodusznym sercem do klasy pracującej, ani nie przez triumf myśli socjalnej w zawsze skutecznym popperowskim mechanizmie liberalnej demokracji, tylko dlatego, że gdyby jej nie było, to istniało niebezpieczeństwa przejęcia napięć społecznych przez ruchy finansowane przez Związek Radziecki. Socjaldemokracja to ruch obronny klas rządzących ze strachu - rozwija się w niej klasa średnia która żadnym zagrożeniem dla władzy i państwowości już nie jest.
A dziś hulaj dusza, Związku Radzieckiego nie ma. Klasa średnia zostać rozmontowana i przekształcona stopniowo w zwykły proletariat - i kto stanowi zagrożenie?

Przynoszę wstyd partii Razem? Przecież oni byli nazywani komunistami niezależnie od nas, towarzysza Molla czy kogokolwiek. Każda próba podniesienia podatków to już bolszewizm. Słuchałam te debaty. Piszesz że od Palmego do Lenina jest ogromna droga, a my żyjemy w kraju, w którym rozwiązania Palmego są już leninizmem. Więc dlaczego miałabym się ograniczać do Palmego, skoro i tak będę w dyskursie funkcjonować jak diabeł-Trocki z plakatu z IIRP? Lepiej już być tymi komunistami, i wzbudzać strach.
Może wtedy pojawi się ta socjaldemokracja o której marzysz i jacyś ludzie zostaną przynajmniej "klasą średnią"? A może uda nam się strajk generalny i przejęcie środków produkcji przez demokratyczną organizację proletariacką? ;) Dla was to jest fantastyczne? A czy liczenie że z 2% partii Razem zrobi się 40% nie jest fantastyczne? Skoro i tak jesteśmy skazani na liczenie na niemożliwe, to dlaczego nie liczyć na wszystko? Bo co nam zrobią - zdelegalizują? Jak władzę będzie miał ONR to i tak to zrobią.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/12 01:59:29
@pieniądze od Putina oraz "Stalin nie wiedział o Katyniu"

Problem w tym że gdy prawica nie ma skrupułów i na naszych oczach swoje traktowane tu przez ciebie jako, nie wiem, kompromitujące w oczach społeczeństwa (?), dziwne tezy, wprowadza do głównego nurtu dyskursu społecznego, my nie robimy nic. Nie bronimy tradycji lewicowej, nie budujemy lewicowego dyskursu historycznego, przepraszamy za zbrodnie popełnione i niepopełnione, gdy tymczasem ludzie określający się z dumą (!) mianem polskich narodowych socjalistów mówią że nie mają za co przepraszać, a coraz więcej młodzieży wzrasta w przekonaniu że światem rządzą Żydzi. Jak mogliśmy w ogóle pozwolić, żeby ONR, narodowy socjalizm, hitlerowska Rzesza, mogły zostać zheabilitowane historycznie, a słowo komunizm, socjalizm, miało oznaczać jednie zbrodnie i epitet do obrzucania wszelkiej lewicy? Jak mogliśmy pozwolić, żeby po nauce w polskich szkołach w 2017 roku młodzież wychodziła z przekonaniem, że Hitler uratował Cywilizację Europejską przed lewackim barbarzyństwem, Holocaust jest niczym wyjątkowym w dziejach a wspominanie o nim jest "szantażem moralnym"? Przecież takie opinie nie są odosobnione tylko powszechne. I naprawdę ktoś myśli że mocniej cenzurując język, wypierając się kolejnych wartości i tradycji: to komunistów, to "zboczeńców", to antypatriotyzmu i antymilitaryzmu, zmierza się do wygranej?
-
2017/12/12 09:53:32
@chińska
To się też wszystko ładnie komponuje z Putinem ;)
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 09:56:04
@komunistka

Nie wiem, gdzie widzisz u mnie zachwyt nad intelektem ONR-owców; w samym tym wątku łatwo możesz u mnie wyczytać, że uważam ich w zdecydowanej większości za towarzystwo wyjątkowo tępe i brutalne. Natomiast, owszem, wbrew sugestii Anuszki, i do nich przylepiają się niekiedy osobnicy bez wyraźnych deficytów intelektualnych. Czy z powodu szczerej fascynacji ideologią, czy z czystego oportunizmu, tego już nie wiem, pewnie zależy od przypadku.

Z Tambowem bolszewicy chętni byli się przecież krwawo rozprawić i wcześniej, czego zresztą próbowali, tylko nie całkiem im wychodziło, bo musieli w tym czasie wciąż walczyć z regularnymi wojskami "białych" i armią polską (a jednak trzeba wpierw się uporać z nieźle wyekwipowanymi, wyszkolonymi i dowodzonymi żołnierzami niż z chłopskim pospolitym ruszeniem). Brzmisz mniej więcej tak, jak po "brunatnej" stronie brzmiałby ktoś tłumaczący, że do czasu Nocy Długich Noży nazizm był cacy, dopiero potem się popsuło. Czerwony terror, terror masowy i połączony z planowym stosowaniem odpowiedzialności zbiorowej, rozpoczął się już na dobre w 1918 roku, z pełnym przyzwoleniem Lenina, który zresztą - choć na pokaz się od niego dystansował - w korespondencji z zaufanymi towarzyszami był gorliwym propagatorem tego typu postępowania i budował dla niego teoretyczne wyjaśnienia (niewykluczone, że szczerze odgrywając rolę Mojżesza, prowadzącego swój naród przez morze krwi ku świetlanej przyszłości; ale czy to cokolwiek zmienia?).

Chavez - chyba żartujesz? W początkach swej służby wojskowej walczył wprawdzie z leninistami - czego się nie robi dla kariery - ale przecież w późnych latach działalności przyjął kurs, który z jakąkolwiek socjaldemokracją niewiele miał wspólnego (a odkąd Maduro ogłosił, że opozycja nie ma prawa startować w wyborach, ta linia programowa nie ma też już nic wspólnego z demokracją). Że nazywał się socjalistą? I w nazwie ZSRR, i w zbitce "narodowy socjalizm" masz to samo, a chyba nawet Ty nie mylisz ideologii radzieckiej czy nazistowskiej z socjalizmem w wydaniu socjaldemokratycznym?

-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 10:03:43
@Chińska nie zaskakuje - nie miałem problemów z otwarciem tej strony, chodziło mi o brak zaskoczenia treścią. :) Szczerze mówiąc autor tego tekstu chyba trochę zbyt łatwo przyjmuje hipotezę odosobnionego "wariata", ja bym tam jednak mocniej podejrzewał robotę speców od propagandy. Ale może rzeczywiście najprościej jest rozsiewać takie brednie rękami oszołomów, a trzeba im tylko od czasu do czasu podrzucić stosowne sugestie.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 10:20:02
Gejobomber zaostrza metody działania: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22769868,atak-na-biuro-beaty-kempy-polano-drzwi-latwopalna-ciecza-sprawca.html#MT2 - jak to ktoś słusznie skomentował w komentarzu, jaki kraj, takie podpalenie Reichstagu...
-
2017/12/12 11:00:01
@x, powrót gejobombera
A co było wcześniej, to podpalenie, czy poniższe zdarzenie?

"groził samospaleniem w biurze PiS. "Bo zmienili premiera""

www.o2.pl/artykul/policja-grozil-samospaleniem-w-biurze-pis-bo-zmienili-premiera-6197488570345089a
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/12 11:02:58
@komunistka
"Dla was to jest fantastyczne? A czy liczenie że z 2% partii Razem zrobi się 40% nie jest fantastyczne?"

Kto niby tak twierdzi? Na pewno nie znani mi sympatycy tej partii. Te 40% to może być równie dobrze za 40 jak za 400 lat (Marks, wbrew bredniom wielu wyznawców, nigdy nie wierzył w determinizm historyczny; polityka może być dynamiczna, ale może też z powodzeniem gnić tysiące lat). Ja w zwycięstwo partii Razem nie wierzę zupełnie dlatego, że Polska jest zbyt biedna i zbyt zacofana (socjalizm, jak twierdził Marks, ma jakiekolwiek szanse na zaistnienie jedynie w bogatym, stabilnym kraju uprzemysłowionym, a nie w zacofanej carskiej Rosji czy innej Bolandzie) - a dlaczego ich popieram, napisałem powyżej w odpowiedzi anuszce (post nr 22 pod tą notką).

Wyjaśniałem już na tym blogu, że skoro Polacy konsekwentnie otrzymywali przekaz prawicowy, to zostali ukształtowani ("ulepieni") jako prawicowcy, a to oznacza, w uproszczeniu, konserwatyzm światopoglądowy plus miłość do wolnego rynku. Tego już nigdy nie uda się odwrócić, bo kto posiada kapitał, ten kupuje media (i sponsoruje partie polityczne), a kto posiada media, ten kontroluje masy; as simple as that. A w interesie klasy wyższej leży wspieranie tych partii, które nie stanowią dla nich zagrożenia, proponując np. podatek "od prezesów" w wysokości 75%.

Ja wiem, że mamy rację, ale wiem też, że nie mamy szans. Nie zejdzie żadna Matka Boska z chmur i nie da nam zwycięstwa. Świat tak nie działa, że wygrywają "ci dobrzy" - jak pokazuje Historia przez duże H, w 99% przypadków Żyd przegrywa ze szmalcownikiem. Okres, o którym piszesz (powojenny, socjalistyczny zachód) był do tego stopnia w historii świata wyjątkowy, że nie ma co liczyć na powtórkę (ten splot okoliczności był jak trafienie szóstki w totolotka). Lata 1945-1975 na zachodzie oznaczały w istocie triumf komunizmu wprowadzanego w życie przez socjaldemokratów i... chadecję (choć naturalnie nikt nie używał tam określenia "komunizm"), głównie dlatego, że konsekwentnie spadał tam wskaźnik rozwarstwienia. A że dziś nie ma już straszaka w postaci ZSRR, więc klasy wyższe mogą, jak zawsze, na odczepnego rzucić jakąś kość z pańskiego stołu.

"Skoro i tak jesteśmy skazani na liczenie na niemożliwe, to dlaczego nie liczyć na wszystko?"

Nie idźcie tą drogą! Ja rozumiem, że radykalizm kusi, ale nie żyjemy w Niemczech czy Włoszech lat 60-tych. To droga donikąd. Nawet tam, gdzie występują wszelkie warunki do przejęcia władzy przez lewicę (Brazylia, Meksyk) nie dochodzi do tego, bo lewica kojarzona jest z ekstremizmem, który sobą reprezentujesz. A potoczne skojarzenie z komunizmem to wieszanie burżujów na latarniach, a w najlepszym razie lepperoid w rodzaju Chaveza.
-
2017/12/12 11:06:54
@x, oszołomy vs. rosyjscy spece od propagandy

Pod moimi dyskusjami na fb w sprawie tych działaczy Razem, posługujących się symboliką komunistyczną, pojawiło się zaskakująco dużo komentarzy z dziwnych kont, których użytkownicy hejtowali NATO za "zbrodnie" i UE za "wyzysk robotników".
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/12 11:12:30
@komunistka
"Piszesz że od Palmego do Lenina jest ogromna droga, a my żyjemy w kraju, w którym rozwiązania Palmego są już leninizmem"

No więc właśnie ten sposób myślenia należy zmieniać (choć bez żadnej gwarancji sukcesu, skoro Big Business kontroluje media...) i robić swoje, wtaczając głaz na górę jak Syzyf (choć i tak spadnie...), a nie opowiadać banialuków o ogólnoświatowej rewolucji proletariackiej czy rehabilitować Lenina.

Co do Polski jestem tradycyjnie jak najgorszej myśli, ale w bardziej światłych krajach książka Pikkety'ego o nierównościach zrobiła furorę.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 11:19:03
@Anuszka

Wydarzenia w biurze Macierewicza (nie słyszałem o nich przedtem, dzięki za podlinkowanie) to piątek, jeszcze przed "rekonstrukcją" rządu; podpalenie w Sycowie, z tego co rozumiem, to miniona noc.

W tym wszystkim przykre są nie tylko aspekty polityczne (PiS o niczym innym nie marzy, jak tylko o brutalności opozycji, a tu nic ponad kładzenie się na ziemi, zuchwałe obkapywanie posła Pięty roztopionym woskiem ze świeczek, kopanie w barierki i - skądinąd kretyńskie - obrzucanie samochodów jajami; trzeba więc wspomóc rozwój wydarzeń, bo niewydarzona opozycja sama nie sobie nie poradzi z przejściem do rękoczynów...), ale również to, że w miarę rozchodzenia się tego typu informacji w mediach sporo zaburzonych osób, niezależnie zresztą od sympatii politycznych, wpadnie na różne groźne pomysły.
-
2017/12/12 11:20:28
@chińska
Na lewicy przewija się ostatnio taki utopijny pomysł, że jeśli zaczną normalizować lewicowe skrajności, to dzięki temu umiarkowana lewica będzie łatwiejsza do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo. :)
-
2017/12/12 11:24:33
P.S. Wg mnie to tak nie zadziała. Normalizacja skrajności tylko znormalizuje skrajności (prawicowe czy lewicowe), ale nie będzie mieć wpływu na poparcie ugrupowań umiarkowanych.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 11:27:45
A tę wiadomość warto rozpowszechnić, zanim PiS zaknebluje media:

siedlecka.blog.polityka.pl/2017/12/11/trybunal-wstydliwie-przykryty/
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/12 12:44:36
Bardzo pocieszające okazuje się to, że nawet ludzie do niedawna ideowo bliscy PiS (tu mianowany z poparciem tego ugrupowania sędzia Pszczółkowski, w PKW zaś dawny współpracownik Porozumienia Centrum i braci Kaczyńskich Wojciech Hermeliński; ale listę tę można oczywiście rozszerzyć o prof. Adama Strzembosza, mec. Jana Olszewskiego czy prof. Jadwigę Staniszkis) w obliczu narastającego bezprawia podłozmianu mają odwagę odmówić jego legitymizacji. Ta formacja nigdy nie była jakoś szczególnie ideowa, ale obecnie przechodzi fazę totalnego moralnego i intelektualnego wyjałowienia, z łapczywym zagarnianiem władzy jako jedyną racją trwania i ostatnią szansą na bezkarność. Eksperci PiS-u na pewno analizują teraz mimiczne mikroekspresje ministrów na poniedziałkowym nagraniu zaprzysiężenia rządu - szczególnie interesuje ich, kto zawahał się, wypowiadając słowo "Konstytucja"...
-
2017/12/12 13:02:47
@x
"Eksperci PiS-u na pewno analizują teraz mimiczne mikroekspresje ministrów na poniedziałkowym nagraniu zaprzysiężenia rządu"

Witold Jurasz napisał:
"Ministrowie otrzymujący powołania na ministrów mieli miny jak na stypie. Jedyna osoba sprawiająca wrażenie zadowolonej (poza Witoldem Waszczykowskim, który tak już po prostu ma, że jest zadowolony) to Beata Szydło i to już mówi wiele."
m.facebook.com/story.php?story_fbid=778689988984713&id=100005311572391
-
2017/12/12 15:39:14
@x
"Ta formacja nigdy nie była jakoś szczególnie ideowa, ale obecnie przechodzi fazę totalnego moralnego i intelektualnego wyjałowienia"
Faza wyjałowienia miała miejsce w 2007 gdy ostatni inteligenty opuścił jej szeregi. Potem był zjazd po zjeżdżalni aż do Misiewicza. Wydawałoby się, że gorzej być nie może a okazało się, że i owszem.

@Antek
Nic nie pisałem na ten temat bo mi się gdy o tym myślę scyzoryk w kieszenie otwiera.
Jakieś 6-9 miesięcy temu pojawił się wywiad z dawnym pracownikiem MI5/6 (nie pamiętam czy 5 czy 6 ale z MI). Tu prawie dosłowny cytat: "Polska przestała być bliskim godnym zaufania sojusznikiem a stała się problemem". Czytaj - tolerują nas bo muszą. 1.5 roku wystarczyło. Takie wywiady pojawiają się gdy trzeba powiedzieć coś czego nawet przez nieoficjalne kanały powiedzieć nie można. Każdy może sobie to przemyśleć.

Całkowicie zgadzam się z pfg odnośnie teczki na uberprezesa. Smród wokół Antka jest tak duży, że nawet w PiSie powinien on być odsunięty. Nie jest i nie będzie. Jak słusznie zauważył gospodarz, "rekonstrukcję" "rządu" się odsunie poza termin podpisania i po sprawie. Co pokazuje jakim polityczną miernotą jest Du.a i jakie na możliwości nacisku.

Wracając do Antka.
Wydaje mi się (i nie tylko mi), że jedyną siła władną odwołać Antka jest Pentagon. Jak do tej pory Antek zrobił 3 rzeczy:
1) rozpieprzył PSZ
2) rozpieprzył stosunki z europejskim NATO
3) przekierował zakupy zabawek z EU do USA
Gdybym był na usługach KBG to właśnie to bym zrobił.
Po mieście chodzi pytanie czy Antek będzie emeryturę w rublach czy dolarach pobierał. ~80% mówi, że w rublach a ~20%, że w dolarach. Ja uważam, że 80% emerytury będzie w rublach a 20% w dolarach, tyle, że rublowa część będzie wypłacana z budżetu FR a dolarowa z budżetu LM.
Paradoksalnie odwołanie Antka może być naprawdę groźne gdyż jest on tolerowany przez Stany tylko dlatego, że przekierował a właściwie obiecał kupić zabawki z kilkanaście/kilkadziesiąt mld dolarów. Ale czym innym jest drenowanie kieszeni sojusznika a czy innym wysłanie własnych chłopców aby ginęli broniąc sojusznika. Sojusznika który będzie dowodzony przez potencjalnego agenta npla. Bo czym innym jest uśmiechanie się i zgarnianie kasy a czym innym utrzymanie strategicznie ważnego kraju we własnej strefie wpływów, tym bardziej, że ten kraj jest członkiem NATO i bez niego utrzymanie całej CEE we własnej strefie wpływów jest niemożliwe. Mówiąc prosto jeśli Pentagon dojdzie do wniosku, że prawdopodobieństwo wybuchu wojny w Europie wykracza poza akademickie dyskusje to Antek zostanie odwołany. A wtedy naprawę będziemy mieli zupełnie inne zmartwienia na głowie.
-
2017/12/12 18:09:35
Wyjaśnij skróty. LM? CE?
-
2017/12/12 18:18:44
LM - Lockheed Martin - największa firma zbrojeniowa na świecie. Producent F-16, F-22, F-35, Blackhawków, części do Patriotów (rakiety ale nie tylko) i tysiąca innych rzeczy. Całkowicie zależny od sprzedaży uzbrojenia (jeśli mnie pamięć nie myli przy przychodach rzędu 40mld$ rocznie uzbrojenie stanowi ok 90%). Teraz proszę porównać maksymalną cenę za pierwszy etap Wisły (Patrioty) z ich przychodami (10.3mld do 40mld$).

CEE - Central Eastern Europe. Oczywiście chodzi mi o kraje w naszym rejonie na zachód od Buga z częściowym uwzględnieniem Ukrainy.
-
2017/12/12 19:01:33
W lewicowej bańce zapanowała teraz moda na tłumaczenie "czym jest dla mnie komunizm?". Spodobał mi się ten artykuł:

www.obiezaca.pl/artykul.php?n=158

Ruch ten mógłby zostać zwieńczony założeniem partii (...) zmieniającej praktykę parlamentarną poprzez omijanie lub umiejętne wykorzystywanie przywilejów poselskich i praw dotyczących dyskusji parlamentarnej czy długości kadencji posłów, diet itd. (...) Organizacja taka kumulowałaby moc, potencję (...) zmieniałaby (...) panujący porządek władzy państwowej, kapitałowej etc. Możliwe, że w końcu ta partia nowego typu przechwyciłaby go sama i zdeterytorializowała, ustanawiając nowy. (...) Szacunek do kogoś w tej wspólnocie wynikałby wprost z samego faktu życia.

Normalnie PiS i "obrońcy życia"...
-
2017/12/12 19:36:20
@anuszka
Przeczytałem całość. Jeszcze nie ochłonąłem z wrażenia ale pierwsze co mi przychodzi do głowy to jedno słowo: Boskie!

Taka myśl.
Dawno temu w dziecięcych latach internetów było takie miejsce co się Internetowe
Muzeum PRLu zwało. Po założeniu kapci można było zobaczyć pewien ciekawy eksponat. Eksponat ów generował mowy dygnitarzy PZPRu. Bardzo ładne to było.
Tu jest próbka niemająca smaku i polotu pierwowzoru ale nieźle demonstrująca o co biega.
www.mm.pl/~rados/tresc/gener.html

Zbieżność tych skojarzeń z tekstem zalinkowanym przez Anuszkę jest całkowicie przypadkowa.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/13 00:20:18
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/13 00:47:38
@anuszka
"jeśli zaczną normalizować lewicowe skrajności, to dzięki temu umiarkowana lewica będzie łatwiejsza do zaakceptowania"

Podejrzewałem takie kombinacje. Powtarzam: nie idźcie tą drogą! Zakiwacie się jak Platforma na Trybunale.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/13 02:31:16
Tu nie tyle chodzi o akceptowalność mniej radykalnej lewicy, co o uciekanie jej przed brunatnym zagrożeniem coraz bardziej w prawo, przez stopniowe obcinanie swojego programu z lewicowych postulatów i zastępowanie ich coraz bardziej prawicowymi lub upodobnionymi do prawicowych, żeby wyglądać mniej komunistycznie w oczach oenerowców.
Partia Razem przestanie wyglądać komunistycznie tylko wtedy gdy będą prawdziwi komuniści istnieć w dyskursie, a nie gdy najbardziej skrajną formą lewicowości będzie socjalliberalizm. Z całym szacunkiem, ale nawet uświęcony tradycją PPS w swoim programie i metodach jego uzyskania dla całości współczesnej lewicy wyglądałby jak antyfaszystowskie kibolstwo.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/13 06:37:02
@komunistka

Sprostujmy parę rzeczy...

Mit 1. Promowaniem oszołomstwa (z którym kojarzę radykałów, np. wielbicieli Lenina czy Che Guevary albo też kanapowych teoretyków w stylu Łukasza Molla) nie tylko nie poszerzysz dyskursu, ale całkowicie go zmarginalizujesz. Niejeden Palikot czy Korwin-Mikke się na tym przejechał.

Mit 2. Partia Razem nie ucieka w prawo ani nie zastępuje postulatów lewicowych prawicowymi (może w SLD tak bywa, nie wiem). To koniunkturalne wyrzekanie się lewicowości można powiedzieć o nielicznych publicystach lewicowych (pan "Docent"), złośliwie atakujących Corbyna czy Sandersa (rzekomo dostarczających amunicji prawicy, śmiąc podważając liberalny ład), ale środowisko Krytyki Politycznej i Razem to dwa odrębne byty.

Mit 3. Brunatnej fali nie zatrzymasz jakąś wyimaginowaną czerwoną falą (już to widzę, jak żądna kolektywizacji młodzież porzuca smartfony i garnie się do tego ruchu). Zwracam nieśmiało uwagę, że antifa (te trzy strzałki w dół to chyba oni..?) zwalcza trzy negatywne zjawiska: faszyzm, nacjonalizm i... tak tak, komunizm! Nie zdziw się więc, jeśli ze swoimi komunistycznymi poglądami dostaniesz od nich kiedyś po łbie.

W ogóle wybieranie akurat ideologii komunistycznej w XXI wieku, w środkowoeuropejskim, demokratycznym (póki co) kraju, przypomina mi jedzenie surowych, niemytych ziemniaków (komunizm) w sytuacji, gdy na stole leżą porządnie ugotowane i podane specjały ("oldskulowa" socjaldemokracja). Brudnym jedzeniem można się ciężko zatruć... Mógłbym jeszcze zrozumieć bezkompromisowy pęd do zostania komunistą w III Rzeszy (choć wtedy było to śmiertelnie niebezpieczne), w odpowiedzi na ówczesne barbarzyństwa, ale w dzisiejszej Polsce..? Polska potrzebuje raczej odpowiednika SPD niż jakichś wariatów w stylu Baader-Meinhof.

Jeśli natomiast masz za złe tym wszystkim Blairom, Schroederom czy Millerom że zarżnęli lewicę, rozwadniając jej ideologię (podatek liniowy Millera itd.) - to pełna zgoda. Ale to jeszcze nie powód do promowania jaskiniowego radykalizmu; wystarczy cofnąć się do takiego labourzyzmu, jaki był na topie w latach 50-tych. Że to może nikogo nie porwać? Cóż, teoretyczny komunizm kanapowy tym bardziej nie, a poza tym chyba nie mamy innego wyjścia.

Coś mi się wydaje, że ktoś tu gra na stworzenie sekciarskich podziałów na lewicy. Jeszcze tylko tego nam trzeba. Jeśli nie jesteś trollem, a chcesz się dowiedzieć o czym mówię, zajrzyj na podlinkowany przeze mnie powyżej artykuł ze strony NRDblog.

A brunatna fala zaleje nas tak czy inaczej - ta fala nie spadła z księżyca, to liberałowie rozłożyli przed faszystami czerwony dywan i to oni mogliby 10-15 lat temu próbować go zwinąć (dziś już za późno). To dekady zaniedbań, liberalnego przechyłu w mediach i sączenia prawicowego jadu na lekacjach religii i z ambony, które dotknęły całe pokolenia. To nie zniknie za pstryknięciem palców. Brunatnej fali już nie zatrzymasz, tak samo jak nie zatrzymasz globalnego ocieplenia, ponieważ za późno na środki zaradcze. Po prostu musimy nauczyć się z tym żyć i wspierać policję kiedy dojdzie do ewentualnych pogromów, bo tylko instytucje państwowe - a nie jakieś wyimaginowane Czerwone Brygady - mają siły i środki do walki z bandytyzmem (oczywiście z początku państwo może życzliwie patrzeć na działania faszystów, ale w pewnym momencie czara się przeleje, czego symptomy widzimy właśnie na Węgrzech w postaci rzucenia - po latach bierności i tolerancji - całej machiny policyjnej przeciw Jobbikowi). A dzieje się tak dlatego, że bandytyzm czy terroryzm mają krótkie nogi, z czego fanatycy nie zdają sobie sprawy.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/13 14:51:17
@chińska_telewizja_centralna
Nazywam to myśleniem niedialektycznym. Spróbuję przedstawić jak rozumiem znaczenie pojęć. Dla współczesnej socjaldemokracji, mam wrażenie, pojęcie socjaldemokracji oznacza to samo co oznaczało w latach 50 i 60 w krajach zachodnioeuropejskich i jest wyrazem sentymentu za utraconym rajem. Nurt ten został stworzony w dużej mierze przez ludzi którzy wyemigrowali z Polski z powodu staczania się jej w brunatne bagno pod wodzą coraz bardziej narodowo-kapitalistycznej PZPR do świata który został niedawno rozmontowany i zniszczony, a teraz chcą zbudować jego powtórkę w nowej, demokratycznej ojczyźnie.

A racjonalność jaka stała za upadkiem socjaldemokracji jest tą samą racjonalnością jaka stała za upadkiem brunatnego socjalizmu PZPR czy bolszewizmu. To już nie wróci i nic w historii nie wraca, jak zauważył przytomnie dawno temu już sam Hegel.

Budujący współczesny ruch komunistyczny ludzie w przytłaczającej większości identyfikują się bardziej z jego libertariańskimi formami (jak towarzysz Moll) niż z systemem totalnego zinstrumentalizowanego rozumu reprezentowanego przez kraje totalitarne, choć oczywiście pojawiają się i oszołomy. Ale utożsamienie nas z oszołomami to proste oddanie pola na wartości komunistyczne oszołomom, i niszczenie idei w swoim fundamencie wolnościowej na rzecz niewolnościowych.
I teraz mamy w zasadzie dwie możliwości- albo wiarę, że nastąpił koniec historii, demokratyczny neoliberalizm jest systemem wiecznym i najbardziej racjonalnym (Austriacka Szkoła Ekonomiczna i Karl Popper) oraz nigdy nie upadnie, zmiana społeczna zawsze pozostanie w obrębie liberalnej debaty, albo zauważyć, że prędzej czy później musi nastąpić negacja mająca na celu uwolnienie się od struktur istniejących. Jeżeli uporczywie będziemy tłumić krytyczne i wolnościowe nurty lewicy, dając pierwszeństwo totalitarnym, to też i wyzwolenie zrobi za nas ktoś inny (autonomiczni nacjonaliści? alt-right?) a my staniemy po stronie obrony upadającego reżimu burżuazji - po jakiej chyba nie chcielibyśmy raczej być?
-
pfg
2017/12/13 15:34:14
po stronie obrony upadającego reżimu burżuazji

@komunistka musiała się mocno potłuc wypadając ze swojej maszyny czasu...
-
2017/12/13 18:03:23
wyemigrowali z Polski z powodu staczania się jej w brunatne bagno pod wodzą coraz bardziej narodowo-kapitalistycznej PZPR

Płaczę. Ostatnio tak płakałam, gdy jedna badaczka literatury młodzieżowej napisała, że w polskich książkach dla dziewcząt z lat 70. znalazła widome oznaki urabiania młodzieży przez PZPR pod planowane wprowadzenie w Polsce kapitalizmu. Komunistko, czy to ty?...
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/13 19:44:53
@ PFG
Pozwole sobie przyponmniec, ze tak wygladal liberalizm w ktory weszla Polska.
www.youtube.com/watch?v=P43WZd611WA
I tak lepsze to niz gulagi, czy krematoria. Ale dobrze byloby zebyscie mieli jeszcze cos do zaoferowania poza bluzgami.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/13 19:52:41
@komunistka

Ten burżuazyjny reżim trzyma się dobrze, a żadna rewolucja - czy to prawicowa, czy lewicowa - go nie zmiecie. Nie łudź się. "Reżim" w razie potrzeby dokupi sobie kilka/kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy najemników do fizycznej obrony dóbr, intelektualistów do werbalnej obrony istniejącego systemu w mediach i zastępy popów do prania owieczkom mózgów; a i plebs dostanie jakieś igrzyska, czymkolwiek miałyby one być w XXI wieku (VR?). Zresztą już ma - to durne reality shows a'la TVN, dziś to głównie one robią dziś za opium dla ludu. A w razie potrzeby "reżim" dokoptuje sobie to brunatne towarzystwo (to samo, które rzekomo miałoby go obalić) i rozegra jednych wykluczonych przeciw innym. Ale prawdopodobnie do żadnych niepokojów nie dojdzie, a zwykły Kowalski nie będzie sobie nawet zdawał sprawy z tego, że garstka ludzi trzyma w rękach prawie cały światowy kapitał. Nie "teoryzuję"; tak było przez wieki (i będzie przez następne) w bardzo różnych miejscach na świecie. Od Kongo Belgijskiego po dzisiejszą Rosję. Dosłownie wszędzie i zawsze, bez absolutnie żadnych wyjątków, elity broniły swego stanu posiadania. Różnymi sposobami. Kiedy trzeba, sięgając po siłę, ale najczęściej wykładając parę groszy na coś, co nazywam protoinżynierią społeczną. Ale czasem, od wielkiego dzwonu, można się było z tymi elitami dogadać - i w powojennej Europie ZSRR był odpowiednim straszakiem ("Słuchajcie panowie, musicie wyłożyć parę marek/koron/franków na budowę wellfare state, bo inaczej za 15 czy 20 lat krew może się polać na ulicach. Po co ryzykować? Chaos nikomu się nie opłaca, a przecież tę bombę można zawczasu rozbroić").

Skoro będzie tak spokojnie, to dlaczego od roku jęczę na tym blogu, że neoliberalny świat przyszłości będzie okrutnym koszmarem? Cóż, dla jednych będzie, dla innych nie. Cały świat będzie jakimś wariantem Meksyku czy Brazylii (cytując Kapuścińskiego - "labolatoriów przyszłości"): jedni będą mieli karnawał, inni będą zdychać w favelach. Zaniknie spójność społeczna i ci, którym powinie się noga, będą lądować na śmietniku. Zresztą w taki właśnie sposób świat przyszłości opisują kultowe dystopie.

Jedyny realny sposób na zasypanie przepaści społecznych to dogadanie się z elitami (albo się podzielicie, albo Europa będzie czerwona/brunatna/whatever) i mozolna praca polityczna, właśnie taka jak na powojennym zachodzie. Prawdą jest, że elity śmiertelnie przestraszyły się likalnego ekstremizmu (francuscy czy włoscy komuniści uzyskali w latach 40 imponujące wyniki) i chyba dlatego spokorniały; tu masz rację. Ale Ty zapewnie sobie wyobrażasz, że polscy kanapowi komuniści w rodzaju "Towarzysza Molla" będą dla rodzimego kapitału takim straszakiem jak ZSRR dla elit zachodnich? A przerażeni Janusze Biznesu sięgną do portfela, bo inaczej przyjdzie po nich Łukasz Moll z towarzyszami? :D

Ja wolę sprawdzone, dobrze przetestowane rozwiązania, takie jak demokratyczny socjalizm (niekoniecznie wprowadzany przez socjalistów, bo np. niemiecka chadecja robiła z grubsza to samo). Przez trzy powojenne dekady (1945-1975) zdołał w dużej mierze zasypać nierówności - i to bez wieszania burżujów na latarniach. Tak, to dla mnie raj utracony. I nie, nie łudzę się, że to wróci. Nie wróci, bo neoliberalizm narobił już zbyt dużo zła, bo elity uważają, że w '89 historia się skończyła i już się nie boją (ani koloru brunatnego, ani czerwonego), a więc nie muszą niczego korygować. Może być tak, jak w XIX wieku. I mają rację! Niespokojnych się spacyfikuje (w ten czy inny sposób), wichrzycieli się podkupi (pan Sławomir dostanie dobrze płatną posadę w Newsweeku), a niepokoje zdusi się w zarodku - niekoniecznie siłą.

Nie lubię siać defetyzmu, ale my, lewica, nie mamy szans. XXI wiek będzie z grubsza przypominał XIX, z nielicznymi, lokalnymi, nieskoordynowanymi wybuchami w rodzaju Rabacji Galicyjskiej czy okresowym silnym wzrostem przestępczości zorganizowanej. Ale to tylko detale historii. Żaden Olof Palme czy Bernie Sanders nie zstąpi z nieba i lepszego świata nie zbuduje. W latach 70-tych neoliberalizm zgarnął całą pulę i rozbił bank idei.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/13 20:10:20
@ komunistka

Miejsce takich osob jak ty jest w ekonomii spolecznej. Tam sie placi za empatie, wyobraznie i tym podobne rzeczy.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/13 20:13:22
@ chinska telewizja

Jezeli erupcje sa lokalne to dlatego ze i problemy sa lokalne. Bieda moze wystepowac w okreslonych dzielnicach, kategoriach zawodowych, czy grupach wiekowych. A to wymaga podejscia chirurgicznego. Wodolejstwo nie ma to nic do roboty.
-
2017/12/13 22:12:38
@chińska
Bardzo ciekawy wgląd. Ale wiesz co, ja myślę, że ten straszak na elity może się pojawić: Południe świata, globalne ocieplenie napędzające fale uchodźców. Tylko że wtedy redystrybucja nie będzie wyglądała tak jak w XX wieku, że dokonywało się jej na skalę pojedynczych państw, ewentualnie z pewną koordynacją na skalę europejską. Tutaj trzeba będzie w pierwszym rzędzie zasypać nierówności pomiędzy Europą i Afryką, a nie pomiędzy klasami społecznymi w ramach pojedynczego państwa.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/13 22:16:52
Nie redystrybucja, tylko inwestycje.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/13 22:30:39
-
pfg
2017/12/13 23:43:08
@chińska - według Piketty'ego (podobno Morawiecki cytował go w expose), nierówności zmniejszyła nie mądra polityka socjaldemokratów, ale druga wojna światowa. Socjaldemokraci tylko to utrwalili, utrzymali, dbali o mniej-więcej zrównoważony rozwój. Było na to społeczne przyzwolenie także dlatego, że rzeczywiście bano się jakiegoś inspirowanego przez Sowietów buntu mas i sowieckiej agresji. Jednocześnie wszyscy panicznie bali się wojny, więc Zachód się jednoczył zamiast tradycyjnie skakać sobie do gardeł a Sowieci zrozumieli, że owszem, mogą zafundować obopólny koniec świata, a przynajmniej koniec cywilizacji, ale militarnie nie są w stanie w Europie wygrać. Gdy te lęki opadły a społeczeństwa się wzbogaciły, na Zachodzie uznano, że greed is good, Sowieci zaś, po okresie wojen zastępczych, próbie dalszej ekspansji w Azji Środkowej a później po okresie smuty, wynikającym z wyraźnej przegranej w wyścigu zbrojeniowym i technologicznym, podjęli na Zachodzie ekspansję nie środkami militarnymi, ale subwersywno-hybrydowymi. To jest oczywiście gigantyczne uproszczenie, spłaszczenie problemu, ale w najgrubszym przybliżeniu tak to jakoś wyglądało.

Teraz nierówności znów gwałtownie narastają, z czego wynika, że należy serio bać się wojny. Mam nadzieję, że wojna wewnątrzeuropejska, paneuropejska nam nie grozi, ale starcia globalnej Północy z globalnym Południem nie da się na wieki wykluczyć. Nie jakiś tam "dżihad kontra McŚwiat", ideologicznie i religijnie motywowane starcie cywilizacji - choć oczywiście gdyby do takiego starcia doszło, to wszelkie ideologiczne i religijne uzasadnienia wykrzykiwano by wielkim głosem - ale z powodu bomby demograficznej w krajach Południa, zmian klimatycznych i całkiem lokalnych, ale prowadzących do katastrofy humanitarnej wojen tamże. A wszystko są to procesy sprzężone. Już o tym wspominałem.

Podobnie jak anuszce, wydaje mi się to o wiele groźniejszym i zarazem bardziej realnym zagrożeniem dla naszej cywilizacji, niż jakaś wewnątrzeuropejska walka klas. Częsty w Europie bunt przeciwko elitom nothwithstanding.
-
2017/12/14 10:16:23
Ostatnio tak płakałam, gdy jedna badaczka literatury młodzieżowej napisała, że w polskich książkach dla dziewcząt z lat 70. znalazła widome oznaki urabiania młodzieży przez PZPR pod planowane wprowadzenie w Polsce kapitalizmu. Komunistko, czy to ty?...

O, znalazłam tę absurdalną dyskusję z lewicową badaczką literatury młodzieżowej. Eliza Szybowicz, występuje pod tym linkiem pod pseudonimem Nie Tylko Musierowicz:

www.facebook.com/NieTylkoMusierowicz/posts/1573607972703324

Badaczka daje wyraz przekonaniu, że w latach 70. w PRL zaczął być wprowadzany kapitalizm i że z tego powodu socjalistyczny projekt emancypacyjny poniósł porażkę:

"Mniej więcej w połowie lat siedemdziesiątych w obrębie gatunku doszło do podziału. Dotychczasowa konwencja ewoluowała w gorzką opowieść o cofaniu się niedokończonej socjalistycznej emancypacji i zastępującym ją stopniowo kapitalizmie."

:-D
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/14 16:05:00
@pfg
Dla mnie takie widzenie sprawy byłoby tragiczne (i tutaj wychodzi ze mnie naiwna optymistka, to prawda) ponieważ w przeciwieństwie do walki klas która miałaby miejsce tuż pod ich głowami i nosami, i uderzała bezpośrednio w ich życie, globalne ocieplenie oraz katastrofa demograficzna mogą być przez klasę rządzącą po prostu wyparte, od imigrantów i ich dzielnic można się odgrodzić normalnie, murem, a klimat to pewnie nie przez nas zawinione i c'est la vie.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/14 21:58:51
Ten filmik mi wyskoczyl
www.youtube.com/watch?v=P5rQx9EgfOw
-
2017/12/14 22:20:11
@komunistka
Tak z ciekawości. Dlaczego mury miałyby być na osiedlach a nie na granicy?
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/14 22:25:32
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/14 23:07:43
@yellow_tiger
Są dwa modele, mogące utrzymać ten system - pierwszy z murami przy osiedlach i dużo migracją, drugi z murami na granicy i zerową migracją, za to z zakazem aborcji i antykoncepcji oraz kulturowym zniewoleniem kobiet połączone z kontrolowanym albo osłabionym ruchem związkowym. Gwarantuje to dodatni wzrost liczby ludności i przez to dostatecznie wysokie bezrobocie.
-
2017/12/15 01:57:09
@komunistka
Sorry, że pytałem. Ale tak znów z ciekawości się spytam a dlaczegp
-
2017/12/15 01:58:46
Sorry.
Ale dlaczego tylko dwa? Zero pomiędzy? Co z akcją A? I dlaczego w Warszawie?
-
2017/12/15 02:04:22
I Podstawowe pytanie; dlaczego my ich a nie oni nas? Rasism przemawia? Czy zdrowy rozsądek? Jeśli ten drugi to pytania się mnożą...
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/15 08:43:53
Ale się porobiło, a ja nie mam czasu nawet na zwyczajowo niechlujny komentarz. Prześmiewcom walki klasowej życzę potłuczenia się przy wysiadaniu ze statku kosmicznego w trakcie powrotu z planety Fukuyama na łono historii na przykład za sprawą komunistów z Momentum Corbyna, bo widać ból dupy po PiS to za mało. Piketty nie pisze o jakichś nierównościach które czytelnicy sobie wczytują a o konkretnej nierówności r>g. W tej sytuacji jest trywialne i oczywiste co robi wojna. Piketty unika interpretacji ograniczając się empirii. Acemoglu i Robinson krytykują ten unik zwracając uwagę na strukturalna role zinstytucjonalizowanej polityki na przykładzie socjaldemokratycznego przymierza klas w Szwecji, oraz Apartheidu w Afryce. Dlaczego kapitalizm potrzebuje bezrobocia opisał Michał Kalicki w słynnym i wpływowym artykule z 1943. Jaki jest kierunek gradientu opisuje Wallerstein, twórca koncepcji systemu kapitalizmu światowego centrum/peryferia, wcześniej badacz Afryki. Żadna migracja od starożytności nie nastąpiła z powodów mathusjańskich wymienionych przez PFG, a z powodów w/w imperializmu, w tym ostatnia mikro-emigracja spowodowana wojną, której nie wywołała ani demografia ani głód. Sytuacja urbanistyczna krajów które mają te przyrosty też temu przeczy, tak jakby komuś było mało 100 lat literatury obalającej w/w malthusiańskie intuicje z powodów matematycznych.
-
Gość: mlaskot, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/15 08:46:30
Michał Kalecki
-
2017/12/15 09:23:35
Jak widać walka klas się zaostrza. Tu i ówdzie się zaostrza. Np. na lewicowych forach się zaostrza. I w realu też się zaostrza. Np. pani nauczycielce tak się zaostrzyła, że spowodowała dwujmyślenie. Panu Antoniemu dobra sytuacja materialna pomogła zozumieć, że należy do ludu wyklętego tej ziemi. Zaś pani Zdzisia ma koncertowo wyjebane na wszystko ale wie, że PO kradło. Tak wygląda walka klas na planecie Ziemia, kontynencie Europa, państwie Polska, powiat PiS. Cały raport z walki klas tutaj:
krytykapolityczna.pl/instytut/raport-dobra-zmiana-w-miastku/
Życzę przyjemnej lektury.

Zgaduję, że to z powodu zaostrzającej się walki klas poparcie dla Razem osiągnęło rekordowe 41% i rośnie! Tak trzymać towarzysze! Sztandar w dłoń i liberała goń, goń, goń!
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/15 13:00:41
Ponieważ wygląda na to, że PiS lada moment skończy demontaż systemu wyborczego, warto zwrócić uwagę na zdecydowanie zbyt rzadko podnoszoną w debacie publicznej kwestię: koduj24.pl/sondaze-sondazami-a-przy-urnach-pis-przegrywa/ - to dlatego podłozmian jak diabeł wody święconej lęka się jakichkolwiek referendów (zwłaszcza od czasu łomotu, jaki dostał w podwarszawskich gminach w referendach na temat pomysłu "Warszawy od morza do Tatr"). Nie ma mowy o żadnych wyborach, dopóki partia rządząca nie będzie miała możliwości ich bezkarnego sfałszowania albo skutecznego zastraszenia wyborców poprzez mechanizmy niweczące tajność aktu wyboru.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/15 14:19:29
@yellow_tiger
Wiesz co mnie najbardziej po tej rozmowie szokuje? Że gdy około 6-7 lat temu gdy byłam libertariańską wyznawczynią ekonomii austriackiej to właśnie środowisko blogerów na bloxie wyciągnęło mnie z sekty. Dzisiaj gdy tu wróciłam po wielu latach nieobecności, i patrzę na to jak naśmiewacie się z koncepcji walki klasowej oraz nie dostrzegacie faktycznego przebiegu tego procesu na świecie, mam wrażenie, że jestem tu otoczona przez grupę nowoczesnych liberałów, z koncepcjami politycznymi nie różniących się w sumie od polskiego potransformacyjnego mainstreamu.
-
2017/12/15 16:23:59
Trudno się nie śmiać z walki klas w Polsce gdy WSZYSTKI dostępne dane mówią, że nierówności w Polsce maleją, że zwalczamy biedę i wykluczenie najlepiej w dawnych demoludach i jesteśmy w tej działce wśród najlepszych w UE.
Wszystkie poza pewnym uczonym z bodajże Poznania który wyliczył że Gini w Polsce to 0.68. Na jego miejscu pojechalbym do Południowej Afryki aby się naocznie przekonać jak wygląda Gini 0.68. Btw w RP to ok. 0.3 i jest niższy niż średnia EU.
Ja wiem, że Pikety itd ale on zebrał dane dla USA nie dla Polski! Do nas to się nie stosuje, po prostu nie stosuje i tyle. Możecie zaklinac rzeczywistość ile chcecie i tak niczego to nie zmieni. A gdy już pezestaniecie zajlinac to może zeozumiecie dlaczego Razem ma gigantyczne błędostatystyczne poparcie.
-
2017/12/15 19:45:30
@komunista
"Wiesz co mnie najbardziej po tej rozmowie szokuje? Że gdy około 6-7 lat temu gdy byłam libertariańską wyznawczynią ekonomii austriackiej to właśnie środowisko blogerów na bloxie wyciągnęło mnie z sekty. "

I zamieniłaś jedną doktrynerską religię na drugą doktrynerską religię.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/15 21:07:25
No, to już Senat klepnął dewastację sądownictwa, teraz tylko czekać na prezydenckie weta (ach, to napięcie!).

Ciekawe, co polscy biskupi, tak skorzy do podkreślania konieczności dbania o chrześcijańskie wartości w polityce, mają do powiedzenia Polakom na temat masowego krzywoprzysięstwa (jawne, literalne i ordynarne łamanie zapisów Konstytucji, której posłowie ślubowali pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alubowanie_poselskie_i_senatorskie przestrzegać).
-
2017/12/15 21:35:25
@x
To jest bardzo dobre pytanie. Nawet nie mają wymówki, że nie wiedzieli, że łamią konstytucję wszak sama posłanka P. głośno i wyraźnie stwierdziła, że łamią ale za nimi zagłosuje.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/15 22:22:25
@ yellow tiger

Mowia ze to podobno chodzi o takie* rozumienie klasy:
catalyst-journal.com/vol1/no2/bourdieu-class-theory-riley
To nawet by sie zgadzalo. Od pewnego czasu mam wrazenie, ze w Polsce akademicy postanowili sobie wyhodowac jakas rase proletow, ktorzy beda im sluzyc. Oraz ( te mlodsze segmenty ) stanowic magazyn czesci zamiennych.
..........
* linkowane zrodlo "pierwsze z brzegu"
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/15 22:34:15
Komunistka za rok bedzie muzulmanka, potem buddystka, nudystka, ekoloszka, artystka, i tak dalej. Identity issues.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/15 22:48:04
@pantarej
Obawiam się że zmiana ideowa miała miejsce u mnie jedynie w poglądach na temat racjonalności alokacji zasobów w wolnym rynku, nic poza tym się nie zmieniło. :)
Ponadto choć można wyznawać marksizm jak religię, nie znaczy to że trzeba. Ekonomii Szkoły Austriackiej natomiast inaczej niż jak religię traktować się nie da, skoro oni twierdzą, że zaksjomatyzowali naukę empiryczną.

Odnośnie walki klasowej to napędza ją jednak coś innego niż socjaldemokratyczne "nierówności" - jest związana (dość klasycznie) z tym jakie mamy oczekiwania i cele związane z miejscem pracy co prowadzi do konfliktów z pracodawcami, i tak rozumiana walka klasowa w Polsce trwa i zaostrza się, choć poza tradycyjnymi związkami zawodowymi bo te pozostają w większości bierne i można co najwyżej na pielgrzymkę z nimi pójść.
Przykład z mojego poprzedniego miejsca pracy - utrzymywanie przez pracodawcę niskiego zatrudnienia powodowało że kasjerki były mocno obciążone pracą i do tego musiały wykonywać zadania które teoretycznie nie były w ich zakresie obowiązków, jak obsługa działu mięsnego, i tak dalej. Solidarność nie robiła w tej sprawie nic, a koleżanki bały się rozmawiać ze strachu przed donosami.
Ważniejszym czynnikiem dla walki klasowej we współczesnej Polsce, niż obiektywny wzrost lub spadek nierówności (szczerze mówiąc nie wiem na ile temu ufać, nie znam tak dokładnie badań i sytuacji żeby się tu jednoznacznie wypowiadać), staje się więc wzrost pewności siebie i oczekiwań pracowników. W bogatych krajach Europy walczy się nie tyle o to żeby mieć co jeść tylko o komfort psychiczny.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/15 22:56:22
@yellow_tiger
Poparcie dla Razem jest niskie bo nie jest PiSem. To banał, ale to prawda. Klasa pracująca w Polsce jest konserwatywna i niechętna dla systemu wartości postrzeganego przez nią jako burżuazyjny - czyli kultury lewicowej z całym dobrodziejstwem inwentarza, jak niedopasowany do warunków lokalnych, purytański feminizm, prawa małżeńskie LGBT, walka z tradycyjnymi więzami rodzinnymi. Ponadto mamy odwrotny proces ekonomiczny niż ten który na początku XX napędzał ruch feministyczny - wiele kobiet przenosi się z pracy produkcyjnej do nieprodukcyjnej, a nie na odwrót, co wpływa na większą akceptację dla tradycyjnych schematów życia rodzinnego oraz konserwatywnych wartości.
W Polsce PiS i narodowa prawica stali się rzecznikami klasy pracującej, bez względu na to, co naprawdę chcieli. Razem jest po prostu zbyt zachodnie i inteligenckie, żeby przeciętny pan Janusz mógł mu zaufać.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/15 22:56:28
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/15 23:47:57
@ komunistka
Problemem jest feminizacja. Gdyby facet pisal takie bzdury, jak ty do Yellow Tiger, to dostalby po prostu z banki i bylby spokoj. Inni niz wszyscy, pijany gry styl.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/16 00:11:32
@ komunistka

Praktyka pokazala ze Polacy potrafia wybalansowac tolerancje z bezpieczenstwem. I te rzeczy sa w ksiazkach o charakterze podrecznikowym. Od kilkunastu lat!!!!

-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/16 00:18:41
Henryk Domański, socjolog, w pracy "Klasa robotnicza w tle innych klas" wydanej 20 lat temu opisał tą stratyfikację społeczną jaka występowała wówczas w społeczeństwie. Moim zdaniem przez ten okres aż tak dużo się nie zmieniło, żeby można było mówić o obyczajowej rewolucji, i pewne obserwacje zdają się pasować jak ulał do przełomu roku 2017:

W społeczeństwie polskim kategorie robotnicze zachowują odrębność w stosunku do inteligencji, pracowników umysłowych niższego szczebla, prywatnych przedsiębiorców i właścicieli gospodarstw.

robotnicy deklarują np. stosunkowo większy sprzeciw wobec nierówności społecznych, opowiadają się za socjalnym modelem polityki państwa i wykazują większy tradycjonalizm - inteligenci są w przeciwieństwie do nich liberałami, częściej cechuje ich antyegalitarym i indywidualistyczne orientacje życiowe

Oczywiście, z przyjemnością przeczytałabym podobną analizę na dzisiaj. Wszystko jednak wydaje się zgadzać z tym, co przecież zostało tu wcześniej napisane: zmiana dyskursu politycznego w Polsce związana z wyniesieniem do władzy sił konserwatywnych naniosła się na poprawę warunków klasy robotniczej, wzrost jej samoświadomości i pewności siebie, za którą idą konkretne oczekiwania polityczne.
-
pfg
2017/12/16 00:19:35
@mlaskot - ależ wręcz przeciwnie. I to w dwu punktach.

Po pierwsze, obecna fala migracji jest w dużym stopniu spowodowana czynnikami malthusiańskimi. Pisałem już, że liczba ludności w Syrii wzrosła w ciągu pięćdziesięciu lat pięciokrotnie. Pięciokrotnie. To samo terytorium i, z gruba rzecz biorąc, te same zasoby miały utrzymać pięć razy więcej ludzi. W dodatku wybuch wojny domowej w Syrii poprzedziły trzy lata katastrofalnej suszy. Niektórzy posuwają się do tego, że wojnę w Syrii nazywają pierwszą wojną klimatyczną; inni co prawda rezerwują ten termin dla wojny w Darfurze, gdzie suma opadów spadła o 30% w ciągu 40 lat, a trwające mniej więcej tyleż lat rzezie pochłonęły 2 mln ofiar.

Podobnie rzecz się ma w Afryce: populacja od 1950 do 1990 wzrosła z 230 do 630 mln i do szacunkowych 1260 mln w 2016. A zasoby, kurde, nie wzrosły. Brak zasobów i brak perspektyw pcha ludzi do wojen. Wielebny Thomas Malthus chichocze zza grobu.

Nie neguję przy tym wpływu europejskiego imperializmu, manifestującego się w postkolonialnych, bezsensownie od linijki kreślonych granicach (o, bo w Europie granice kształtowały się naturalnie, mianowicie w ciągu ponad tysiąca lat krwawych wojen, połączonych z eksterminacją całych narodów - Połabianie, Prusowie - czy zanikiem przez rozpuszczenie innych małych narodów - Kornwalijczycy, dajmy na to - a jak dobry był osiągnięty kształt, ostatnio pokazała nam wojna w Jugosławii czy aneksja Krymu), napuszczaniu jednych narodów na drugie czy w bezlitosnej eksploatacji zasobów naturalnych, która sobie w najlepsze trwa. Ale mówisz, że kilkukrotny wzrost populacji, połączony ze spadkiem opadów i pustynnieniem wielkich obszarów, nie mają żadnego związku z tym, że wybuchają wojny, grozi głód a biedni ludzie chcą stamtąd uciekać? Naprawdę?

Od starożytności, powiadasz. A powiedz mi, dlaczego milion Irlandczyków wyemigrowało ze swojej wyspy w połowie XIX wieku, głównie do Ameryki? Anna Livia Plurabelle i pola Athenry im zbrzydły? Nie - znaczna część populacji Irlandii zależała od ziemniaków; nawiasem mówiąc, od czasu upowszechnienia tej uprawy w Irlandii, ludności na wyspie zaczęło szybko przybywać. Gdy więc przyszła zaraza ziemniaczana (dwa lata zbiorów w większości stracone na skutek zarazy i kolejne dwa, bo brakowało ziemniaków na sadzonki - głodujący zjedli wszystko), ludzie zaczęli masowo mrzeć z głodu. Milion umarł, milion wyemigrował. Trwają spory, czy Brytyjczycy mogli głód powstrzymać dostarczając ziarno na mąkę, czy tylko złagodzić jego skutki; prawdą jest, że nie zrobili prawie nic. Jednak podstawową przyczyną masowej (!) migracji był brak podstawowych środków do życia. Jeśli to nie jest przyczyna malthusiańska, to nie wiem, co innego mogło by nią być.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/16 00:20:55
Poza tym nie powiedziałabym, że Polacy mają problem z tolerancją. Względny tradycjonalizm, konserwatyzm, nie oznacza braku tolerancji. Problem z oceną polskiego społeczeństwa w oczach młodej lewicy to patrzenie na nią przez amerykańskie okulary - niezrozumienie dlaczego schematy ze Stanów Zjednoczonych u nas nie działają i nie prowadzą do zmiany obyczajowej, czemu są odrzucane i krytykowane, co jest odbierane jako agresywny, skamieniały patriarchat oraz złośliwa nietolerancja.
-
pfg
2017/12/16 00:37:51
@mlaskot - po drugie, Piketty. W istocie, nie pisze o "nierównościach które czytelnicy sobie wczytują", ale wprost i bez konieczności "wczytywania" o nierównościach w dystrybucji majątku. Cytując z drugiej strony wstępu (wydanie angielskie, nie znam francuskiego),

Indeed, the distribution of wealth is too important an issue to be left to economists, sociologists, historians, and philosophers. It is of interest of everyone, and that is a good thing. The concrete, physical reality of inequality is visible to the naked eye and naturally inspires sharp but contradictory political judgements.

Po czym dowodzi, że jego zdaniem nierówność r>g jest wyjaśnieniem obserowanych nierówności w rozkładzie bogactwa. Tak, że teges...
-
pfg
2017/12/16 00:43:30
komunistka: mniemana lewaczka, a zarazem klimatyczna denialistka - nie wiedziałem, że takie połączenie w ogóle jest możliwe - pisząca coś o "purytańskim feminizmie" i sugerująca, że Polacy są tolerancyjni i nie ma u nas żadnego "skamieniałego patriarchatu".

Są rzeczy na niebie i ziemi...

Nawiasem mówiąc, jest dla mnie jasne, że "komunistka" to w istocie facet - tow. Moll perchance? Jakieś kłopoty z tożsamością płciową?
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/16 00:52:12
@ PFG

Mam nadzieje ze ta twoja fizyka teoretyczna nie jest za bardzo teoretyczna. I nie zaszkodzi jezeli poszukasz tego swojego UJ w rankingach. Setke to ja lubie, druga nie zawsze powinienem.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/16 01:55:28
@pfg
Nie jestem denialistką globalnego ocieplenia i jego skutków, tylko denialistką rozumu rządzących.

jest dla mnie jasne, że "komunistka" to w istocie facet
Z powodu stereotypu płciowego - bo nie piszę jak typowa kobieta tylko konfrontacyjnie i uparcie? Jak miło.
Ale kurczę, przekonanie że Moll by wam pisał tutaj komentarze na blogu to tego ja nawet nie...

W Polsce jest patriarchat, ale niepowodzenie ze zwalczaniem manspreadingu i mansplainingu nie wynika z tego, że patriarchalne społeczeństwo nienawidzi kobiet, taka nienawiść jest częsta w najbardziej zamerykanizowanej jego części, może jakichś prawicowych publicystów, a nie w zwykłych konserwatywnych obyczajowo rodzinach. Jednymi z wartości które mocno korelują z patriarchalizmem w społeczeństwie są nierówności dochodowe między mężczyznami i kobietami na tych samych stanowiskach oraz ilość zgłaszanej przemocy wobec kobiet. Pod tymi względami Polska nie wypada gorzej, a często nawet lepiej niż progresywne kraje Europy Zachodniej - i tutaj jest ta moja męska, trollująca wszystkich teza: uważam że w Polsce patriarchat wcale nie jest silniejszy niż w Finlandii czy Szwecji, ruch feministyczny jest nieskuteczny bo być może źle rozpoznał swojego wroga.
-
2017/12/16 08:41:59
@komunistka
"Dzisiaj gdy tu wróciłam po wielu latach nieobecności, i patrzę na to jak naśmiewacie się z koncepcji walki klasowej oraz nie dostrzegacie faktycznego przebiegu tego procesu na świecie, mam wrażenie, że jestem tu otoczona przez grupę nowoczesnych liberałów, z koncepcjami politycznymi nie różniących się w sumie od polskiego potransformacyjnego mainstreamu."

i dwa posty dalej

"W bogatych krajach Europy walczy się nie tyle o to żeby mieć co jeść tylko o komfort psychiczny."

Czyli mówiąc prosto w przeciągu dwóch postów od "walka klas się zaostrza" doszłaś do "walka klas to walka o komfort psychiczny".
Szacun!
Poważnie S.Z.A.C.U.N!
-
2017/12/16 09:01:48
Ucieło resztę.
Szacun tym większy, że termin komunizm ma coś wspólnego z materializmem, no chyba, że w twojej definicji komunizmu matererializmu już nie ma. Co w sumie by mnie zbytnio nie zdziwiło...
-
2017/12/16 12:36:33
@pfg
Nawiasem mówiąc, jest dla mnie jasne, że "komunistka" to w istocie facet

Skąd to wywnioskowałeś??
-
2017/12/16 12:46:05
@komunistka
purytański feminizm

uważam że w Polsce patriarchat wcale nie jest silniejszy niż w Finlandii czy Szwecji, ruch feministyczny jest nieskuteczny bo być może źle rozpoznał swojego wroga

@pfg:
Zdziwisz się, ale ja się tutaj z komunistką zgadzam. Feminizm forsowany przez odklejone środowiska intelektualistek w Polsce to jest amerykańska odmiana feminizmu, zupełnie nie pasująca do naszych realiów. Pod amerykańskim feminizmem, jeśli poskrobać, leży warstwa purytańskiego protestantyzmu, gdzie nie ma miejsca na pozytywne myślenie o seksualności oraz - uwaga! tu piję między innymi do amerykańskiej atmosfery wobec #metoo - nie ma miejsca na chrześcijańskie nawrócenie, jest tylko bezlitosna, surowa kara za grzech, połączona z bezwzględnym ostracyzmem. "Szkarłatna litera", tylko że na odwrót.

W Polsce, ze względu na mieszankę tradycji katolickich i słowiańskich, jest inaczej.
Z polskich elit jedynie prof. Bielik-Robson stosunkowo dobrze zdiagnozowała stan rzeczy: W Polsce panuje matriarchat, polegający na sojuszu matron w wieku postreprodukcyjnym z duchownymi.

Feminizm amerykański jest tu nieadekwatny, ale także zachodnioeuropejski. Komunistka ma rację, że nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami są nieraz większe w zachodniej Europie niż u nas. Pisałam o tym nieraz na moim blogu w kontekście Niemiec.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/16 14:02:54
Anuszko, a Tobie @komunistka nie pachnie fejkiem? Bo moim zdaniem to jest regularny podszyw, w miarę sprytny, bo w karykaturze momentami osiągający poziom groteski, ale zaraz potem spuszczający nieco z tonu, by gra nie stała się nazbyt oczywista. Są jednak pewne ograniczenia w odgrywaniu kogoś, kim się nie jest, zwłaszcza gdy jednocześnie próbuje się odgrywaną postać ośmieszyć. W komunistce odgrywanej przez @komunistkę wyłazi cały bagaż świadomych i nieświadomych niechęci i obaw trolla, wraz z jego ułomnym wyobrażeniem, jak to by właściwie mogło być, gdyby taką komunistką naprawdę był.
-
2017/12/16 14:15:38
Anuszko, a Tobie @komunistka nie pachnie fejkiem?

Właściwie to trochę pachnie. Najpierw deklaruje wiarę w jakiś utopijny, wyfantazjowany komunizm, a potem nagle wykazuje się dziwnie zdrowym rozsądkiem. Może być jak mówisz, że spuszcza z tonu i szuka punktów wspólnych z dyskutantami.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/16 17:25:46
Naprawdę to tak nieoczywiste, że komunizm może być ideałem, a nie projektem na natychmiastowe wdrożenie przy pomocy terroru? Marks też napisał przecież nie "Manifest socjaldemokratyczny" tylko "Manifest komunistyczny" a chyba nikt nie zarzuca mu religijnej wiary w utopię?
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/16 17:29:31
@yellow_tiger
Nie wiem o co sądzisz, że walka klas ma miejsce, ale jeżeli odmawiasz wartości komfortowi psychicznemu w miejscu pracy do zapraszam do pracy, mamy ręce pełne roboty więc pomoc się zawsze przyda. Chyba, że dla ciebie osiągnąć go można przez porozumienie z pracodawcą a nie walkę klasową, takich to nie wiem czy chciałabym mieć wokół siebie.
-
2017/12/16 18:59:50
@komunistka
Pijesz - nie pisz!
Piszesz - nie pij!
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/16 22:17:06
@ Anuszka

Wyzwolenie wyzwoleniem, ale uwaga na wirusy!
www.youtube.com/watch?v=csbfAYRLehc
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/17 00:33:32
Hohoho, ależ flejmy! Nie mam czasu za bardzo się rozpisywać, ale muszę sprostować parę rzeczy. @pfg pisze, że

"nierówności zmniejszyła nie mądra polityka socjaldemokratów, ale druga wojna światowa"

Spłaszczająca nierówności wojna to chyba jakiś (powtarzany przez Republikanów) popularny mit. Wojna może pozornie wypłaszczać nierówności w pewnym obszarze (niech to będzie nawet obszar obejmujący 99% populacji!) tak że gini się zmniejsza - ale jako skutek uboczny wojny zwiększają oligarchizację! Na wojnie, która jest najlepszym biznesem (masowe zamówienia rządowe!) stosunkowo niewiele osób zarabia, większość traci, ale jeśli zarabia, to bardzo dobrze - a tej polaryzacji gini już nie wykaże! Fundamentalne wady giniego już tu kiedyś dokładnie wytłumaczyłem (w skrócie: w realnym świecie nierówności nie muszą być tak matematycznie ładne jak na Krzywej Lorentza, bo rzeczywista krzywa często ma "zmarszczki", a nawet "schodki" - i stąd takie kurioza, jak np. niski wskaźnik giniego na Ukrainie). Tak tak, mogą być wysokie nierówności z niskim ginim, więc ten "rzetelny" wskaźnik należało już dawno spuścić w kiblu.

Poza tym nierówności majątkowe to dla ekonomisty jak dla fizyka badanie ciemnej materii - wiadomo, że istnieją, ale niewiele więcej; badać da się je tylko pośrednio. Dlatego nie mam danych, żeby kłócić się z @anuszką czy @tigerem, którzy twierdzą, że nierówności w Polsce się zmniejszają. Po prostu nie mamy rzetelnych danych - jeden ekonomista powie tak, drugi siak (stosując inną metodologię) i jak to zweryfikujesz?

Polityka socjaldemokratów (nieważne przez kogo wprowadzana) rozpoczęła się już przed wojną, a wpływ miał na to Wielki Kryzys. Neutralnej Szwecji wojna nie dotknęła, a nierówności udało się tam zmniejszyć. Po prostu taki był klimat ówczesnej epoki. Alboslutnie wszystko zależy tak naprawdę od polityki (tej przez duże P), co pokazuje przykład Korei: jeden półwysep, jeden język, jeden naród, jedna kultura - a jakże różne państwa.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/17 00:37:21
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/17 00:46:42
@anuszka

"ten straszak na elity może się pojawić: Południe świata, globalne ocieplenie napędzające fale uchodźców. Tylko że wtedy redystrybucja nie będzie wyglądała tak jak w XX wieku, że dokonywało się jej na skalę pojedynczych państw, ewentualnie z pewną koordynacją na skalę europejską. Tutaj trzeba będzie w pierwszym rzędzie zasypać nierówności pomiędzy Europą i Afryką, a nie pomiędzy klasami społecznymi w ramach pojedynczego państwa"

Nie byłbym tego taki pewien; uchodźcy mogą być straszakiem dla społeczeństw, ale już nie dla elit (tego mitycznego 1%), a redystrybucji w stylu "powojennym" to i tak nie wymusi. Elity mogą sobie przecież kupić bezpieczeństwo za otoczonymi drutem kolczastym enklawami luksusu jak w RPA czy Ameryce Południowej. Ba, uchodźcy mogą być dla elit kozłem ofiarnym, instrumentalnie wykorzystywanym w walce klasowej (można ich obwinić o brak pracy, gradobicie, koklusz i tyfus plamisty, po czym rzucić na pożarcie). Poza tym z ich punktu widzenia to przede wszystkim tania siła robocza.

Wbrew twierdzeniom liberałów, największym problemem jest nie tyle sam poziom bogactwa danego państwa (słynny kult pekabu), ale to, jak się ono rozkłada (tak tak, w tradycyjnym państwie narodowym!), czyli właśnie występujące w tej układance nierówności. Gdyby znieść granice i paszporty na całym świecie, to owszem, byłyby tak, jak mówisz, ale w rzeczywistości emigracja wiąże się z dość dużym ryzykiem i kosztami. Ludzie są dużo bardziej sfrustrowani w tych krajach, gdzie nierówności są bardzo wysokie (przy czym ma mniejsze znaczenie bogactwo państwa wyrażone w liczbach bezwzględnych) - i to z nich częściej uciekają; pomijam tu oczywiście powody "ekologiczne" (@pfg) typu wojna, głód czy ludobójczy reżim. Przykładem niech będzie stosunkowo bogaty Meksyk ("bogaty kraj biednych ludzi"), z którego ludność ucieka na potęgę za północną granicę. Parę dekad wcześniej Meksyk był dużo biedniejszy, ale też dużo równiejszy - i Meksykanie rzadko emigrowali na północ, a w latach 60-tych nikt nawet nie myślał o budowaniu muru na granicy. Decyzja o emigracji wiąże się nie z biedą jako taką (w każdym razie nie zawsze), a raczej z frustracją, która wynika z nierówności, bezrobocia, braku bezpieczeństwa i braku zaufania do państwa. Nawet gdy państwo jest biedne i przeludnione, ale troszczy się o obywatela (albo przynajmniej stara się sprawiać takie wrażenie) a zamożni nie epatują bogactwem, ludziom łatwiej jest pogodzić się ze swoim losem (przeludnione Indie, zabiedzony Bangladesz). Indonezja jest z naszego punktu widzenia bardzo biedna, ale: jest praca, nierówności są niskie, a kraj się rozwija. Powojenne Japonia czy Korea też były biedne, ale jako że ludzie się z tymi państwami utożsamiali, stopniowo rozkwitły.

Zwracam jeszcze uwagę na ciekawy aspekt: o ile nierówności w skali globalnej się zmniejszają (bo państwa rozwijające się, przede wszystkim Chiny, stopniowo doganiają czołówkę), o tyle w obrębie samych państw (czy to bogatych, czy biednych) nierówności zwiększają się drastycznie! Czym to może grozić, widzieliśmy już w Caracas czy Londynie. W przyszłości nieuświadomiony gniew klasowy wcale nie będzie wyładowywany w sposób mogący coś politycznie zmienić (zagrozić klasie wyższej), tylko po prostu motłoch ruszy rabować sklepy. Ale spalenie paru sklepów czy samochodów elity w żaden sposób nie dotknie, bo oni mieszkają w dobrze strzeżonych pałacach. Mają środki na to, żeby manipulować elektoratem i media, za pomocą których mogą z premedytacją napuszczać jednych wykluczonych na innych (np. white trash na kolorowych).
-
2017/12/17 11:49:51
@chinska
Zdecyduj się waść. Albo się da albo się nie da policzyć nierówności majątkowych. No chyba, że w latach 50-80 można było ale w latach 90 straciliśmy tę tajemną wiedzę. Albo wszędzie się da tylko w lokalnej osobliwości aka Polska się nie da.

Ja twierdzę, że się da, bo jeśli się nie da to o czym rozmowa?
I tak mamy dane. Z tym jest jak z globalnym ociepleniem. 100%-1 uczonych uważa że jest. Jeden że nie. Ale zawsze można powiedzieć, że zdania uczonych są podzielone.
Eurostat co roku publikuje odpowiednie raporty i analizy. OECD, ONZ, WB, MFW i z 10 innych instytucji tobi to samo z jednakowym wnioskiem - od ~2004 nierówności w Polsce maleją. I to szybko. To samo odnosi się do bedy i wykluczenia. To jest te 100%-1. Ten jeden to z chyba Poznania który wyliczył że Gini w Polsce to 0.68. Prosta przez-okienno-wzrokowa weryfikacja hipotezy jasno dowodzi jej zdupowzięcia.

Wiesz, że gini nie działa na Ukrainie nie oznacza, że nie działa w Polsce, Szwecji czy w Niemczech. Działa bo i oligarchii niet, i minimalna korupacja i brak powodów dla których nie miałby działać. Ale poza gini masz stosunki dochodów decyli, poziom biedy, procent poniżej granicy egzystencji etc. I wszystkie pokazują to samo - jest lepiej i cały czas się polepsza. Co więcej nie chodzi tylko o wzgledny spadek ale też o poziom. A ten jest lepszy niż średnia UE. Pewnie, do Szwecji, Norwegii czy Danii brakuje ale do Niemiec już nie.

Wniosek z tych obserwacji jest oczywisty dla każdego kto zna głosujacych na PiS - to nie żaden lud wyklęty (ten to może 10-15% głosujących na PiS) przez liberałów tylko normalnie prosperujacy ludzie. Raport z Miastka pokazuje to jak na dłoni.
Tam są z grubsza 3 grupy; TKM - pokażemy jajoglowym co to nie my, KUPĄ MOŚCI PANOWIE - PiS odpowiada na ich zapotzebowanie identyfikacji i przynależności, RM FOREVER - szeroka grupa wierzących nie tylko w ojca Rydzyka ale też w hel etc.
To jest wujek Zenek, któremu zawsze przy Wigilii się wyrwie, że to Żydzi, panie, Żydzi. To jest ciocia Kasia która WIE, że kradną bo tak RM powiedziało. To jest kuzyn Edek który by wszystkich myślących inaczej na Sybir wysłał. To jest kuzynka Gosia która co miesiąc modlitwę o zbawienie L. Kaczyńskiego strzela. Każdy ich ma w rodzinie, i każdy wie, że bez nich poziom inteligencji rodziny znacznie by wzrósł.

Powtórzępo raz nty. PiS jest pierwszą partią która swój przekaz kieruje do ludzi o obniżonej w stosunku do średniej inteligencji. Każda inna partia kieruje przekaz do Kowalskiego z założeniem, że to on decyduje o wyniku wyborów bo próby oparcia się o specyficzny target skończyły marnie (UD/UW - znik, PSL - ciągle 5%, Palikot - znik, etc). A tu dupa, bo wystarczy zebrać 20% z obniżonym i po sprawie. Z tego punktu widzenia 500+ było tylko wisienką na torcie, gwarantem że target na pewno zagłosuje a nie wyrazi tylko werbalne poparcie na wiecu.

Jeśli ktoś uważa, że to co napisałem jest nieprawdą to bardzo proszę o wytłumaczenie poziomu TVPiS. Oni najlepiej wiedzą do kogo kierują przekaz. Kim jest ich wyborca i jak jest inteligentny. Tu naprawę nie porzeba habilitacji z socjologii i doktoratu z politologii aby wykombinować co jest grane, tu wystarcza 5 min. Wiadomości.

Dopóki lewica tego nie zrozumie nie ma mowy o żadnym wyniku wyborczym znacząco różnym od błędu pomiaru.
Tym bardziej mnie zdumiewa narracja lewicy bo jest tak odsunieta od rzeczywistości jak tylko być może. Nie tylko nie tłumaczy nawet części poblemu ale cały problem dodatkowego zaciemnia. Zaciemnia tylko z jednego powodu - faktów niepasujacych do ideologii. A jak wiadomo z historii gdy dochodzi do konfrontacji faktów i ideologii ta ostatnia zazwyczaj zwycięża.
-
pfg
2017/12/17 13:30:51
@chińska - ależ jakie tam flejmy, co najwyżej wielostronna i wzajemna niezgoda na ideologiczne uprzedzenia, na ogół dość spokojnie wyrażana.

@wojny powodują oligarchizację. No tak, Vanderbilt pierwsze duże pieniądze zarobił na dostawach dla wojska podczas wojny 1812, a później kilku kolejnych gości podobnie zarobiło na wojnach z Meksykiem i Wojnie Secesyjnej, stając się z czasem przemysłową i finansową elitą kraju. W Europie, o ile sobie przypominam, któraś z gałęzi Rotszyldów też dorobiła się na wojnach. A w Polsce był Stanisław Wokulski - to postać literacka, ale Prus byłby go tak nie wymyślił, gdyby taka droga dojścia do dużego majątku (dostawy wojenne) nie była zrozumiała dla ówczesnych czytelników.

Ale teraz powiedz mi, kto zbił majątek na którejś z wojen światowych? Jakie oligarchie powstały, zwłaszcza po WWII? Piketty pokazuje, że obie te wojny były wielkimi niwelatorami nierówności. I pokazuje to na danych, na twardych danych ekonomicznych. Przypuszczam, że jeśli mowa o wojnie, która po obu stronach, także wśród zwycięzców, powoduje monstrualne straty w ludziach, w dobrach trwałych, w kapitale, w instytucjach, w powiązaniach gospodarczych, w dobrach niematerialnych, a także wielką inflację, czynnik "Kowalski dorobił się na dostawach dla wojska" przestaje mieć znaczenie.

Nie dostrzegasz też sprzeczności pomiędzy wychwalaniem złotego trzydziestolecia po WWII (1945-75) - gdy nierówności były niewielkie, następowała emancypacja licznych grup społecznych, kraje euroatlantyckie bogaciły się, a w Europie wprowadzano liczne zdobycze socjalne - z jednej strony a stawianiem tezy, że "wojny powodują oligarchizację"?

o ile nierówności w skali globalnej się zmniejszają [...], o tyle w obrębie samych państw [...] nierówności zwiększają się drastycznie

To jest porównywanie gruszek z pomarańczami. Jeśli porównujemy państwa, porównujemy pewne wielkości średnie. Jeśli natomiast mówimy o nierównościach w obrębie kraju, badamy sam rozkład, nie tylko średnią.
-
2017/12/17 13:35:48
@yellow_tiger
PiS jest pierwszą partią która swój przekaz kieruje do ludzi o obniżonej w stosunku do średniej inteligencji. (...) A tu dupa, bo wystarczy zebrać 20% z obniżonym i po sprawie.

To jest bardzo ciekawa teza! Ale w takim razie dlaczego nie wystarczy zebrać 20% z podwyższoną w stosunku do średniej inteligencją? Ja bym chciała taką partię!!
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/17 15:20:26
@yellow_tiger
i.imgur.com/YDpQTuf.png
i.imgur.com/ftEQyKX.png
i.imgur.com/78rm6MO.png

Żródło: K. Janicka, K. Słomczyński, "Struktura społeczna w Polsce: Klasowy wymiar nierówności", Przegląd Socjologiczny 2014

Piłeś - nie pisz. :)

Tak samo co do twoich nadinterpretacji, jakoby materializm w teorii marksistowskiej oznaczał redukcję całości bytu klasy pracującej do wynagrodzenia. To jest zupełnie odwrotnie, w Grundrisse Marks pisał że celem jego krytyki ekonomii jest przezwyciężenie tej logiki kapitalizmu, która redukuje pracownika tylko do jego roli w procesie produkcji oraz położenia ekonomicznego.
Więc nie jest to wulgarne odrzucenie istnienia zjawisk psychicznych, samopoczucia, potrzeby samorealizacji pracowników, tylko coś dosłownie przeciwnego - walką z systemem który nas tylko do roli w systemie ekonomicznym redukuje. A że do krytyki systemu trzeba posłużyć się pojęciami istniejącymi wewnątrz systemu, toteż krytyka marksistowska opiera się głównie na tych procesach które wywołuje sam kapitał.
-
2017/12/17 15:33:24
@anuszka
Wystarczy. Nie ma znaczenia czy zbierzesz 20% z góry Gaussa czy z dołu co da ci ok 40% głosów w wyborach i w rezultacie wygraną. Tylko jest pewien problem bo te z góry ma to do siebie, że dwóch przedstawicieli ma 3 opinie. No, i weź tu zbuduj partię która zadowoliłaby programowo powiedzmy mnie i tow. Zandberga.
Plus, i to jest problem gigantyczny - każdy pomysł musisz logicznie, spójnie i merytorycznie uzasadnić. Dlaczego chcesz wiek emerytalny obniżyć? Bo ... i ... ponieważ ... etc. A tu ktoś mówi: nie stać nas. I leżysz. Zaczynasz gimnastykę i już po 30 dniach udało ci się udowodnić, że coś tam. Zaś w przekazie do dolnych wszystka gra:
-Obniżamy bo dbamy o was!
-Nie stać nas! Krzyknie ktoś.
-Nie wierzcie, że nas nie stać! Przestanie się kraść i będzie stać!
(Prawda, że brzmi to bardzo znajomo?)

The end i po zawodach. Udowodniono wszem i wobec, że nas stać co wiecej poboczny lemat udowodnia że poprzednicy kradli, kradną i będą kradli.
Proste i genialne w jednym. Działa bez pudła ale target musi być odpowiednio dobrany - czytaj obniżona inteligencja.
-
2017/12/17 15:46:36
@komunistka
I przepraszam co wynika z tych tabelek? Że ci na dole chcą aby państwo gwarantowało pracę. No kurwa wielkie odkycie!
Tabelki numer 1 nie komentuje bo nie mam zielonego pojecia jak index pozycji zawodowej jest skonstruowany. Znając tego typu agregowne wartości to wystarczy zmiana wagi jednego z współczynników o kilka procent w górę/dół aby otrzymać zupełnie inne wyniki. Także sorri.
A gini w dół wali...

Dobra. Walka klas przenosi się do sfery psychicznej człowieka. Jutro poinformuje szefa aby mi oddał moje zawlaszczone przez jego chciwy kapitalistyczny łeb dobre samopoczucie.
-
2017/12/17 15:55:00
@yellow_tiger
Proste i genialne w jednym. Działa bez pudła

Przekonałeś mnie.
-
pfg
2017/12/17 17:24:27
Taka myśl mi przyszła do głowy:

Żadna migracja od starożytności nie nastąpiła z powodów malthusjańskich [...], a z powodów imperializmu

Pogląd, iż współczesne - ograniczmy się do nich - migracje są wyłącznie, a co najmniej głównie, skutkiem imperializmu, jest przejawem optymistycznej wiary w ludzkość. Współczesny imperializm jest zły, dziedziczone skutki dawnych (nie tak bardzo dawnych zresztą) imperializmów są okropne, a działalność współczesnych wielkich koncernów woła o pomstę do nieba. Mam tu na myśli narodowe koncerny zbrojeniowe, bez mrugnięcia okiem sprzedające broń wszelkim sk-synom, dobrze wiedząc, że ci użyją ich do zastraszenia albo zgoła zniszczenia nielubianych sąsiadów lub jeszcze bardziej nielubianej opozycji, a także ponadnarodowe koncerny surowcowe (ropa, ale też uran, rzadkie metale, diamenty...), które, jeśli tylko mogą, nie przestrzegają żadnych przepisów o ochronie środowiska, bezlitośnie wykorzystują lokalną siłę roboczą, a koncesje wydobywcze uzyskują korumpując lokalne władze i napuszczając jedne grupy narodowościowe na inne.

Tak więc materializm i zachowanie wielkich koncernów są okropne. Ale jeśli to one są wyłącznie (albo: w przeważającej części) winne współczesnej fali migracji, wystarczy ograniczyć, ucywilizować ich działalność, narzucić im pewne ramy, a powody, które skłaniają ludzi do masowej migracji, ustaną. Łatwo powiedzieć. W rzeczywistości powstrzymanie imperializmów i narzucenie kagańca wielkim koncernom będzie bardzo trudne. Szalenie trudne. Piekielnie trudne. Nie mam co do tego wątpliwości. Piekielnie trudne - ale jednak możliwe! Dające się pomyśleć! To jest konstatacja, w gruncie rzeczy, optymistyczna.

Jeśli jednak za falę migracji odpowiadają same siły natury, w tym wypadku demografia i zmiany klimatyczne (abstrahując od tego, co je wywołało), to jesteśmy bezradni. Z imperializmami, grabieżczą polityką koncernów, a nawet z lokalnymi strukturami ekstraktywnymi (z pozdrowieniami od Darona Acemoglu) wciąż warto walczyć w imię racji moralnych, w celu ulżenia losu iluś tam ludzi i jakiegoś ograniczenia destruktywnej migracji, ale całkowita eliminacja jej przyczyn nie jest na tej drodze możliwa. Nie jest możliwa i już.

To jest różnica pomiędzy napotkaniem wielkiej trudności a zadania niewykonalnego. To pierwsze może (nie musi!) doprowadzić do wielkiej mobilizacji, to drugie w zasadzie może sprowadzić tylko rozpacz. Zgadzam się, że komuś może wydać się moralnie słuszne negowanie tej drugiej sytuacji i przekonywanie, że zachodzi sytuacja pierwsza, właśnie po to, aby uniknąć masowej rozpaczy i przyspieszonej destrukcji, bo komuś jednak można pomóc, w dodatku a nuż zdarzy się cud albo naukowcy skonstruują jakieś Genialne Rozwiązanie Problemów Planetarnych i okaże się, że sytuacja jednak nie jest beznadziejna.

Ja jednak nie jestem optymistą. Ale w rozpacz nie należy popadać - właśnie z powodów moralnych.

-
pfg
2017/12/17 19:38:51
@anuszka - dlaczego myślę, że komunistka to facet, a zapewne pan Łukasz Moll we własnej osobie?

Płeć zdradza atak na "purytański feminizm" i stwierdzenie, że w Polsce nie ma "skamieniałego patriarchatu". Niewątpliwie są kobiety o poglądach lewicowych, które tak uważają, ale doświadczenie uczy, że spontanicznie, nie sprowokowane wcześniejszym przebiegiem dyskusji, same rzadko manifestują takie poglądy. A mężczyźni i owszem..

A że to Moll, przypuszczałem od samego początku - no bo skąd tu taka anonimowa fanka Molla miałaby się tu wziąć? Sam Moll, który dowiedział się, że o nim piszą, i owszem. Natomiast uwaga
Ale kurczę, przekonanie że Moll by wam pisał tutaj komentarze na blogu to tego ja nawet nie...
nie pozostawia u mnie żadnych wątpliwości, że to pan Moll: W cytowanym zdaniu konstruuje figurę Molla jako nie wiedzieć kogo, o kim nawet marzyć nie powinniśmy, że się do nas zniży. Piękna próba samodowartościowania się, a zarazem tłumaczenie przed samym sobą, że jednak pisze.

Natomiast to, że komunistka zauważa, że Polacy - w tym klasy uciśnione :-) - są raczej konserwatywni i akceptują tradycyjne wartości rodzinne, pozytywnie odróżnia ją od hipster lewicy. Nie żartuję,
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/17 19:41:40
@yellow_tiger
Jutro poinformuje szefa aby mi oddał moje zawlaszczone przez jego chciwy kapitalistyczny łeb dobre samopoczucie.

Jesteś blisko. Złe samopoczucie jest wynikiem braku kontroli nad naszym czasem który spędzamy w pracy. Doświadczenie bycia klasą pracującą powoduje konieczność podziału naszego życia na czas pracy, gdy nie jesteśmy wolni, i czas wolny, po pracy. Chęć maksymalizacji tego drugiego kosztem pierwszego, to właśnie siła napędowa walki klas w pierwszym świecie.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/17 19:45:07
@pfg
Twój post dokładnie obrazuje dlaczego psychoanaliza jest pseudonauką. Bo skonstruowałeś złożony psychoanalityczny obraz mojej osoby, przy posłużeniu się wątłymi przesłankami (np. twoje stereotypowe wyobrażenie kobiet i ich poglądów) i doszedłeś do wniosku który jest kuriozalnie sprzeczny z prawdą. Brakuje tylko sakramentalnego "tits or gtfo".
-
2017/12/17 20:04:42
@komunistka
Gdybyś tylko wiedziała jakie głupoty piszesz... niech zgadnę, w życiu nie pracowałaś/mieszkałaś dłużej niż 3-5 miesięcy w t.z. pierwszym świecie. Btw ten pierwszy swiat to też my, ale spoko wiem, że chodzi o Reich powszechnej szczęśliwości, UK of happines i Kingdom of Swedish equal equality.
-
2017/12/17 20:14:39
Jeszcze o jedno muszę zapytać. Czy zmodyfikowane prawa walki klas działają w UK? Bo, wiesz tam różnice majątkowe są znacznie większe niż w Polsce, i zawsze były a mimo to UK było mekką polskiej emigracji. Lewica ma coś do powiedzenia w tym temacie? Czy zbywa to tradycyjnym wzruszeniem ramion? Ja mam. Tam wiecej płacą. A Tadkowi się 2000 euro należy jak psu kiełbasa, jak to sam ładnie za dni kilka na Wigili wyklaruje. Bo w czym on gorszy od Helmuta? Plus Helmuta tata Tadka tate zabił wiec się Tatkowi 3.2 bil. Euro odszkodowania należy. Czyż nie?
Ale pewnie to co napisałem ma się nijak do rzeczywistości. Przynajmniej tej lewicowej.
-
2017/12/17 20:28:29
@pfg
W.g. mnie prawdopodobieństwo, że komunistka to tow. Moll (o którego istnieniu nie miałem jeszcze kilka dni temu zielonego pojęcia) znacznie przekracza 90%. Zwłaszcza ten cytat o Mollu którego blog pfg jest niegodny, daje do myślenia. Na blogu którego bywalcy na codzień rozmawiają z ludzimi o jakieś 13 rzędów wielkości ponad Mollem taki tekst brzmi hmmm... interesująco (tu pojawia się u mnie i zgaduję nie tylko u mnie cyniczny uśmiech numer 5 p.t. udajemy że wierzymy a ty stary kop sobie grób bo wesoło jest).
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/17 21:07:25
@yellow_tiger
Nie że "niegodny" tylko że nie wiem dlaczego zakładacie że ta akurat osoba (której nawet nie znam, wzięłam tylko za przykład) miałaby wam trollować na blogu przebrana za komunistkę.
W UK też występuje walka klas, to że ktoś emigruje z kraju gdzie ma gorsze warunki pracy do tego w których ma lepsze jest czymś normalnym i było już w czasach gdy tworzono tą teorię. Interes klasowy imigrantów wciąż nie jest zgodny z ich pracodawcami bo zawsze mogą mieć więcej niż mają.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, *.adsl.inetia.pl
2017/12/17 21:21:04
@pfg

Afryka i maltuzjanizm.

Mity, mity, mity. Bieda Afryki bierze się ze złego zarządzania, a nie (lub: nie wyłącznie) z przyrostu liczby ludności czy ze zmian klimatycznych (które dopiero zaczynają zbierać żniwo, a Afryka biednieje od dekad) - zresztą bieda i przyrost populacji są sinie skorelowane. Afryka, najpierw bezlitośnie eksploatowana przez kolonizatorów (którzy - jak zaraz jakiś konserwatysta zapewne napisze - "przynieśli prymitywom Cywilizację"), nie miała szczęścia do przywódców. Jednym z powodów są bezsensownie wytyczone granice, ale innym, chyba ważniejszym, była zimna wojna i popieranie, głównie z uwagi na surowce, przez oba bloki "zaprzyjaźnionych" sukinsynów, rzeźników i złodziei w rodzaju Mobutu. Weźmy takie Kongo: kraj, który mógłby być spichlerzem Afryki. Wody i ziemi tam nie brakuje. A nie jest. Ten jeden z najbiedniejszych krajów na Czarnym Lądzie na masową skalę importuje żywność z zewnątrz (!) - jest to skutek głównie totalnie zaniedbanej infrastruktury: tamtejsi lokalni producenci żywności (jeśli można użyć takiego określenia na dosyć prymitywną gospodarkę rolną) nie sprzedają nic na lokalnym rynku z powodu niedrożności transportu (90% z wybudowanych w czasach belgijskiego kolonializmu dróg i linii kolejowych już dawno zarosła dżungla). Więc nikt nie produkuje żywności na sprzedaż, bo ewentualne nadwyżki prymitywnego rolnictwa i tak zgniją na miejscu. Na surowcach typu koltan również kraj nie zarabia, bo rozkradają je bandy watażków (za którymi tak naprawdę stoją sąsiednie państwa, rozdrapujące ten kraj: Rwanda i Uganda).

Poza wszystkim to bieda wpływa na wyższą dzietność - gdyby Afryka w ostatnich dekadach była lepiej zarządzana, dzietność by spadła; zjwaisko to obserwujemy praktycznie wszędzie na świecie (w Algierii lat 70-tych dzietność wynosiła 7 dzieci na kobietę, dziś to ok. 2.5). A Malthus miałby rację, ale tylko wtedy, jeśli założymy brak postępu technologicznego (to samo dotyczy proroctw o Nowym Jorku, który z uwagi na wzrost populacji ugrzęźnie w końskim łajnie). W takiej sytuacji (bez zielonej rewolucji w Indiach) czy zwiększenia produkcji rolnej w Chinach, te dwa kraje rzeczywiście, zgodnie z prognozami Malthusa, zderzyłyby się z potworną klęską głodu w rodzaju XIX-wiecznej Irlandii. Tak się jednak nie stało. I nie musiałoby tak być w Afryce - jednak tam problemem jest właśnie jakość elit, która przekłada się na złe zarządzanie, rabunkową eksploatację, brak reinwestycji i mentalność typu "bierz forsę i w nogi".

Obecnie jedyną nadzieją na inwestycje w Afryce wydają się być Chiny...
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/17 21:30:10
Warte odnotowania: krytykapolityczna.pl/kraj/matyja-zyjemy-juz-innym-panstwie/ - prof. Rafał Matyja, który jeszcze kilka lat temu był w dobrych relacjach z Kaczyńskim i PiS-em, obecnie wyraźnie dystansuje się od tego towarzystwa, podobnie jak większość normalnych, przyzwoitych ludzi o demokratycznych, choć konserwatywnych przekonaniach.
-
2017/12/17 21:56:05
@chinska
Chiny i Afryka. Zaufaj mi, złe zarzadzanie jest skutkiem a nie przyczyną. Przyczyną jest epoka kamienia łupanego. Dosłownie. Mówimy o kontynencie który dosłownie sto lat temu wyszedł z epoki rozpalania ogniska za pomocą tarcia patyczkiem o patyczek. Obecnie jest na etapie wypalania lasu i gdzie niegdzie prymitywnego płodozmianu p.t. dwujpolówka. Zarządzanie to najmniejszy z problemów. I, znów, zaufaj mi, Chiny nie są rozwiązaniem problemów ale spotengowaniem ich. Oni mają w dupie wszystko co my (Zachód) staramy się robić. Oni w stosunku do Afryki są na etapie na jakim Europa była w XVIIw. - bierz ile się da, nie płać, dziel i rządź. Efekty już widać, a pełna wizja będzie widoczna za kilkanaście lat.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/17 22:40:31
@Yellow

Mocno przesadziłeś, i to pod wieloma względami. Jeśli mowa o kontynencie, to warto pamiętać, jak długo berberyjscy piraci trzymali w szachu europejskie wybrzeża (owszem europejscy renegaci wydatnie pomogli im udoskonalić technologię budowy okrętów i żeglowania, ale już sama zdolność do dokonania takiego transferu o czymś świadczy). Że nie wspomnę o takich drobiazgach jak tysiąclecia starożytnej cywilizacji egipskiej, kulturowa potęga Egiptu hellenistycznego albo Kartagina. Nawet jeśli przyjąć, że miałeś na myśli Afrykę subsaharyjską, tam też co najmniej od czasu napływu pasterskich ludów Bantu można mówić o żelaznych narzędziach, a co dopiero w czasach, powiedzmy, Wielkiego Zimbabwe. Czego tam najprawdopodobniej naprawdę zabrakło, to pisma (w związku z czym o historii w pełnym sensie tego słowa dla dużej części tego rejonu można mówić dopiero bardzo późno; sprzed inwazji kolonialnej, europejskiej i arabskiej, nie zachowały się tam źródła pisane, a całkiem prawdopodobne, że ich tam nie było), a także trwalszej tradycji budowania miast - to pasowałoby raczej do poglądu ChińskiejTV o kłopotach natury organizacyjnej.

Wtrącę tu luźną spekulację o charakterze rasistowskim: reszta świata (pomijając skrajnie trudne środowiskowo rejony takie jak gęste dżungle, pustynie czy obrzeża Arktyki) jakoś szybciej dopracowała się pisma i kultury miejskiej, obojętne czy na skutek własnej wynalazczości czy importu kulturowego (do którego Afryka subsaharyjska miała wystarczająco wiele okazji, by szukać wytłumaczenia w samej izolacji geograficznej). A najszybciej chyba właśnie w okolicach, w których zapewne po raz pierwszy ludzie współcześni anatomicznie opuszczając Afrykę zetknęli się z neandertalczykami, pozyskując od nich pewne nowe geny i roznosząc je dalej po całym świecie. Neandertalczycy sami pisma raczej nie znali ani miast nie budowali, byłoby więc bardzo zastanawiające, gdyby to właśnie pochodzące od nich geny uzdolniły w tym kierunku ludzkość...
-
2017/12/17 23:08:43
@x
Chodzi o subsaharyjską część. I tak, masz rację. Przesadziłem. Mieli żelazne toporki i włócznie z żelaznym grotmi, a ognisko patyczkiem o patyczek rozpalali. Może być?
Stary, gdzie byś tam nie jechał widzisz takie fajne bilbordy "Stop deforestation". Gdzie byś nie jechał to widać maniok uprawiany pomiedzy wypalonymi konarami drzew. Gdy chwilę pogadasz to wychodzi co jest grane i dlaczego. Cytując Jasienicę: w VII/VIII w przestały u nas płonąć lasy. Tam płoną w XXIw... Naprawdę, zarządzanie jest najmniejszym z problemów.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/17 23:58:09
@Yellow No patrz, to całkiem jak u nas: cały czas mówi się o emisji dwutlenku węgla i problemie ze smogiem, a jednocześnie gdzie się nie rozejrzeć, to albo premier chce rozbudowywać kopalnie węgla, albo ktoś pali w piecu śmieciami. Może mamy lokalny deficyt genów neandertalskich? ;)
-
2017/12/18 10:30:00
@pfg

Ciekawa analiza profilu psychologicznego :)

Ale:

Płeć zdradza atak na "purytański feminizm" i stwierdzenie, że w Polsce nie ma "skamieniałego patriarchatu". Niewątpliwie są kobiety o poglądach lewicowych, które tak uważają, ale doświadczenie uczy, że spontanicznie, nie sprowokowane wcześniejszym przebiegiem dyskusji, same rzadko manifestują takie poglądy. A mężczyźni i owszem..

Kiedy ja też atakuję purytański feminizm i sądzę, że w Polsce nie ma skamieniałego patriarchatu. Dawniej spontanicznie manifestowałam te poglądy, jakieś 10 lat temu :D. Teraz tutaj ich nie manifestuję aż tak spontanicznie, bo się długo znamy, byłoby to nudne.

Myślę, że jednak źle wyczuwasz - mężczyzna-lewak z lewackiego środowiska nie pisałby, że w Polsce nie ma skamieniałego patriarchatu. Oni mają wpojone, że takich rzeczy pisać nie wypada.
-
2017/12/18 10:37:19
@yellow_tiger
Na blogu którego bywalcy na codzień rozmawiają z ludzimi o jakieś 13 rzędów wielkości ponad Mollem

O rany, w jakich to jednostkach? :-D
-
pfg
2017/12/18 10:48:58
@anuszka
Myślę, że jednak źle wyczuwasz - mężczyzna-lewak z lewackiego środowiska nie pisałby, że w Polsce nie ma skamieniałego patriarchatu. Oni mają wpojone, że takich rzeczy pisać nie wypada.

Ci z kulturowej lewicy - tak. Ludzie nazywający się komunistami i głoszący walkę klas, jak komunistka/tow. Moll - niekoniecznie. Dla nich prawa człowieka są wtórne i podrzędne wobec praw materializmu historycznego.
-
2017/12/18 11:08:07
@pfg
E, nie w tym pokoleniu. W tym pokoleniu lewicy najpierw wchodzi poprawnościowość, potem dopiero materializm historyczny czy inne filozofie.
-
2017/12/18 12:11:36
@anuszka
W molach oczywiscie.
-
2017/12/18 12:34:34
@yellow_tiger

<3

To był dla mnie komentarz dnia. Chylę czoła. :-D
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/18 13:58:25
Kłopoty z tożsamością (płciową i ideologiczną) niebawem przejdą u nas do fazy epidemicznej: koduj24.pl/czlonek-pis-leszek-langer-wie-jak-rozprawic-sie-z-przeciwnikiem-politycznym/
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/18 14:24:40
@Yellow/Afryka subsaharyjska

Tak naprawdę nie chodzi głównie o to, jak roznieca się ogień czy o przewagę wyrębu nad wypałem lasu (mniej oczywistą, gdy - jak spory kawałek Afryki subsaharyjskiej - nie ma się łatwo dostępnych w dawniejszych czasach złóż żelaza, więc żelazne narzędzia, choć osiągalne, były tam po prostu kosztowne), ale raczej o świadomość ograniczoności zasobów, nieodnawialności wielu z nich i potrzeby dbania o odnawialność pozostałych. W Europie wśród elit taka świadomość zaczęła się pojawiać dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku, a jej upowszechnienie zajęło sporo ponad sto lat (w Polsce nawet - a może zwłaszcza - na szczeblu ministerialnym wciąż brak zrozumienia, że Puszcza Białowieska to nie tylko skład przyszłych desek, ale przede wszystkim skarbnica zniszczonych już wszędzie poza nią więzi ekologicznych). Nie miejmy więc nadmiernych pretensji do zacofania Afryki w tym względzie, zwłaszcza że mieszkańcy tego kontynentu masowo marli, harując na dobrobyt Północy, gdy u nas rozwijała się nowożytna nauka.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/18 21:27:53
Dla porządku odnotowuję kolejną miłą wiadomość o wyniku wyborów uzupełniających: rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,22800862,pis-przegral-w-jasle-wybory-uzupelniajace-wygrala-kandydatka.html - tym razem PiS dostał bęcki w Jaśle (podkarpackie). Czuję, że sondaże za chwilę wykażą 75% poparcia i Płaszczak odwoła wybory jako zbędny wydatek.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/18 22:03:50
Jestem faszysta. I chuj ci do tego.
Jestem homoseksualista. I chuj ci do tego.
Nie lubie opery. I chuj ci do tego.
Lubie opere. I chuj ci do tego.
Verstanden???
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/18 22:09:04
@ x
A co ma Polska budowac, jezeli nie kopalnie? Stworzyles jakies alternatywne technologie?
A jak sie panu Polska nie podoba, to prosze poszukac sobie innego kraju - doradzilaby pani psycholog.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/18 22:10:04
@ yellow tiger

A dlaczego polskiego budzetu nie stac byloby na wyplacanie emerytur? No tequila?
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/18 22:12:32
@ Anuszka
Po co ci partia do ktorej nie moglabys sie zapisac? Ani nie dzialalaby w twoim interesie?
Mylisz inteligencje z dobrymi stopniami w szkole.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/18 22:15:10
@ chinska TV

Jeszcze raz uzyjesz slowa "motloch" warszawiak, to pokaze ci kto tu jest motlochem.
Czy robi ci roznice ze motlochem nazywasz dzieci? Jak "robisz w edukacji" to pewnie nie robic ci roznicy.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/18 22:16:37
Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty
I noc bezgwiezdna,
Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,
Jeśli jej nie znasz?


(A. Słonimski, ,,Dwie ojczyzny'')

-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/19 00:39:31
Swoją drogą, jeżeli myślcie że jesteście lepsi niż konserwatywna prawica, a jednocześnie non stop kręcicie żarciki na temat tożsamości płciowej czy zrównujecie faszyzm z homoseksualizmem, to jesteście tylko hipokrytami. Nigdy nie kręciło mnie to co Amerykanie nazywają idpolem ale to jest po prostu dulszczyzna XXI-wieku.

@chińska tv
Nawet gdy państwo jest biedne i przeludnione, ale troszczy się o obywatela (albo przynajmniej stara się sprawiać takie wrażenie) a zamożni nie epatują bogactwem, ludziom łatwiej jest pogodzić się ze swoim losem (przeludnione Indie, zabiedzony Bangladesz). Indonezja jest z naszego punktu widzenia bardzo biedna, ale: jest praca, nierówności są niskie, a kraj się rozwija.

Ciekawe, bo akurat kilka międzynarodowych organizacji rewolucyjnego socjalizmu rozwinęło niedawno swoje filie w Indonezji, a w strajkach robotniczych ludzie uczestniczą tysiącami. Towarzysze z Indonezji mówią coś kompletnie innego niż to co mogę tutaj przeczytać - i, nie ukrywam, jest to dla mnie bardzo zastanawiające.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/19 01:05:32
O rozmowie z ... nawet nie ma mowy:
ja mu, że idiota - on, że wróg klasowy.


Wyczytane dawno temu u Hamiltona, ale wciąż przydatne.
-
2017/12/19 07:24:29
@komunistka
A może jakiś przykład o tym homoseksualizmie i faszyzmie, i tych żartach o tożsamości płciowej byś dała? Nie zapomnij ich ponumerować aby udowodnić "non stop".

Skoro rewolucyjny socjalizm pojawił się w Indonezji to należy współczuć temu biednemu państwu.
-
2017/12/19 09:27:11
@x, bęcki na Podkarpaciu
To potwierdza ogólną prawidłowość, o której ja i Leszlong pisaliśmy dużo na moim blogu: Podkarpacie jest pozornie zagłębiem PiS, ale w rzeczywistości dotyczy to tylko wyborów do parlamentu. W wyborach samorządowych ludzie wolą głosować na kandydatów niezależnych z lokalnych komitetów. Natomiast wybory do parlamentu działają jak plebiscyt, gdzie Podkarpacie może okazać niezadowolenie z niedoinwestowania i zaniedbań rządu centralnego. (BTW najwięcej dla Podkarpacia zrobił swego czasu PSL.)
-
2017/12/19 09:30:42
@komunistka
Swoją drogą, jeżeli myślcie że jesteście lepsi niż konserwatywna prawica, a jednocześnie non stop kręcicie żarciki na temat tożsamości płciowej czy zrównujecie faszyzm z homoseksualizmem

"Wy" to tylko towarzysz pantarej, lokalny troll, prawdopodobnie z zaburzeniami. Nikt na niego nie zwraca uwagi. Z jakiegoś pododu pfg nie chce go zbanować.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2017/12/19 12:04:20
@Anuszka Pewnie macie z Leszlongiem rację co do Podkarpacia (ja znam tam głównie rejony okołobieszczadzkie, które z różnych względów nie są chyba reprezentatywne). Zwłaszcza w najbardziej odsuniętych na peryferie obszarach wkurw na zaniedbywanie przez państwo podstawowych obowiązków może być duży; ostatnimi czasy kompletnie posypał się tam, i wcześniej marny, transport publiczny.

@głos biskupów koduj24.pl/trzeba-zachowywac-sie-moralnie-tutaj-potem-probowac-rechrystianizowac-siebie-a-potem-europe/ - jeszcze dziewięciu sprawiedliwych się znajdzie, to może ta nasza Sodoma ocaleje...
-
2017/12/19 17:19:00
Z linkowanegocjacji artykułu, o agenturze wpływu:

"Więc gdybym ja szukał rosyjskiej agentury w Polsce, w tym agentury wpływu, to szukałbym wśród tych, których aktywność nie datuje się od roku 2014 czy 2015, a tych, którzy dużo dłużej są aktywni w polskiej polityce wschodniej.

A nie powinniśmy przypadkiem patrzeć i na takich i na takich?

Ok, patrzmy. Tylko że to nie skrajni działacze polityczni, nie jacyś łysi i nie trolle internetowe doprowadziły do tego, że Prawo i Sprawiedliwość wyraźnie już odchodzi od dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego. To jest dziełem bardzo konkretnych młodych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Kilku skądinąd ma szczególne zasługi. I to oni to zrobili, a nie żadne skrajne środowiska."

O kogo też może chodzić?

-
2017/12/19 17:20:01
*linkowanego (telefon poprawił)
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/19 21:35:22
Gupi kaowiec zaprasza na I krakowskie spotkania z nowoczesnoscio i kulturu wysoku.
www.youtube.com/watch?v=CqhH_s4duGw
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/19 21:37:01
@kim jest "komunistka"

Albo to Łukasz po korekcie płci usiłuje stworzyć sztuczny tłum, tzn. wrażenie, że "liberalnych komunistów" jest w Polsce więcej niż sztuk jeden (a w dodatku w Partii obowiązuje parytet!), albo to duch ś.p. Mijala z Krainy Wiecznej Ortodoksji usiłuje reaktywować na tym blogu Radio Tirana.

Panie Kaziu, za jaką walutę tym razem pan tę wodę mąci?

@maltuzjanizm

Jeśli mówimy o gospodarce ekstensywnej, to faktycznie - im więcej ludzi, tym mniej zasobów, co mogłoby wywoływać powtarzające się fale głodu. Ale przypominam, że nie żyjemy w XVIII, a XXI wieku. Kongo mogłoby być spichlerzem Afryki, tak samo, jak Ukraina spichlerzem Europy. Nie są ze względu na dysfunkcjonalność tych państw - a to już przyczyny czysto polityczne. Żywności na świecie jest dość; problem jest z jej dystrybucją w obrębie państw, a nawet regionów (stan Uttar Pradeś w Indiach jednocześnie głoduje i... eksportuje żywność!!!). Polecam książkę "Głód" Martina Caparrosa, tam to jest szczegółowo wyjaśnione.
-
2017/12/19 22:01:57
@antek
Polecieli szefowie PCO, Obrum, Bumaru, Rosomak (3 ostatnie miały jednego szefa - pierwotnie z Rosomak). Zamiast nich posadę otrzymał koleś po AWFie i gość który 6 miesiecy temu z nadania Antka dostał się do rady nadzorczej PCO.
Dobra kurwa jej mac zmiana w ciagu 2 lat wypietrzyła WSZYSTKICH z branży zastępując ja dosłownie Misiewiczami. Mój ulubiony to naczelna Przeglądu Sił Zbrojnych. Do 2015 bardzo niszowe o bardzo kompetentne czasopismo o tematyce odpowiadającej tytułowi. DKJMZ in, naczelny out, panna która napisała 3 artykuły w życiu z czego dwa o aborcji in jako nowy naczelny. Czapki z głów.
A wracając do obecnego czyszczenia. Najwyraźniej Antek mebluje sobie zbrojeniowke bo nie wie czy Mateusz nie zabierze mu zabawkek.
Przemyślenia we własnym zakresie.
B.t.w. poziom nominantow jasno pokazuje z jaką kategorią intelektualną mamy do czynienia w tej parti. A członkowie są tylko odbiciem elektoratu. To ci najbystrzejści i najbardziej przebojowi zajmują takie stanowiska. Znów do przemyślenia we własnym zakresie.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/19 22:53:02
@ yellow tiger

Ja myslalem ze inteligentni to wygrywaja wybory. No tequila?
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/19 23:57:35
@anuszka
"pantarej, lokalny troll, prawdopodobnie z zaburzeniami. Nikt na niego nie zwraca uwagi. Z jakiegoś pododu pfg nie chce go zbanować"

Właśnie, też mnie to dziwi. No ale @pfg to unio-wolnościowy liberał, a oni święcie wierzą w Siłę Dialogu oraz w niemoderowany internet jako Medium Gdzie Każdy Ma Prawo Się Wypowiedzieć. Przy czym nieważne czy to bot, kuc, szaleniec, gimbus, płatny troll czy (w zawoalowany sposób) nawołujący do przemocy zwyczajny bandyta - bo i takich pełno na Onetach.

Naturalnie to zjawisko ma szerszy zasięg niż blog pfg i obejmuje internet jako taki (który od samego początku nie podlegał regulacjom dotyczącym mediów tradycyjnych). Parafrazując Lenina: liberałowie z ich polityką braku cenzury i otwartości na wszelkie idee przez lata dopuszczali do głosu prawicę, sprzedając jej sznur, na którym ta właśnie liberałów wiesza: Trump czy Brexit to przecież dzieci Facebooka i Twittera. A dzieje się tak dlatego, że liberałowie (szeroko pojęci) nigdy nie uważali prawicy za zło wcielone - raczej za sojuszników, choć czasem kłopotliwych, w walce z lewicą; termin "ekstremista" przez długi czas zarezerwowany był dla postkomuny, skrajnego lewactwa i neosocjalistów, którzy przecież nie marzą o niczym innym, jak tylko o utworzeniu Republiki Rad i posłaniu kapitalistów do łagrów (te jęki w "Wyborczej", kiedy szefem labourzystów został Corbyn...).

Taktyczny sojusz liberałów z prawicą został oparty na fundamencie obrony pozycji klasowej elit, nawet jeśli liberałowie nie do końca sobie to uświadamiali (na szczęście po Brexicie i Trumpie parę osób się obudziło). Zło należy nazywać po imieniu, a tolerowanie poglądów prawicowych (nie tylko w internetach) było ciężkim błędem, za który niejeden liberał będzie się smażyć w piekle.

Zapytam za Tomaszem Piątkiem: gdzie jest lewicowa młodzież lat 90-tych? Zabiliśmy ją. My, szkoła, media i kościół katolicki. No i grasujące w internetach pantareje.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/20 00:11:19
@ chinczyk

Po pierwsze to sloma z butow, jak sie na moj temat wypowiadasz. Po drugie to nie miej watpliwosci ze wspolczesna mysl humanistyczna, z gender studies na czele, jest calkowicie poza zasiegiem twoim i tobie podobnych. Nie ta liga. Wiec nic dziwnego ze nic nie rozumiesz.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/20 01:06:29
@pantarej
"po pierwsze to sloma z butow, jak sie na moj temat wypowiadasz"

Po pierwsze to mój tekst "przy czym nieważne czy to bot, kuc, szaleniec, gimbus, płatny troll czy (w zawoalowany sposób) nawołujący do przemocy zwyczajny bandyta" nie był o tobie (nie w całości) - ciebie uważam jedynie, jak anuszka, za prawicowego, nieopłacanego trolla z zaburzeniami. Ale logiczną konkluzją tolerowania takich jak ty prawicowców jest tolerowanie (obecnych już w necie na masową skalę) prawicowych szaleńców, ekstremistów, płatnych agentów i bandytów - a to już o co najmniej level wyżej niż twoja nieskładna pisanina.
-
2017/12/20 07:10:42
@chinska
Weź na wstrzymanie. Ja, np. uwazam wszelką cenzurę za skonczoną głupotę. Kropka. Co nijak nie oznacza, że zawałem jakiś sojusz z prawicą. I tak nie uważam prawicy za zło wcielone podobnie jak nie uważam za niej lewicy. Co nijak nie oznacza, że bym nie zasądzał kar za propagowanie komunizmu czy faszyzmu. Wiem, trudno to zrozumieć.
A z cenzurą jest tak, że, zawsze gdy zaczyna się cenzura to później pali się książki a tam gdzie pali się książki to wiadomo co jeszcze się pali.

Corbyn.
Trudno aby porządna gazeta nie jęczała gdy potencjalnym szefem rządu potężnego kraju i naszego sojusznika zastaje skończony idiota.

-
pfg
2017/12/20 10:27:12
@yellow - hear, hear!
-
2017/12/20 16:24:47
@yellow_tiger
uwazam wszelką cenzurę za skonczoną głupotę

Ale zdefiniujmy pojęcie "cenzura".

Np. masz znajomego, który ile razy przychodzi do ciebie z wizytą, to zaczyna zachowywać się niekulturalnie, utrudnia rozmowę innym gościom. Prowadzisz salon otwarty i każdy może tam przyjść bez zaproszenia - ale wypraszasz gości zachowujących się niekulturalnie i przeszkadzających innym gościom rozmawiać - to jest cenzura?
-
2017/12/20 16:26:04
Albo np. ludzie umawiają się na debatę oksfordzką w auli uniwersytetu. A tu przychodzi wariat i zaczyna wrzeszczeć nie dając nikomu dojść do głosu. Ochrona wyprasza wariata. To jest cenzura?
-
pfg
2017/12/20 16:46:47
No dobrze, kolega-koleżanka-koleżeństwo @pantarej bywa upierdliwe, ale nie do tego stopnia, żeby proste ignorowanie go-jej-ich nie załatwiało sprawy. Może warto wysłuchać jego opowieści full of sound and fury, tym bardziej, że od czasu do czasu, z rzadka, ale jednak, trafia się tam coś godnego uwagi. A zresztą, gdybym go zbanował, to mógłby zmienić nick i dalej jazgotać.
-
2017/12/20 17:05:39
Chcecie przeczytać coś odlotowego w kosmos? Trzymajcie się krzeseł:

codziennikfeministyczny.pl/sierp-mlot-zamiast-teczowej-flagi-pawel-matusz/

To jest artykuł o tym, jak rewolucja październikowa walczyła o prawa LGBT.

Oraz że za to, iż w Czeczenii rozstrzeliwano gejów, winę ponosi nie islamski fundamentalizm, lecz "nowoczesny model zachodniej homofobii".

:-D
-
pfg
2017/12/20 17:28:45
@chińska - jasne, dopiszmy złe zarządzanie, obok imperializmu i grabieżczej polityki wielkich koncernów, do listy problemów, które gdy tylko rozwiążemy, to w Afryce, na Bliskim Wschodzie i Azji Środkowej nastąpi jaki-taki pokój i harmonia, a przyczyny migracji, potencjalnie masowych migracji, ustaną.

Ja wiem, że mówienie o tym jest politycznie niepoprawne, ale kolonializm i postkolonializm europejski, poza ogromem wyzysku i cierpienia, sprowadził do Afryki pewne elementy cywilizacji: szczepienia, rudymentarne zasady higieny i zieloną rewolucję. Dzięki temu radykalnie wzrosła przeżywalność dzieci. Nie jestem demografem, ale jestem pewien, że sto i więcej lat temu Kongijki też rodziły co najmniej po siedmioro dzieci, ale większość z nich nie dożywała dorosłości na skutek chorób i niedożywienia (nie mówię o wielkich epidemiach ani o wielkich klęskach głodu; mówię o ponurej codzienności, w których osłabiony, niedożywiony organizm ulega chorobom, które człowiek - dziecko - w ogólnie dobrym stanie fizycznym byłby w stanie pokonać bez znaczącego długotrwałego uszczerbku). A teraz większość dożywa. I mamy eksplozywny wzrost populacji, przy kurczących się (na skutek nadmiernej eksploatacji, skażenia środowiska wywołanego łupieżczą działalnością koncernów, a przede wszystkim na skutek zmian klimatycznych) zasobach.

Skoro populacja Afryki mogła się podwoić w ciągu jednego pokolenia (sic!), to nawet jeśli jakimś cudem zwalczymy imperializm, powstrzymamy koncerny przed ich niegodnymi praktykami i wprowadzimy dobre zarządzanie (znów na całkiem elementarnym poziomie: gdy trafi się jakiś nowy Patrice Lumumba, naprawdę świetnie przygotowany do roli przywódcy kraju, grzecznie wytłumaczymy jakiemuś nowemu pułkownikowi Mobutu, że mordowanie Lumumby długofalowo obróci się przeciwko krajowi, Afryce i ludzkości, a on się z tym zgodzi), to populacja nadal będzie rosła w podobnym tempie. Spadek przyrostu naturalnego, spowodowany lepszą edukacją dziewczynek (sic!), będzie zauważalny dopiero po następnym pokoleniu. Więc co, 2000000000+ Afrykańczyków?! A zasoby się w tym czasie nie odbudują...

Ja wierzę w planetę Ziemię. W globalne, planetarne mechanizmy, zapobiegające zbyt dalekiemu odejściu od stanu równowagi (równowaga przesuwa się, ale bardzo duże odchylenia są eliminowane). Populacja Afryki będzie rosnąć w dzisiejszym tempie, zasoby będą się kurczyć, więc skończy się jak w Irlandii: Dojdzie do wielkiej, olbrzymiej katastrofy humanitarnej, w wyniku której iluś ludzi umrze, a iluś spróbuje udać się gdzie indziej. Tylko to nie będzie milion zmarłych, milion emigrantów, jak w XIX wiecznej Irlandii, ale sto milionów. I dokąd oni pójdą, niechby połowa z nich?
-
pfg
2017/12/20 17:48:57
za to, iż w Czeczenii rozstrzeliwano gejów, winę ponosi nie islamski fundamentalizm, lecz "nowoczesny model zachodniej homofobii"

Lata temu, gdy pracowałem w Montrealu, z radością obserwowałem intelektualne i moralne zmagania uniwersyteckiej lewicy z rzeczywistością. Otóż tak się złożyło, że w Kanadzie, osobliwie w Quebecu, głośne wówczas stały się liczne przypadki przemocy domowej i seksualnej, często zakończone tragicznie, a większość z nich miała miejsce w społecznościach imigrantów z krajów muzułmańskich. (Może biali obojga języków ukrywali swoje występki; skądinąd wtedy głośno zaczynało się mówić o budzących grozę przestępstwach władz kanadyjskich, federalnych i poszczególnych prowincji, a także Kościoła Katolickiego, przeciwko rdzennej ludności, które sobie spokojnie trwały aż do lat '80.) No i uniwersytecka lewica miała duży problem jak tu w swoich czasopismach (WWW wtedy raczkowało) jednocześnie potępić występki i nie potępić tych imigranckich społeczności jako gorszych od białych. Pisali więc, biedacy, coś o niezbyt wysokiej pozycji kobiet in the world-dominating cultures.
-
pfg
2017/12/20 17:59:42
W tym codzienniku najlepszy jest fragment, w którym autor wzywa do pamięci o wkładzie rewolucji październikowej w wolność milionów ludzi zniewolonych przez kolonializm i rasizm. Cudne.
-
Gość: pantarej, 142.243.254.*
2017/12/20 18:20:44
@ PFG
W Montrealu? W ktorym Montrealu?
www.youtube.com/watch?v=Tt_V7OaK6NI
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/20 18:53:10
@anuszka
To jest artykuł o tym, jak rewolucja październikowa walczyła o prawa LGBT.

Nie walczyła. Ale to jest problem całej konstrukcji dyskursu pod prawicowe lęki. Gdy konserwatyści tworzyli swoje intelektualne wymyki żeby uzasadnić, że prawa mniejszości seksualnych i kobiet do samostanowienia o swoim ciele to kulturowy bolszewizm, młoda nieheteronormatywna lewica zaczęła się utożsamiać z tymże bolszewizmem jako właśnie tym straszakiem który tak bardzo przerażał prawicę. Stąd takie kurioza jak to które linkujesz.

Nie mam danych na poparcie, ale z tego co widzę w naszych organizacjach i międzynarodówkach to największy zastrzyk młodych aktywistów komunistycznych w Polsce rekrutuje się ostatnio właśnie ze środowisk LGBT, w szczególności transpłciowych.

@pfg
Słuchałam o tym zjawisku u Żiżka, z tym, że on nazywał reversed white man burden czyli właśnie wciąż zinternalizowanym przekonaniu w środowiskach zachodniej klasy intelektualnej że ich cywilizacja ma monopol na kontakt z ogólnoludzkim uniwersalizmem i w ten sposób jest właśnie lepsza niż inne kultury. Tylko Europejski kolonializm może być zły. Reszta nie może, są tylko ofiarami władzy tego pierwszego - i może zostać to uświadomione światu jedynie przez nich, mesjaszy narodów.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/20 19:01:02
@yellow_tiger
"Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej" - twierdzenie że dyskurs jest wolny i pozbawiony cenzury gdy jednocześnie wyklucza się z niego osoby o poglądach sprzecznych z przyjętym jako status quo zbiorem faktów i teorii jest antywolnościowe i antypostępowe. Tak samo nie widzę podstaw żeby delegalizować propagowanie faszyzmu czy komunizmu tylko z tego powodu, że są wymierzone w liberalne status quo a w idealnym świecie spór powinien być rozwiązywany przez wspólnie uznawane reguły racjonalnej i szczerej debaty - jak u Habermasa.
Oczywiście jest to utopia, bo uczestnicy debaty nie mają uniwersalnego zbioru reguł na temat jej zasad, co prowadzi niekoniecznie do wygranej mądrzejszego. Dla mnie obecnie to jest nierozwiązywalne.
-
2017/12/20 19:17:28
@komunistka
największy zastrzyk młodych aktywistów komunistycznych w Polsce rekrutuje się ostatnio właśnie ze środowisk LGBT, w szczególności transpłciowych

Transhomokomuna. Nieszczęśnicy! Jak oni sobie strzelają w nogę!
-
2017/12/20 19:31:48
Autor tego artykułu jest nieukiem. Chwali rewolucję październikową za to, że w 1917 obalono prawo carskie penalizujące homoseksualizm, jak gdyby było to jakieś dużo lepsze niż sytuacja w Polsce.

Tymczasem to nie jest jakieś wielkie osiągnięcie, bo przecież w Polsce obalono dokładnie to samo prawo zaborcze i od 1918, czyli od początku wolnej Polski, homoseksualizm nie był u nas karany.
-
2017/12/20 20:57:37
@anuszka
Masz wyraźny dar do wynajdywania wyjatkowych umysłowo wzbogaconych ujemnie. Gdybym nie wiedział, że on to na serio to bym uznał, że jest to przykład bardzo słabego trollingu.
Komentować tych bzdur mi się nie chce bo i opuszek palców szkoda a i prund zużytyby na komentowanie lepiej komu innemu posłuży co przy okazji nieco efekt cieplarniany osłabi. Jak widać same plusy wychodzą z niekomentowania bzdur napisanych przez gościa który jako żywo przypomina Lagierskiego tylko na odwrót. Jeden głosował na PiS bo mu PO związku partnerskiego nie dała a teraz narzeka, że go karki w dupę na ulicy kopią a drugi twierdzi, że komuniści są cacy bo znieśli karalność homoseksualizmu zapomina tylko dodać co się zaczęło za dobrego wujka wczesnego Lenina a co do perfekcji poprowadził lepszy wujek Stalin. Czyli prawdopodobieństwo pójścia do ciupy z cara za homoseksualizm 0.001 prawdopodobieństwo pójścia do ciupy za komuny 0.25. Ale komunizm był cool bo zniósł. Ten sam wyższy poziom samoudupienia się spowodowanego brakiem instynktu samozachowawczego, obniżoną liczbą synaps i zaczadzeniem ideologicznym.

@komunistka
Moja wolność kończy się dokładnie tam gdzie się zaczyna twoja. Co w sposób jawny wywala faszyzm, komunizm i inne cholery poza nawias izmów cywilizowanych ludzi. Bo WIEMY jak kończy się zabawa z tymi izmami. Kończy się w piachu, wapnie, kominie, zbiorowym grobie, krotkich spodenkach w pociągu w styczniu na Syberię, coby wymienić tylko najpopularniejsze metody kończenia. Co niejako z definicji delikatnie ogranicza moją wolność.


-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/20 22:32:57
@ yellow tiger
Idee "tolerancji" spopularyzowal amerykanski urbanista Richard Florida. Ale tak naprawde on pisze nie o zadnych gejach, tylko o inwestycjach infrastrukturalnych. Dlaczego? Bo socjalizmu na poziomie globalnym nikt oczywiscie nie chce. Na poziomie kraju socjalizm jest deficytowy. Natomiast socjalizm moze byc bardzo dochodowy na poziomie lokalnym. Po prostu wiekszosc ludzi chce mieszkac w "normalnych" miejscach, czyli takich "gdzie idzie sie do lekarza gdy sie jest chorym, a nie gdy sie jest bogatym" ( jak to okreslil kanadyjski premier Jean Chretien ).
Tylko niestety tu jest duze pole do naduzyc. Szczegolnie tam gdzie te inwestycje infrastrukturalne sa najbardziej potrzebne - czyli na tak zwanej prowincji.
-
Gość: komunistka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/12/21 00:45:51
@yellow_tiger
Nic nie wiemy, za to bardzo się boimy. To jest problem, ale też pole do rozwoju obydwu ideologii.

Zgadzam się z Anuszką że Lenin nie o prawa LGBT walczył w Rosji w 1917, ale przecież bolszewicy nigdy się szczególnie prawdą nie przejmowali i zawsze można trochę ponaciągać, żeby zrekrutować nowe osoby do partii ze sfrustrowanych brakiem postępu młodych, radykalnych członków klasy pracującej. Albo miejskiej inteligencji. Albo jednych i drugich.
Dla mnie osobiście jest to śmiechu warte i politycznie z góry przegrane ale przecież nie zabronię Pracowniczej Demokracji queerować komunizmu - ich wolność.

Gorzej że ta sama hipokryzja jest widoczna także dla potencjalnych sympatyków faszyzmu którzy się jakoś jego powrotu w glorii wyklętego bohaterstwa nie boją. Krytyka współczesnych organizacji post-faszystowskich, aby była skuteczna, musiałaby być oparta o coś inne niż lęki klasy średniej, tylko o konkretne odniesienie się do ich postaw, problemów społecznych, oczekiwań i sposobów działania, do rzeczy które faktycznie reprezentują a nie chochołów. Ja się przynajmniej staram - mówię: walka klasowa, nie narodowa. Tymczasem liberałowie błądzą we śnie, będąc przekonanymi chyba, że napięcia społeczne które wywołały falę post-faszyzmu same znikną (albo nigdy ich nie było - jest super i o co ci chodzi?) a ruch się rozpłynie.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/21 00:46:26
@yellow

"Corbyn. Trudno aby porządna gazeta nie jęczała gdy potencjalnym szefem rządu potężnego kraju i naszego sojusznika zastaje skończony idiota"

O Margaret Thatcher też byś tak napisał? Czy tu już by ci ręka zadrżała, bo ona była słuszna ideologicznie?
Całe szczęście, że ty jesteś krynicą mądrości. Twoje posty zawsze dużo wnoszą tak wiele treści, a na polityce i ekonomii znasz się jak mało kto. A od Corbyna na pewno jesteś sto razy mądrzejszy.

@pfg

Z tą cenzurą to, niestety, ale jest ona w celu ochrony demokracji w praktyce konieczna, czego ortodoksyjni liberałowie nigdy nie potrafili przyjąć do wiadomości (bo różne treści cenzurowała komuna - a przecież wszystko, co robiła komuna, to było samo zło). Ale faktyczne dopuszczenie do głoszenia w IIIRP prawie wszystkiego, w tym treści ekstremistycznych i szerzących nienawiść (a prawica zawsze, w tym czy w innym zakresie, to robi), było groźnym absurdem. Kwestią sporną jest tylko pytanie o dopuszczalny zakres cenzury. Czy propagowanie treści nazistowskich i wzywanie do pogromów powinno być dozwolone? Czy można już dopuścić "tylko" hejt wobec gejów? Czy nawoływanie do pogromów mieści się w wolności wypowiedzi? Czy twierdzenie, że baby mają pół mózgu i nie powinny głosować, bo "poglądy polityczne przejmują z nasieniem mężczyzny" jest już OK? Zwracam uwagę, że żaden kraj na świecie nie dopuszcza całkowitej wolności wypowiedzi - bo wtedy musielibyśmy tolerować materiały pedofilskie czy instrukcje budowy bomb (ok - w Stanach Zjednoczonych jakiś szaleniec wydał książkę z ww. instruktażem, ale myślę, że nie powinniśmy ich naśladować w każdym aspekcie). Dotyczy to również treści politycznych - nie przypadkiem w polskim prawie karnym zakazane jest propagowanie treści wychwalających totalitaryzm (niestety, przepis ten jest w praktyce martwy, a swastyka jest starohinduskim symbolem szczęścia). Niektórych rzeczy, np. bredzenia Korwina, zakazać nie sposób - ale media powinny były zastosować wobec niego i jemu podobnych "firewall". No, ale w gospodarce rynkowej liczą się przede wszystkim zapasy w błocie: golizna, krew i sperma - bo to się przekłada na klikalność. That's, how Capitalism works.

Oczywiście, niech prawica i neofaszyści drukują sobie swoje pisemka klozetowe - tego bym nie zamykał, jedynie sprzedawał zafoliowane, żeby nie trafiły przypadkiem w ręce nieletnich. No i usuwał pantarejów z poważnych blogów; niech produkują swoje mądrości w prawicowych zakamarkach internetu. Niech Buble i Wierzejscy mają swoją niszę. Ale już zapraszanie prawicowców do programów publicystycznych (praktykowane przez liberałów przez lata!) było wieszaniem sobie sznura na szyję. Tomasz Lis czy Monika Olejnik wychodzili z założenia, że zapraszając takiego Artura Zawiszę czy Korwina Mikke i pozwalając im wygłaszać na antenie swoje farmazony, ośmieszą ich; że ich żałosne treści zawsze zostaną przez publikę odrzucane. Błąd! Prawicowiec wygrywa za każdym razem, gdy tylko dorwie się do mikrofonu. Z obrzucania się kałem małpa zawsze wyjdzie zwycięsko, bo ma w tym wprawę i nie brzydzą jej brzydkie zapachy. Oczywiście, na 10 słuchaczy, ośmiu będzie się z niego śmiać, ale dwie pomyślą: "kurczę, może gość ma rację i rzeczywiście babom powinno się odebrać prawo głosu - w końcu byle kogo by do telewizorni nie zapraszali". No i w rezultacie Korwin (albo inna baba z brodą) dostaje te 30% czy 50% w elektoracie studentów i licealistów.

A dla zwolenników nieograniczonej wolności słowa mam pytanie: czy zaprosilibyście do programu Bin Ladena, Breivika albo Charlsa Mansona? Niech się wypowiedzą! Niech im Oficyna Liberałów wyda książki, bo przecież każdy ma coś do powiedzenia! Niech wygłoszą swoje oświadczenia i spierają się z Moniką Olejnik - w końcu wyedukowane społeczeństwo samo się obroni przed bzdurami i ekstremizmem. Bo przecież warto rozmawiać.
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/21 01:08:33
@ chinczyk

Breivik, Ben Laden, Manson sami sie do telewizji zaprosili, ty....... .
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/21 01:19:40
@ Jak ci zaproponuje ciekawsza prace za wieksze pieniadze, to natychmiast stane sie twoim wrogiem... klasowym, tak? A jak yellow tiger zaoferuje ci jeszcze wiecej, to bedzie jeszcze wiekszym wrogiem? Ah, znamy, znamy. Tylko my to nazywamy " krolewna";-)
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/21 01:21:50
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/21 01:28:38
@ komunistka

tylko faszym, babe ;-)
www.youtube.com/watch?v=deuTH8-LtWs
-
Gość: pantarej, *.161-37-24.static.videotron.ca
2017/12/21 01:53:52
@ komunistka
Poza wszystkim, to ani komunizmu, ani faszyzmu, ani takze liberalizmu w "czystej postaci" nie da sie dzisiaj wprowadzic. Po to zostal internet stworzony i odpalony.


-
pfg
2017/12/21 08:59:19
@chińska
A dla zwolenników nieograniczonej wolności słowa mam pytanie: czy zaprosilibyście do programu Bin Ladena, Breivika albo Charlsa Mansona?

To klasyczny chochoł, stawiany nie wiem, czy na skutek niezrozumienia na czym polega wolność słowa, czy świadomie i cynicznie.

Otóż wolność słowa polega na tym, że każdemu wolno mówić prawie wszystko, co chce, ale to nie znaczy, że wolno to mówić wszędzie i w dowolnych okolicznościach. Z afirmacji wolności słowa nie wynika, że każdemu, który twierdzi, że ma coś do powiedzenia, należy udostępniać dowolną trybunę, a jedynie to, że nie należy im wypowiedzi uniemożliwiać, jeśli sobie taką trybunę znajdą. Uniwersytet Jagielloński mógł odmówić sali pewnej aktywistce pro-life, bo sobie jej występu pod swoim dachem nie życzył (żeby u osób postronnych nie powstało wrażenie, że Uniwersytet popiera jej poglądy, zwłaszcza zaś sposób prowadzenia dyskursu), ale jeśli ta pani - czy też organizatorzy jej podróży do Polski - znaleźli salę na innej uczelni, Uniwersytetowi Jagiellońskiemu nic do tego. Obserwatorium Astronomiczne UJ nie musi koniecznie udostępniać sali Towarzystwu Płaskiej Ziemi, ale jeśli ci państwo dostaną zgodę jakiegoś domu kultury na organizację odczytu w ich sali, no to niech tam sobie głoszą swoje tezy.

A to, że media lubują się w zapasach w błocie i specjalnie zapraszają niektóre osoby tylko po to, aby wywołać skandal czy kłótnię, bo to zwiększa oglądalność, klikalność i dochody z reklam, to już inna historia. Smutniejszym aspektem tej historii jest to, że zapasy w błocie najwyraźniej lubi publiczność, media zaś, nawet te, które mają o sobie wysokie mniemanie, wycofały się z roli edukatora i osoby przedstawiającej akceptowalne sposoby zachowania.

Czy propagowanie treści nazistowskich i wzywanie do pogromów powinno być dozwolone? Czy można już dopuścić "tylko" hejt wobec gejów? Czy nawoływanie do pogromów mieści się w wolności wypowiedzi?

Różne prawodawstwa różnie to regulują, ale bodaj wszędzie zakazane są wypowiedzi, które mogą być uznane za bezpośrednie nawoływanie do przemocy lub zastraszanie konkretnych osób. Nie wolno więc powiedzieć "Żydzi to oszuści i zakała ludzkości, jeśli jesteście prawdziwymi patriotami, idźcie spalić im synagogę!" ani namalować swastyki na drzwiach konkretnego Żyda. Ale w Ameryce można publicznie wypowiedzieć pierwszą część tego zdania - co prawda należy się liczyć z bardzo kosztownym procesem cywilnym wytoczonym przez AJC - można też na murze zrobić graffiti ze swastyką, a nawet wytatuować ją sobie na czole. W Polsce teoretycznie nie można nawet pierwszej części tamtego zdania publicznie powiedzieć, choć z egzekwowaniem tego zakazu różnie bywa, za to swastykę można namalować wszędzie, bo to starohinduski symbol solarny jest.

A pani Thatcher z całą pewnością nie była idiotką.
-
2017/12/21 10:03:52
Wracając do artykułu Jurasza, który linkowałam powyżej:
Znalazłam zaufanego analityka prezydenta Lecha Kaczyńskiego od bezpieczeństwa.
Okazuje się, że Rosyjska V Kolumna w Polsce pisze o nim:

m.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/271179139718959

A dowiedziałam się o nim, bo na profilu Jurasza polecał go pewien młody człowiek, który był praktykantem w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego. Tenże młody człowiek na facebooku lajkuje profile Putina i Pokłońskiej.

Dziwne osoby kręciły się w otoczeniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
-
pfg
2017/12/21 10:30:30
@anuszka
Dziwne osoby kręciły się w otoczeniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

He, he, a pamiętasz, jak prawie dziesięć lat temu śledziłaś - posługując się wyłącznie białym wywiadem! - powiązania Leppera, Krauzego i ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, Kaczmarka? Wszyscy korzystali z usług jakiejś tajemniczej kliniki, która miała swoje odnogi w Rosji, a stamtąd trop prowadził wprost do rosyjskiego Ministerstwa Zasobów Naturalnych?

Kaczmarek, wcześniej Prokurator Apelacyjny w Gdańsku, związany z "prezydencką" kancelarią, też był z "otoczenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego".

Nb, sam Lech Kaczyński chyba nie miał kancelarii, nie był adwokatem. Mówiło się o kancelarii "prezydenckiej", bo ją znajomi prowadzili, Marta robiła u nich aplikację, a kancelaria ta dostawała dużo zleceń od instytucji powiązanych a to z PiSem, a to z samych Lechem Kaczyńskim.
-
2017/12/21 10:55:54
@chinska
"O Margaret Thatcher też byś tak napisał? Czy tu już by ci ręka zadrżała, bo ona była słuszna ideologicznie?
Całe szczęście, że ty jesteś krynicą mądrości. Twoje posty zawsze dużo wnoszą tak wiele treści, a na polityce i ekonomii znasz się jak mało kto. A od Corbyna na pewno jesteś sto razy mądrzejszy."
Nie znam żadnego powodu aby o Thatcher tak pisać. Z polskiego punktu widzenia jej działania były jak najbardziej słuszne, czego nie można powiedzieć o Corbyn'ie. No sorry ale jeśli koleś pierdaczy o złym NATO etc to ja więcej pytań nie mam. Typowy użyteczny idiota.

Tak, jestem.
-
2017/12/21 11:09:34
@pfg
Mam na myśli, że ten młody człowiek był praktykantem w Kancelarii Prezydenta RP.
Ale muszę tutaj się poprawić - nie jestem pewna, czy Kaczyńskiego. Choć uważam to za prawdopodobne. Miał na swoim profilu napisane tylko, że w Kancelarii Prezydenta RP, nie było wyraźnie napisane, którego prezydenta. Po mojej dyskusji skasował ten opis na swoim profilu i już nie można znaleźć tej informacji. Tutaj jest krótka dyskusja z tym młodym człowiekiem, nazywa się Jakub Adam Wieczorek:

www.facebook.com/witold.jurasz.16/posts/777771939076518?comment_id=777784295741949&hc_location=ufi

Pan Jakub Adam Wieczorek pisze tam, że "ponieważ w naszym dyskursie sformułowanie wolna Ukraina jest najczęściej rozumiane jako Ukraina uczestnicząca we wspólnocie euroatlantyckiej, a przynajmniej w tej wspólnocie głęboko zakotwiczona, to można wręcz stwierdzić, że tak rozumiana wolna Ukraina to zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski". - To mnie zastanowiło i skłoniło do przejrzenia jego profilu na facebooku. Stąd moja wiedza.


A z kolei tutaj jest link do dzisiejszej dyskusji u Jurasza, gdzie tenże młody człowiek gorąco popiera niejakiego Leszka Sykulskiego:

www.facebook.com/witold.jurasz.16/posts/783116461875399?pnref=story

A znów pan Sykulski wymieniony jest przez Reya na stronie Rosyjska V Kolumna w Polsce jako osoba polecana przez Dugina jego współpracownikowi, gdyż zdaniem Dugina Sykulski należy do "osób szczególnie podatnych pod kątem oddziaływania politycznego".

www.facebook.com/RosyjskaVKolumnawPolsce/posts/271179139718959?hc_location=ufi
-
2017/12/21 11:11:06
Za szybko wysłałam.

No i właśnie ten Sykulski "Pracował jako analityk ds. bezpieczeństwa międzynarodowego w Kancelarii Prezydenta RP w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego."

leszeksykulski.pl/autor/
-
2017/12/21 11:13:52
W świetle choćby tych drobnych faktów dziwnie wygląda to usilne kreowanie mitu, że prezydent Lech Kaczyński prowadził wspaniałą i mądrą politykę wschodnią, od której rzekomo dopiero teraz jego formacja odchodzi.
-
2017/12/21 11:35:41
Z drugiej strony, to jest tylko to, co widzę ja jako prosta internautka. Na przykład, zabawne jest, że wszystko co ma w nazwie "geopolitykę" zapala mi w głowie czerwone światełko - i, jak się okazuje, słusznie. Portale skrajnie lewicowe, które mają dział "geopolityka", okazują się prorosyjskimi szczekaczkami. Stowarzyszenia, które mają w nazwie "geopolitykę", okazują się prorosyjskimi organizacjami. Jeśli miałoby się okazać, że agenci wpływu umówili się, żeby posługiwać się jednym słowem-kluczem, to oznacza, że tacy agenci wpływu są tylko ochłapem dla domorosłych śledczych z internetów.

W tekście Reya czytam w ogóle, że są dwa towarzystwa zajmujące się "geopolityką" - jedno to ECAG - od niesławnego Mateusza Piskorskiego, a drugie to PTG - to od Sykulskiego. PTG robi wrażenie, że ono jest to "dobre", a ECAG to jest to "złe". Rey dalej pisze, że PTG podało ECAG do prokuratury i do ABW. Rey podaje jako ciekawostkę, że w tym samym momencie PTG odsunęło Sykulskiego od władzy. Ja zauważam jeszcze jedną ciekawostkę - działo się to dokładnie w momencie rosyjskiej inwazji na Krym. Pod notką Reya ludzie z PTG piszą, że przecież ich towarzystwo jest "dobre", bo ich szef był analitykiem w Kancelarii Prezydenta. I był w komisji weryfikacyjnej w sprawie WSI.

Bardzo dziwaczna sprawa.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/23 01:30:27
@anuszka

Polska nie jest w stanie obronić się przed rosyjskim trollingiem z prostego powodu: bo społeczeństwo jest prawicowe. A prawicowość wywołuje skrajne emocje: pogardę wobec odmieńców, partiotyczne "wzmożenia" i wytryski oburzenia ("Śmierć wrogom ojczyzny!"; "A na drzewach zamiast liści..."; "Naszą Polskie Żydy obrażajo!") oraz, co istotne, w sprzyjających warunkach prowadzi do przemocy. Zresztą to samo można powiedzieć o Stanach Zjednoczonych: prawicowy elektorat Trumpa był o wiele bardziej podatny na fake newsy niż lewicowi sympatycy Sandersa. A Rosja czuje się w takich warunkach jak ryba w wodzie. Gdyby Polacy byli bardziej lewicowi niż prawicowi, te chwasty z importu nie miałyby dobrych warunków żeby się u nas plenić. Tym barszczom Sosnowskiego pozwala tak rozkwitać gleba prawicowej nienawiści i paranoi. W prawicowych krajach (Polsce, Wielkiej Brytanii i w USA) specoperacje i dezinformacja udają się świetnie; w lewicowych (Niemcy, Skandynawia) - tak sobie. Prawicowym Polakom i Amerykanom łatwo można wmówić szkodliwość szczepień i negacjonizm globalnego ocieplenia ("lewacki mit"); lewicowym Niemcom i Szwedom już dużo trudniej.
-
2017/12/23 15:55:42
Nie wiem, jak wytłumaczysz, że historycznie to właśnie lewica na Zachodzie dawała się robić w bambuko Sowietom.
-
Gość: chińska_telewizja_centralna, 78.10.63.*
2017/12/24 01:16:18
Co masz na myśli, mówiąc o robieniu w bambuko? Negację Hołodomoru i wychwalanie Kraju Rad? I przede wszystkim: którą lewicę masz na myśli - demokratyczną czy antydemokratyczną? Komunistów (których było w sumie ze 20 odłamów), czy krytycznych wobec ZSRR socjaldemokratów?

Owszem, w Niemczech lat 60-tych do lewicy garnęło się sporo oszołomów, we Włoszech czy Francji silny był ruch komunistyczny (trockiści, maoiści, itd., itp.), ale lewicowy mainstream demokratyczny (SPD czy Labourzyści) nigdy nie bił pokłonów przed Stalinem. Nawet w II RP były przeciwstawne nurty lewicy - prosowieccy komuniści i antysowiecki PPS!

Tak trudno przyjąć do wiadomości, że prawica to były/są/będą półgłówki?
-
pfg
2017/12/24 12:47:48
@chińska - byłbym bardzo ostrożny w wychwalaniu Labourzystów jako partii odpornej na rosyjską/sowiecką agendę. Z TUC infiltrowanym przez sowieckich agentów (czemu koniec położyła - tak, tak - dopiero polityka pani Thatcher)? No dajże spokój. Uleganie wpływom rosyjskim nie musiało od razu oznaczać wychwalania stalinizmu. Rozkładanie gospodarki i struktur społecznych oraz sprzeciw wobec broni atomowej w zupełności wystarczały.

Tak, wiem, że Torysi mieli swojego Profumo. Cóż, Sowieci - bardziej z powodów historycznych niż merytorycznych - zawsze przykładali wielką wagę do "kierunku angielskiego".

Za to SPD za kanclerza Schmidta nigdy nie potępiło stanu wojennego w Polsce; niektórzy twierdzą nawet, że Schmidt w rozmowie z Honeckerem poparł wprowadzenie stanu wojennego.

Innymi słowy, jestem bardziej powściągliwy w wychwalaniu "lewicowego mainstreamu demokratycznego".

Półgłówki są wszędzie: po lewej, po prawej, a nawet w centrum czy gdzieś zupełnie z boku. Nam, z historycznych powodów, w ostatnich kilkudziesięciu latach znacznie bardziej szkodziły półgłówki lewicowe, polskie i zagraniczne.
-
2017/12/26 11:06:44
@antek znów
Dwa dni przed Wigilią odbyła się konferencja prasowa PGZ na temat Homra (artyleria rakietowa dalekiego zasięgu - 300km). Zgodnie z zapowiedziami Antka sprzed miesiąca umowa miała zostać podpisana do końca tego roku. 22 grudnia oznajmiono, że ten, tego, są drobne problemy, a potem wyszczególniono drobne problemy. Są tak drobne, że rozważana jest opcja staru od początku z innym partnerem ale oczywiście nawet gdyby tak się stało to podpiszemy w połowie 2018...

W połowie 2017 wybrano LM na partnera. LM wiedząc to zaproponował jako polski wkład przyklejanie nalepki PGZ na rakietach. Izrael dawał pełną technologię... Osobiście uważam, że trzeba było brać amerykanów ale nie w ten sposób. Dla mnie to wygląda na celowe działanie mające na celu uwalenie tego programu. Uwalic, aby wystartować od początku i mamy 3-4 lata w plecy. Innego wytlumaczenia nie znam. T.z. jest jeszcze jedno - skrajny debilizm ale jakoś patrząc po tempie zakupów dla WOT i łatwości z jaką nagina się prawo, się mi ten skrajny debilizm nie klei. Tam są debile i to sporo ale jakoś tak się składa, że manifestują się oni w kluczowych programach zbrojeniowych. Kluczowych z punktu widzenia zdolności obronnych Polski.

Programy które miały być podpisane w 2017.
Wisła - Patrioty. Nie ma i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie.

Homar - Nie m i nie wiadomo kiedy będzie.

Orka - okręty podwodne. Nie ma i nie wadomo kiedy będzie. Ba, tu założenia się zmieniają co dwa tygodnie! Raz będą 3, potem 4, potem 3+3, potem do 6, potem 3+1 obecnie liczbą wiodąco jest "diabli wiedzą ale po 2022r chyba".

Modernizacja T72/Twardych. Nie ma i być może będzie. Być może bo nie ustalono nawet zakresu.

Helikoptery. Nie ma i nie wiadomo kiedy, jakie i ile. Ta sama szopka co przy Orce. Raz 8+8 (8 dla MW, 8 dla CSAR), potem 8+4+4(ostatnie 4 dla wojsk specjalnych), potem 4+4+4 z opcja na 8, potem 6+2 z opcja na 8, obecnie (chyba) jest 8+4 z opcją na 4. Do tego dochodzi zabawa p.t., że wcale nie muszą być jednego typu, że te dla MW mogą być inne od tych dla CSAR itd. Czyli pakujemy się w mikrofloty ze wszystkimi konsekwencjami. Gwoli przypomnienia, po uwaleniu Caracali Antek oznajmił, że pierwsze helikoptery będą dostarczne w MARCU 2016, szybciej niż Caracale. Gdyby kontratk nie został uwalony mielibyśmy już 5 maszyn i właśnie ruszałaby ich produkcja w Polsce... Mamy zero i zero planów produkcji w Polsce. Wydalibyśmy 13 mld PLNow włączając w przeniesienie produkcji heli, silników, pełen serwis i gwarancję kosztów części zamiennych na 30 lat. Wydamy ok 8-10mld za jak dobrze pójdzie 16 z częściowym serwisem. Kurwa, jeśli to nie jest sabotaż to ja nie wiem co jest.

Za to wydaliśmy 1.5mld na WOT nie włączając kosztów logistyki zapewnianej przez wojska operacyjne (skromne szacunki mówią o 200mln). A w 2018 wydamy następne 1.5-2mld. W 2015 i 2016 Antek przekonywał, że maksymalnie WOT będzie kosztował 300mln rocznie. W 2016 poszło 500mln a to miał być wypadek przy pracy i rzeczywiście był.
-
2018/01/02 20:51:39
mobile.twitter.com/goltarr/status/948147876747554816
Takie zestawienie najwieszych programów zbrojeniowych.
Kilka słów komentarza:
Punkty 9, 10, 14 i 15 były gotowe do podpisania/bardzo zaawansowane ale PiS je uwalił bez powodów.
Wszystkie punkty gdzie widnieje PiS (poza zakupem ze złamaniem prawa samolotów VIP) są programami PO/PSL. Były one już robione za poprzedniego rządu bądź jak w wypadku Raka i moderki Leo2A4 papiery były gotowe i czekały tylko na podpis. Jedynym zakupem który zrobil PiS to samoty dla VIPów. Za 3 mld. Acha Amraamy też ich ale to tak jakby się cieszyć, że amunicję kupują.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/09 13:18:21
A jednak Antoni M. poleciał, co ani trochę mnie nie dziwi. Płaszczak, który zajmie jego miejsce, nie będzie wcale bardziej kompetentny w kwestiach obronności, ale za to wiernie służy Nadprezesowi, czego o wichrzycielach z grupy Ojca Grzyba nie można było powiedzieć. Tymczasem przed operacją "Wybory" Samorządowe 2018 resorty siłowe muszą być całkowicie dyspozycyjne wobec Nowogrodzkiej. Zero kupiono, dając mu do zniszczenia sądownictwo i prokuraturę (dobrze wie, że jeśli podskoczy Nadprezesowi, to już następnego dnia wyleci z rządu), Gowina - wchodząc z nim w prawdziwą koalicję rządową, znacznie ponad parlamentarne wpływy jego frakcji. Główny cel jest oczywisty: do czasu przejęcia pełni władzy, zainstalowania rządów monopartii i wyprowadzenia Polski z UE - wszystkie ręce na pokład i mordy w kubeł. Potem przystawki się skonsumuje, a na Ojcu Grzybie weźmie zasłużony srogi odwet, ale na razie trzeba zewrzeć szeregi i trzymać szyk.