Blog > Komentarze do wpisu

Katastrofa

W środę opozycja - Platforma i Nowoczesna - poniosły w Sejmie niezwykle bolesną porażkę. Być może już się po niej nie podniosą.

Opozycja poniosła ją na własne życzenie: Dopuściła, że obywatelski projekt liberalizujący prawo antyaborcyjne przepadł już w pierwszym czytaniu, a do dalszych prac trafił projekt zaostrzający przepisy. Do dopuszczenia projektu liberalizującego do dalszych prac zabrakło tylko 9 głosów! A przy tym 19 posłanek (!) i posłów Platformy oraz 10 posłanek (!) i posłów Nowoczesnej świadomie nie wzięło udziału w głosowaniu. Byli na sali, brali udział w poprzednim głosowaniu, a podczas tego jednego wyjęli karty z maszyn do głosowania i udawali, że ich nie ma. Stchórzyli. I to właśnie jest katastrofa. 

To nawet nie było głosowanie za liberalizacją przepisów! To było tylko głosowanie nad tym, czy projekt liberalizacji godzien jest dyskusji w Sejmie. Nawet Jarosław Kaczyński - któremu masowe protesty kobiet są zupełnie nie na rękę - i jego wierni akolici byli za przesłaniem projektu liberalizacyjnego do komisji, gdzie by sobie zapewne utknął na długie miesiące (większość PiSu zagłosowała za odrzuceniem). Tymczasem posłowie partii, która nazywa się "obywatelska" i drugiej, która mówi, że jest "nowoczesna", do tego stopnia byli przeciwko projektowi obywatelskiemu, że uznali, iż nie należy o nim nawet rozmawiać. A gęby mają pełne frazesów o tym, jak to zły Kaczyński tłamsi prawa obywatelskie i swobodę wypowiedzi. Wstyd! Wstyd i obłuda.

I jeszcze to nikczemne udawanie, ta hipokryzja: myśmy nie głosowali ani tak, ani nie, my nic nie wiemy, nie wychylamy się, za nic nie odpowiadamy, nasza chata z kraja, umywamy ręce. A ci obywatele, którzy podpisali się pod projektem liberalizacyjnym, nie zasługują nawet na to, abyśmy publicznie wyrazili o nim swoje zdanie: ciemny lud na pewno kupi, że - cóż za pech! - akurat nie mogliśmy wziąć udziału w tym jednym głosowaniu. Dlatego więcej szacunku mam dla trójki posłów z Platformy, którzy jawnie głosowali za odrzuceniem projektu liberalizacyjnego. Mieli cojones, nie udawali - i zostali za to wyrzuceni z partii, bo złamali zarządzoną dyscyplinę głosowania. Popełnili błąd polityczny, ale przynajmniej postąpili uczciwie.

O politycznej ślepocie Dziewiętnastki z Platformy i Dziesiątki z Nowoczesnej nawet mi się nie chce pisać. Platforma i Nowoczesna, choćby nie wiem jak głosowały, choćby stanęły na głowie i wyczyniały niewyobrażalne wygibasy, dla radykalnie tradycjonalistycznego elektoratu katolickiego i tak pozostaną lewactwem, no, co najwyżej podróbką partii prokościelnej. Ale dlaczego ktoś miałby głosować na podróbkę, skoro ma oryginał, czyli PiS?

PiS, nawiasem mówiąc, nie jest partią prokościelną, ale tak jest przez tę część elektoratu postrzegany.

Jeśli ktoś z posłów Dziewiętnastki i Dziesiątki ze względów religijnych uważa, że projekt liberalizacji przepisów nie jest godzien nawet samej dyskusji w Sejmie - a ja jestem przekonany, że nie ma powodów religijnych, aby takiej dyskusji uniemożliwiać - to niech wystąpi z Platformy bądź Nowoczesnej i idzie sobie gdzie indziej, nie psując wizerunku tych partii. Oddanie głosu obywatelom, wsłuchiwanie się w głos nowoczesnego społeczeństwa, szacunek dla poglądów i aspiracji ludzi, dla różnorodności - w przeciwieństwie do oktrojowania praw przez gerontów z Nowogrodzkiej w porozumieniu z dyrektorem z Torunia i narzucania norm moralnych - miały być jedną z najważniejszych rzeczy odróżniających anty-PiS od PiSu. Tak nam przynajmniej mówiono.

Stała się więc katastrofa. Cóż bowiem z tego, że 4/5 posłów Platformy i 2/3 posłów Nowoczesnej głosowało za umożliwieniem dyskusji nad liberalizacją przepisów, skoro w Polskę poszedł przekaz "w kwestii praw kobiet, obyczajowości i stosunku do inicjatyw obywatelskich, opozycja głosuje tak, jak PiS"? Łyżka dziegciu i wiadomo. Jak teraz wytłumaczyć symetrystom z jednej i osobom wrażliwym na prawa człowieka, w tym prawa kobiet, z drugiej strony, że PiS i Platforma to nie to samo? No nie da się. Bardzo duża grupa wyborców - ludzie o przekonaniach lewicowych, którzy ze względu na sprzeciw wobec PiSu mogli zagłosować na Platformę lub Nowoczesną, w tym liczne kobiety - teraz powiedzą tym partiom "walcie się". Ci wyborcy albo nie pójdą do wyborów, albo zagłosują na małe partyjki, co przy konstrukcji ordynacji wyborczej będzie premiować partię największą, czyli przy obecnych sondażach PiS. I tak oto Kaczyński może zdobyć większość konstytucyjną.

O to wam, Dziewiętnastko i Dziesiątko, chodziło? Zapewne nie, ale to oznacza, że wyszliście na pożytecznych idiotów, nic zresztą politycznie na tym nie zyskując. Moje gratulacje.

Czarny Protest, Kraków, 25 września 2016

piątek, 12 stycznia 2018, pfg

Polecane wpisy

  • Incitatus

    Cesarz Kaligula mianował swojego ulubionego konia, Incitatusa, senatorem. Bo tak. Bo mógł. Być może był to objaw postępującej choroby umysłowej cesarza, ale zar

  • Straszny wstyd

    Ależ byłem naiwny! W poprzednim wpisie brałem pod uwagę możliwość, że dr Duda nie podpisze ustaw sądowych. Andrzej Duda właśnie oświadczył , że je podp

  • Los Macierewicza

    Obserwatorzy polskiej polityki zastanawiają się, jaki będzie ostateczny los ustaw sądowych - czy dr Duda zaakceptuje najnowsze poprawki PiSu, wykraczające, jak

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/01/12 15:12:31
Starając się dodać trochę optymizmu
1. Mit "totalnej" opozycji umarł. Przy odrobinie szczęścia (jak PiS się nie zreflektuje), da się na tym może coś ugrać. Pytanie tylko czy PO i Nowoczesna będą chciały.
2. Do wyborów jest jeszcze trochę czasu. Jest szansa, że z dzisiejszego rozpadu wyłonią się dwie opcje, tj. liberalna i konserwatywna, co pozwoli obu tym opcjom na wiarygodne "bycie sobą". W końcu wewnętrzny konflikt okołoaborcyjny nie był w tym środowisku jedynym.
-
2018/01/13 02:53:07
Jakkolwiek zgadzam się, że wypadło fatalnie, to mam mieszane uczucia z totalną napaścią na opozycję. Opozycja jaka jest niestety każdy widzi i przydałoby się jej przebudzenie niekoniecznie po kolejnym zimnym prysznicu, zgoda. Ale może należałoby raczej pomyśleć, co i jak zmienić, konstruktywnie, żeby - jak napisał przedmówca - coś na tym ugrać.

PS. Kasia?
-
2018/01/13 03:05:16
A właśnie, może to jest szansa na to żeby opozycja nareszcie się obudziła. Tego się trzymajmy.
-
Gość: redneck, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2018/01/13 07:34:11
to nie pierwsza i mam nadzieję że nie ostatnia taka katastrofa.. mam nawet pewność. szczerze chciałbym aby lewica podzieliła los dinozaurów, ale niestety rozwój nowoczesnych technologii wcześniej czy później zniszczy indywidualizm i wprowadzi terror kolektywu (np. takie coś w Chinach ). pis też taki terror chętnie wprowadzi.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/13 15:57:37
@drakaina
"Opozycja jaka jest niestety każdy widzi"

...a widzi, że połowa Platformy mogłaby spokojnie przejść do PiS-u (i vice versa). Obydwie partie to postsolidarnościowa prawica, z tym że jedna mniej, a druga bardziej oszołomska. Obie zostały ukształtowane intelektualnie przez kościół i "Solidarność", czyli przez tandem Wojtyła-Wałęsa.

Ponoć Beata Szydło tylko przypadkiem znalazła się w PiS (a nie w Platformie) - zdecydował, jak zwykle, czysty przypadek. Jacków Saryuszów-Wolskich ci u nas dostatek.
-
pfg
2018/01/13 18:14:16
@drakaina - tak.

Poza tym ja bym się tak nie wściekał na opozycję, gdyby nie okoliczności dodatkowe.

1. Obłuda. Naprawdę lepiej by się stało, gdyby ci "nieobecni" zgodnie z sumieniem zagłosowali przeciw albo wstrzymali się od głosu. Choć wciąż uważam, że odmowa dyskusji nad projektem Ratujmy Kobiety oznacza lekceważenie dla poważnej grupy wyborców i była błędem politycznym, a nawet moralnym (naprawdę nie ma przesłanek religijnych, które zabraniałyby dyskusji), z wszelkich powodów byłoby lepiej zagłosować przeciwko projektowi, niż tchórzliwie, obłudnie, a przy tym strasznie naiwnie udawać, że "nas tam nie było". Teraz i tak wszyscy wiedzą, że ci "nieobecni" byli przeciw, a przy okazji okazało się, że wstydzą się swoich poglądów (?) i jeszcze mają ludzi za durniów, którzy w nieobecność uwierzą.

2. Pusta sala podczas debaty. To dopiero pokazało, jak mało posłom zależy na kobietach - ale też i na obronie wartości fundamentalnych. Prawie nikt nie słuchał argumentów, prawie nikt nie brał udziału w debacie. A ci posłowie z opozycji, którzy zamierzali zagłosować przeciw, mogli w debacie wziąć udział i wytłumaczyć, dlaczego będą głosować przeciw. To byłoby znacznie lepsze od tego, co się stało, bo odpadłby argument, że znaczna część Platformy i Nowoczesnej lekceważy prawa kobiet oraz swoje obowiązki poselskie.

3. Nieudolne i żałosne tłumaczenia "posłowie nie wiedzieli, nad czym głosują", "nie wiedziałam, że mój głos ma jakieś znaczenie". To po jaką cholerę oni zasiadają w Sejmie?! Ja wiem, że przy PiSowskim walcu trudno jest poważnie pracować w parlamencie, ale pogodzenie się z koncepcją PiSu - mamy większość, więc możemy wszystko, czego zażyczy sobie centralny ośrodek władzy politycznej - jest zabójcze dla demokracji. PiS sprowadził parlament do roli maszynki do głosowania, a nawet gorzej: parlament właściwie wcale się nie liczy, liczy się jedynie to, że PiS w wyniku wyborów zdobył większość. Opozycja zachowuje się tak, jakby się z tym pogodziła, a to jest poważny błąd. Choćby z tego powodu, że w społeczeństwie utrwala się przeświadczenie, że od parlamentu nic nie zależy. No to po co brać udział w wyborach, po co się angażować?

A dla @redcecka Platforma i Nowoczesna to i tak lewica. A nie mówiłem? ;-)
-
pfg
2018/01/13 18:19:58
@chińska - Duda był w Unii Wolności, ale przeszedł do PiS, bo tam wtedy były konfitury. Czy z Szydło nie było jakoś podobnie?

Z kolei Antoni Mężydło i Ireneusz Raś, dwóch spośród "nieobecnych", znaleźli się w Platformie, bo się pokłócili z PiSem. Mężydło to fundamentalistyczny katolik, ale dość bystry (jak się do czwartku wydawało) facet. O Rasiu napiszę, że ma całkiem bystrego i inteligentnego brata.
-
2018/01/13 18:44:34
@pfg
Mój problem właśnie polega na tym, że totalnie rozumiem argumenty krytyczne wobec opozycji, a szlag mnie trafia, że nie ma od jej wnętrza mocnego sygnału postanowienia poprawy... Taki sygnał mógłby stanowić powód do zaprzestania krytyki i ja bym tego bardzo chciała, bo na razie idziemy na dno :(

Skądinąd może należałoby przemyśleć obowiązki posłów, którzy dostają niebagatelne pieniądze i może właśnie powinni mieć _obowiązek_ uczestniczenia w obradach? W końcu wybiera się ich po to, żeby pracowali w sejmie, a nie spacerowali po jego kuluarach. Tylko to by musiało być prawo, wedle którego absencja jest bezwzględnie karana utratą diet, a w końcu mandatu.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/13 22:53:24
To, co się przydarzyło Platformie i Nowoczesnej, obnaża finalną już chyba klęskę strategii Balcerowicza, która zatopiła Unię Wolności: przehandlować wymagający i niezbyt liczny elektorat inteligencki oraz nieustanną wewnątrzpartyjną debatę programową w zamian za pragmatyzm, skuteczność i przemianę w partię dla mas. Zamiast pragmatyzmu triumfuje cynizm, masowość okupiono osunięciem się w populizm, a skuteczność właśnie widzieliśmy (i ciężko się dziwić, skoro latami ignorowano rzeczywiste i głębokie podziały ideologiczne, ogniskując dyskurs wewnątrzpartyjny wokół kwestii zdobycia i utrzymania wpływów). Może czas, by decydenci PO i N. zrozumieli, że ostatnim atutem ich ugrupowań jest to, czego przedtem przez lata używali jako pretekstu, a mianowicie, że nie są PiS-em. I atut ten po obecnym blamażu mogą wykorzystać jedynie pod warunkiem występowania w koalicji (w miarę możności poszerzonej o inne ugrupowania opozycyjne, choć te z kolei pewnie nie oprą się chęci wykorzystania osłabienia rywali i będą dalej kopać leżących - lewica bowiem również zachowuje się w tej sprawie bardzo nieodpowiedzialnie). Jeśli nawet teraz opozycja nie da rady uznać przywrócenia praworządności i sprzątania po PiS-ie za wspólny cel, zasadniczy i kluczowy dla utrzymania Polski w gronie państw cywilizacji Zachodu, tak jak kiedyś większość sił politycznych zgodnie zabiegała o polskie członkostwo w NATO i UE, to gówniarstwo naszych polityków pogrzebie kraj na pokolenia.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/13 23:09:11
O, Bendyk pisze w tej sprawie dość rozsądnie: antymatrix.blog.polityka.pl/2018/01/12/powiew-normalizacji/?nocheck=1
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/14 01:07:25
@x
"Może czas, by decydenci PO i N. zrozumieli, że (...) nie są PiS-em"

Kiedy właśnie PiS-em, a przynajmniej większość z nich - tyle, że konserwatyzm Platformy jest obecnie ze względów taktycznych zamiatany pod dywan (choć, jak widać przy okazji ostatniego głosowania, nieskutecznie). OK, w odróżnieniu od PiS przynajmniej szanują procedury stanowienia prawa (choć samo prawo już nieszczególnie, bo za rządów Tuska naciągali je - przy różnych okazjach - jak gumę od gaci), ale PiS-em są pod względem ideologicznym; choć przez półtorej dekady trochę się już ucywilizowali. I jedni, i drudzy to głęboko wierzący konserwatyści (np. posłanka Pawłowicz modli się dwa razy dziennie), choć inaczej rozkładający akcenty: o ile w Platformie jest więcej gospodarczych liberałów, o tyle PiS, ze względu na przejęcie elektoratu Leppera, jest bardziej populistyczny. I skandalem jest, że te partie, w końcu postsolidarnościowe, nie rządziły w koalicji kiedy była ku temu okazja - do koalicji nie doszło tylko ze względu na ówczesne ambicje liderów (tak, wiem... taka koalicja zapewne szybko by się rozleciała, ale należało przynajmniej spróbować).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/14 10:36:35
@Chińska

Pamiętaj, że obecni posłowie PO i N. stanowią ostatnią zaporę przed przejęciem przez Kaczyńskiego większości konstytucyjnej w Sejmie i na pewno są poddani sporej presji, a będą za chwilę poddani jeszcze większej (nic dziwnego: łatwiej skorumpować, zastraszyć czy omamić stu posłów niż kilka milionów wyborców). A są już i tak w ciężkiej psychicznie sytuacji, ze względu na sejmową arytmetykę niezdolni do podjęcia jakiejkolwiek ofensywy. Tylko w interesie podłozmianu leży pogłębianie ich demoralizacji poprzez wmawianie im, że nie ma dla nich żadnej przyszłości. A jeśli PiS uzyska większość konstytucyjną, to szybciutko wszyscy zobaczymy, czym różni się od PO, tyle że wtedy już nic z tą wiedzą nie będziemy w stanie zrobić, bo wylądujemy na pokolenia w totalnym monopartyjnym zamordyzmie. Vive la petite différence! Warto przypomnieć, że właśnie ta drobna różnica, bardziej niż animozje pomiędzy liderami, zadecydowała o tym, że nie powstał POPiS, ponieważ w krytycznym momencie PiS jako warunek wejścia w koalicję postawił oddanie mu w niepodzielne władanie wszystkich "resortów siłowych".


-
pfg
2018/01/14 16:40:31
@chińska - nie, Platforma i Nowoczesna nie są PiSem.

Po obu stronach - w PiSie z jednej, w Platformie i Nowoczesnej z drugiej - znajdziesz, w różnych proporcjach, cyników, karierowiczów, popaprańców, palantów, a nawet - the horror, the horror! - ludzi wierzących, konserwatystów i liberałów. Różnica jest wszakże zasadnicza: Platforma i Nowoczesna, przy wszystkich swoich wadach, są partiami demokratycznymi, uważającymi, że Polska powinna jak najbardziej się da związać się z Zachodem. PiS natomiast nie odróżnia demokracji od dyktatury proletariatu, Zachód zaś uważa za źródło moralnego zła, a pytanie jest tylko jedno: czy Polska powinna ten Zachód zawracać na kamienistą ścieżkę cnoty, czy tylko się od Zachodu jak najściślej oddzielić.

Razem tej różnicy pomiędzy PiS z jednej, a Platformą i Nowoczesną z drugiej nie dostrzega (dla Razem prawa człowieka i prawa obywatelskie są wtórne wobec praw ekonomicznych) lub bagatelizuje.

I dlatego Razem, dopóki fundamentalnie nie zmieni swoich poglądów w tym obszarze, nigdy nie dostanie mojego głosu. Daremne żale, @chińska, próżny trud...
-
2018/01/14 19:26:33
Powiem więcej, Razem nie dostanie mojego głosu dopóki poprawnie nie rozpozna swojego naturalnego elektoratu. Podpowiedź: to nie jest lud wyklęty.
Tak naprawdę fakt, że partia składająca się z doktorantów i doktorów nie potrafi rozpoznać swojego elektoratu mówi mi wszysyko o tych doktorantach i doktorach jak i o partii jako takiej. Ale luzik, nie moje rybki i nie moje akwarium.
-
2018/01/14 19:27:52
PO żadnym antyPiSem nie jest. Różnica między nimi tkwi w narzędziach a nie w celach. Obie partie chcą Polski kołtuńsko-klerykalnej. PiS chce to zrobić zamordyzmem a PO namawia, żebyśmy się zgodzili po dobroci. To partia stojąca w drugiej linii na wypadek, gdyby PiSowi powinęła się noga i ktoś musiał zadbać o utrzymanie kołtuńskiego status quo.
Po słynnym głosowaniu posłanka Joanna Mucha powiedziała, że tych progresywnych jest coraz więcej i zaczną się z nimi liczyć. Jedyna szansą tej opozycji jest rozsypanie się i połączenie według programów i poglądów. Wtedy mogliby zebrać jakieś głosy.
Na razie na pytania o jakiekolwiek pomysły na naprawę państwa po ewentualnie wygranych wyborach żaden polityk PO nie opowiada.
Samego wykluczania z PO po głosowaniu nie rozumiem. W programie PO jest utrzymanie "kompromisu", a nawet że są przeciw "wywoływaniu wojny", czyli jak rozumiem dyskusji w tej sprawie. Zgodne z programem partii byłoby więc głosowanie za odrzuceniem obu projektów.
To głosowanie nie było zresztą pierwszym, w którym PO pokazała swoje oblicze. Poparli przecież gremialnie ustawę o dekomunizacji ulic czy przepisy o władzy myśliwych nad ludźmi.
-
2018/01/14 19:38:05
@wb40
Jasne... bo jak pokazuje historia zakotwicznie w EU wybitnie sprzyja klerykalizacji życia i ogólnie powoduje ostry przechył w prawo.
-
2018/01/14 19:42:03
Zakotwiczeni jesteśmy chyba na jakiejś dryfkotwie co najwyżej skoro nawet karty praw podstawowych w tym europejskim entuzjazmie nie udało się przyjąć.
-
2018/01/14 20:07:41
Lepiej nie być w ogóle? No właśnie... i tyle w tym idiotycznym temacie p.t. PO=PiS.
K... m.., wydawałoby się że dwóch latach rządu PiSu ostatni symetryści w mózgu mocni się wyleczyli z symetryzmu a tu zong. Dwa lata walenia po głowie i nic. Dwa lata rozpieprzania państwa i nic. Dwa lata niszczenia Polski i nic. Wychodzi na to, że nawet zdetonowanie przez PiS bomby atmowej w centrum Wawy by nic nie zmieniło w tym temacie.
-
2018/01/14 20:14:03
Jeśli alternatywą będzie podłożenie sobie pod d... granatu, to z mojej jednostkowej perspektywy faktycznie bez różnicy.
-
2018/01/14 20:59:52
I wszystko jasne. Zero różnicy. Rozjebanie państwa dziś = teoretyczna możliwość jego rozpieprzenia w perspektywie 25 lat. Klerykalizm dziś = teoretyczny klerykalizm za 25 lat po 40 latach w EU. Wyprowadzanie kraju z Unii dziś = teotetyczne zrobienie czegostam za 25 lat gdy bylibyśmy jedynym z filarów UE. Jak widać różnic brak.

Muszę zmienić swoją roboczą hipotezę o PiSie jako pierwszej partii stawiajacej na przekaz do ludzi o obniżonej inteligencji. Może była pierwszą ale na 100% Razem ją mocno goni, co w sumie zgadzałoby się z chodzącymi tu i ówdzie opniami, że Razem i PiS walczą o ten sam elektorat. Najwyraźniej tak jest.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/14 21:30:34
Zasadniczym problemem Platformy jest brak wiarygodności tej partii. Tam jest całe spektrum poglądów - od fanów Wandy Półtawskiej po ludzi, którzy mogliby się podpisać pod antyklerykalizmem Palikota i od fanów OFE po ludzi, którzy spokojnie mogliby się odnaleźć w SLD (owszem, kierownictwo okresowo wycinało jednych i drugich - ale właśnie: cięto po skrzydłach, z rozmysłem ustawiając Platformę okrakiem na ideologicznych barykadach). Stosowano zasadę "dla każdego coś miłego", ale partia "od wszystkiego" jest tak naprawdę do niczego. Oczywiście, w Platformie są różne skrzydła, ale jej mainstream (reprezentowany do niedawna przez Tuska, Niesiołowskiego i HGW) jest raczej konserwatywno-liberalny; Ikonowicz z pewnością by się w tej partii nie odnalazł, ale już np. Gowin jak najbardziej.

Z tego, że @pfg nie zagłosuje na "Razem", doskonale zdaję sobie sprawę. Niby dlaczego dawny wyborca Unii Wolności, który ma przekonania wolnorynkowe, miałby poprzeć socjaldemokratów? Ja nie mam tego problemu - też kiedyś w to wierzyłem w Niewidzialną Rękę, ale z wolnorynkowych dogmatów wyleczyła mnie m.in. lektura książek Artura Domosławskiego, w których opisał on, jak doprowadzony do skrajności świat dzikiego kapitalizmu, w którym wszystko jest na sprzedaż, wygląda w praktyce. Otóź, moi drodzy, wyznawana przez liberałów ideologia "Państwo-Nocny Stróż" oznacza w praktyce slumsy i favele. Poza tym dlaczego miałbym głosować na (pseudo)chadecką magmę, skoro mogę oddać głos na partię o jasno określonym programem socjaldemokratycznym? Yellow_tiger zaraz mi napisze, że "Razem" nie ma szans na zdobycie szerszego elektoratu - ale to akurat nie jest dla mnie istotne. Głosuję na ideologię, a nie na Kowalskiego czy Nowaka. Czy Platforma, po ewentualnym odsunięciu PiS od władzy, naprawi Polskę? Naprawi tylko doraźnie: załata parę dziur, być może postawi parę osób przed Trybunałem Stanu, po czym pójdzie sprawdzoną już ścieżką (post)neoliberalną, czym jeszcze nawarstwi istniejące problemy. Za jakiś czas skończy się kolejnym Kaczyńskim w wersji 2.0 (to w wariancie optymistycznym), albo wręcz narodowcami od Kukiza u władzy.

Chyba wiem, jaki jest problem @yellow_tigera i podobnych. Wy chyba łudzicie się, że odsunięcie od władzy PiS-u spowoduje, że głupi, ciemny lud nagle zmądrzeje, przejrzy na oczy i nawróci się na liberalizm, a miliony ludzi, głosujące na Kaczyńskiego, znikną. I dobro wygra. Gówno! Po prostu nastąpi nowe rozdanie. Przecież nie odbierzesz pisowcom praw wyborczych. PiS prędzej czy później powróci jak w horrorze, kiedy wydaje się, że Freddie Krueger ostatecznie zdechł - aż tu nagle objawia się w drugiej, trzeciej, czwartej i dziesiątej części serii. Freddie nigdy nie zniknie, dopóki jest na niego zapotrzebowanie. Podobnie PiS: nawet jeśli ta partia przegra wybory, prędzej czy później powróci (pomijam tu już skrajnie prawicowe nastroje wśród wychowanej na lekcjach religii młodzieży, która za 20-30 lat wybierze sobie kukizowy parlament). Pamiętacie końcówkę "Dżumy" Camusa? Otóż pod koniec książki jest wyjaśnione, że dżuma wcale nie zniknęła, tylko po prostu przyczaiła się w jakichś kanałach. Po prostu wśród Polaków jest zapotrzebowanie na partię populistyczną, więc możemy liczyć na kolejne części tego gniota; pytanie tylko, przez jakich robione reżyserów - i czy będzie bardziej śmiesznie, czy strasznie.

Żeby odsunąć raz na zawsze populistyczno-nacjonalistyczne zagrożenie, nie wystarczy krzyczeć "precz z Kaczorem dyktatorem", skakać z Giertychem ani nawet doraźnie wygrać wybory. Żeby to zrobić, trzeba by przeorać 38 milionom ludzi mózgi, co jest zadaniem na pokolenia. Nie mówię, że "Razem" tego dokona, ale przynajmniej próbujemy nieść kaganek postępu. Że myślenie sekciarskie? Cóż, chrześcijaństwo też setki lat wegetowało w katakumbach.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/14 21:42:05
@yellow_tiger
"Razem i PiS walczą o ten sam elektorat. Najwyraźniej tak jest"

...za to Ty zapewne chciałbyś zostawić elektorat socjalny odłogiem? Albo czekać aż zmądrzeje? Don't hold your breath. Czy też może odebrać wyborcom PiS prawo do głosowania? Czy zdelegalizować PiS? No pewnie, odpuśćmy sobie ten elektorat, niech go sobie bierze Macierewicz z Kaczyńskim.
-
Gość: yellow_tiger, *.bredband.comhem.se
2018/01/14 22:10:13
@chinska
Nie. Odsuwajac PiS od władzy kupujemy czas. CZAS. Czas niezbędny aby zmodernizować Polskę, aby zakotwiczyc ją na stałe na Zachodzie, aby dogonić Niemcy w poziomie życia. Ciemny lud nie zmądrzeje ale jest niezerowa szansa, że jeśli jasna strona się zjednoczy to oszczedzi ludowi walenia po dupie. Co więcej jest spora szansa, że odsuwając PiS od władzy rozbijemy go. RM z Antkiem i innym 00Z w jedna stronę, Gowin w drugą a uberprezez w trzecią. Co oznacza ich marginalizację i co ważniejsze przejecie i rozpłyniecie ich elektoratu w elektoracie innych patrii. Czyli sumarycznie powrót do partii celujących w przeciętnego Kowalskiego i różniących się programem a nie chęcią wprowadzenia zamordyzmu.

Razem robi dosłownie wszystko aby PiS rządził długo i szczęśliwie. Symetryzm na pierwszym miejscu. Deprecjonowanie IIIRP na drugim -przekaz jest prosty - patrzcie nawet lewactwo ma dość IIIRP - Jarosław, Jarosław, Polskę zbaw! Razem to margines ale niestety dość głośny. Z bliżej "niewiadomych" powodów liberalne media poświęcają mu nieproporcjonalnie dużo czasu co na swoje konsekwencje. Największą z nich jest PiS u władzy.

Powiedz mi gdzie ty widzisz slumsy i favele w Polsce? Gdzie? Gdzie widzisz ten swiat Domosławskiego w Polsce? Gdzie? No właśnie...
To jest kolejny przykład (po wzroście rozwarstwienia) jak to obserwacje z innych krajów nie mają ŻADNEGO przełożenia na Polskę. Gdybyś założył GLOBALNE RAZEM i startował w wyborach do Światowego Sejmu to pewnie Globalne Razem miałoby mój głos ale na razie staruje w wyborach do polskiego Sejmu w Polsce gdzie żadna z bolączek III Świata po prostu nie istnieje ergo po grzyba leczyć chorobę której nie ma zamiast leczyć schorzenia które są? Po grzyba wydawać kasę na rozwiązywanie urojonych problemów gdy mamy rzeczywiste? Po co? Z dodatkowym bonusem p.t Razem przez 45 lat przebuduje społeczeństwo niosąc kaganek oświecenia gdy PO/etc może to samo zrobić w 10-15 bez walenia po dupie w pakiecie.
Ale, jak powiedziałem luzik. Nie moje rybki i nie moje akwarium.
-
2018/01/14 22:13:28
@chińska
Elektorat PiSu nie jest socjalny. To właśnie dlatego przekaz Razem dochodzi do 2%. Wy nawet tego nie rozumiecie a zabieracie się za zbawianie świata.
-
2018/01/14 22:47:00
wyborcza.pl/7,75968,22898659,nie-pis-jest-dzis-najwiekszym-wrogiem-demokratycznej-polski.html
No i wszystko jasne. Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości? PiS nie jest największym wrogiem demokracji. Gdzież! To opozycja! Ta wredna opozycja która mówiła przed wyborami czym grozi PiS, jest wrogiem demokracji. Ci wredni antysymetrści którzy ostrzegali czym się PiS u władzy skończy są wrogami demokracji zaś ludzie którzy twardo twierdzili, że żadnego zagrozenia nie ma bo PiS = PO i nadal tak uważają są jej największymi przyjaciółmi.
Żakowski właśnie obronił habilitację z politycznego kretynizmu i ozdobił ją doktoratem honoris causa uniwersytetu Razem wydziału ideologicznego zaślepienia.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/14 22:54:58
@yellow
"Odsuwajac PiS od władzy kupujemy czas..."

No właśnie taka jest moja teza, którą wykładałem wiele razy! Tu się zgadzamy.

"...czas niezbędny aby zmodernizować Polskę, aby zakotwiczyc ją na stałe na Zachodzie, aby dogonić Niemcy w poziomie życia"

Ale tu już się różnimy: ty optymistycznie zakładasz, że to światełko w tunelu to wyjście z glątwy, ja myślę, że to nadjeżdżający pociąg. Dlaczego? Dlatego, że im młodszą grupę badamy, tych niechęć (lub wręcz nienawiść) wobec Unii jest silniejsza. Jak więc mielibyśmy "zakotwiczyć w Europie"? Czas na to zakotwiczanie już był (od 2004 roku) i do tej pory jakoś zakotwiczyć nie zdołaliśmy: młodzi głosują na eurosceptycznych Kukiza i Korwina, starsi na eurosceptyczny PiS. Co więcej, wśród młodzieży nastroje antyunijne są dużo silniejsze (!!!) niż wśród starszych grup - a to właśnie młodzież, jak to się mówi, jest przyszłością narodu (bo to nie nas, starych dziadów - a tych faszystów w krótkich majteczkach będzie przybywać), więc z upływem czasu będzie coraz gorzej. Do tańca trzeba dwojga, a skoro do tej pory nam się nie udało zbudować cywilizowanego, postępowego społeczeństwa (a przecież mieliśmy złoty deszcz w postaci eurofunduszy!), to tym bardziej nie uda się to, kiedy zaczniemy być płatnikiem netto. W takiej sytuacji polexit będzie dziecinnie prosty.

Po prostu Polacy (szczególnie młodzi) nie lubią i nie chcą "lewackiej" Unii, i w ogóle zboczonej "gejropy" z uchodźcami - tak już zostali ukształtowani ("ulepieni", jak by powiedział Ojciec Dyrektor) przez konserwatywne media, szkoły i kościoły. Pieniążki oczywiście z chęcią przyjmą, ale gdy tylko kurek z forsą zostanie zakręcony, natychmiast skończy się (fasadowy) euroentuzjazm i dzikus zdejmie garnitur, weźmie maczugę i wróci do lasu. Większość społeczeństwa chętnie się podpisze pod tweetem Ziemkiewicza, w którym wyłożył on swój plan odnośnie UE ("wydoliliśmy frajerów, więc czas się pożegnać").

O nienawiść młodzieży do Unii obwiniam rządzących do niedawna liberałów. Przez 25 lat tłukli dzieciom do głów neoliberalizm i neokonserwatyzm (oba w rodzimej bananowo-buraczanej wersji) i oczekiwali, że kogo wychowają? Postępowych europejczyków?

PS.
Elektorat PiS-u jest socjalny (choć, naturalnie, nie w całości; nie brak tam typowych oszołomów). Jak inaczej wytłumaczysz gigantyczny transfer głosów od SLD i po Leppera do PiS? Wbrew pozorom większości wyborców PiS sprawy światopoglądowe (a nawet polityka jako taka!) w ogóle nie interesują. Wierz mi, znam paru takich - a szczególnie to widać na prowincji. Takich wyborców interesuje - bo ja wiem... piwko, grill i mecze na Eurosporcie. Oni nie wiedzą nawet kim jest Macierewicz i nic ich to nie obchodzi; ich interesuje 500 złotych, horoskopy i telenowele na Polsacie. Co ich obchodzi aborcja i sądy? Gdy ich o to spytasz, to ci odpowiedzą, że aborcję mają już za sobą (30 lat temu), więc to raczej nie ich problem, a do sądu nie wybierają, bo trzymają się z daleka od kłopotów. Chyba nie są tez przesadnie religijni, skoro do kościoła chodzą od wielkiego dzwonu. Kaczyński ewidentnie kupił ich transferami (i wcześniejszymi emeryturami), skoro część z nich wcześniej przez dekadę nawet nie raczyła wybrać się na wybory. Tych wyborców można (potencjalnie) PiS-owi odebrać. Naturalnie, to tylko jedna grupa: na PiS głosują jeszcze oszołomy, sekciarze, wyznawcy Kaczyńskiego i fani teorii spiskowych, ale to temat na zupełnie inną opowieść.
-
pfg
2018/01/14 23:50:06
@wb40 - powiedzmy, że z myśliwymi to była wpadka. Zasadniczym - zasadniczym deklarowanym - celem ustawy było ułatwienie odstrzału dzików, czego niestety, wobec postępu ASF, należy dokonać. I za tym trzeba było zagłosować. A Szyszko i myśliwi przemycili w ustawie swoje... To, że opozycja nie w odpowiednim czasie tego nie zauważyła, to wstyd i kolejny dowód na to, że lekceważy swoje parlamentarne obowiązki - ale jednak wpadka, bez ideologicznej motywacji.

Jednak uchwała o uczczeniu NSZ, w tym Brygady Świętokrzyskiej, to już była wtopa. Całkiem ideologiczna wtopa.

@chińska - jak najbardziej zgadzam się, że brak wiarygodności jest największym problemem Platformy.

Więcej - może jutro.
-
pfg
2018/01/14 23:53:29
A jednak jeszcze jedno: @chińska, z przytaczanych także tutaj badań Gduli w "Miastku" wynika, że wspólną i najbardziej charakterystyczną cechą wyborców PiSu jest nie 500+ i kiepskie położenie ekonomiczne, a więc wdzięczność za transfery socjalne, ale resentyment i niechęć do elit.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/14 23:53:57
@Chińska

Lewica, a w jej obrębie zwłaszcza Razem, powtarza błąd PO sprzed kilku lat. Platforma z wielu stron dostawała wyraźny sygnał: zagłosowaliśmy na was jeszcze tym razem jako na mniejsze zło, ale mamy was już serdecznie dość, pozbierajcie się do cholery; i odpowiadała: w dupę nas pocałujcie, i tak musicie na nas zagłosować, bo jeśli my przegramy, to wygra PiS. Otóż uradowana wtopą opozycji parlamentarnej lewica robi teraz (a Razem robi nie od dziś) dokładnie to samo - dostaje od swoich niedawnych i potencjalnych przyszłych wyborców komunikat: daliśmy wam szansę jako mniejszemu złu, ale nie podoba nam się u was to i tamto; i odpowiada: w dupę nas pocałujcie, musicie głosować na nas, po jeśli nie my, to POPiSNowoczesnaKukiz przyjdzie i was zje. Przy czym dla mnie osobiście "to i tamto", które zraża mnie do lewicy, a osobliwie do Razem, to właśnie przede wszystkim owo ustawianie PO i Nowoczesnej na równi z PiS-em i kukizowcami.

Głosowałem na Razem w ostatnich wyborach parlamentarnych. Trochę jako na mniejsze zło, trochę w nadziei na to, że z czasem partia ta dojrzeje nieco politycznie. Mogę o Razem powiedzieć sporo ciepłych słów - np. chwaliłem razemitów tu, u PFG, gdy podczas lipcowych prostestów w obronie sądownictwa (w Warszawie - nie wiem, jak było gdzie indziej) z wszystkich partii politycznych zachowywali się najbardziej odpowiedzialnie, solidarnie wobec pozostałych organizatorów i powstrzymując się od lansu i przepychania partykularnych interesów. Przez kilka dni czułem, że może jednak głosując na nich dokonałem dobrego wyboru. Ale potem ten kapitał zaufania Razem i - szerzej - lewica zaczęły nadszarpywać.

W tej chwili nie mam wyjścia: ponieważ dla mnie przywrócenie w Polsce praworządności oraz utrzymanie naszego kraju w obrębie cywilizacji zachodniej i demokracji są po stokroć ważniejsze od niuansów społeczno-ekonomicznych (z tej prostej przyczyny, że pozostając demokratycznym, praworządnym krajem Unii będziemy w stanie rozstrzygnąć pozostałe kwestie w sposób cywilizowany, a pod rządami PiS-u stracimy wszystko, co jest do stracenia), to będę tym razem głosować na partię/koalicję dającą największą szansę na odsunięcie PiS-u od rządów. Jeśli Platforma zdoła zmontować koalicję, choćby z udziałem SLD, a lewica pozostanie skłócona i rozdrobniona, to zatkam nos i zagłosuję na tego z koalicjantów PO, który najmniej będzie mnie brzydzić. Jeśli PO nadal racji bytu upatrywać będzie w próbie rozbicia i kanibalizacji Nowoczesnej, a lewica zdoła uformować spójną koalicję wyborczą, to zatkam nos i zagłosuję na tego z uczestników lewicowej koalicji, który okaże się najbardziej akceptowalny. Jestem już w takim wieku, że nie chcę reszty życia spędzić pod rządami podłozmianu.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/15 00:09:11
@yellow
"Powiedz mi gdzie ty widzisz slumsy i favele w Polsce?"

...potrzymaj balcerystom piwo i poczekaj ze dwie-trzy dekady (naturalnie nie będzie to takie ekstremum jak w Rio, w końcu jesteśmy w Europie; ale slumsy w wersji soft jak najbardziej mogę sobie wyobrazić).

@pfg
"Jednak uchwała o uczczeniu NSZ, w tym Brygady Świętokrzyskiej, to już była wtopa. Całkiem ideologiczna wtopa"

PO usiłuje udawać kogoś, kim nie jest (postępowych europejczyków). Ale czasem wychodzi szydło z wora, jak w przypadku głosowania o uczczeniu NZS. W takich chwilach lewicowy puder znika i dobrze widać ich prawicową gębę. Nie zapominaj, że platformiane elity wykuwały się w NZS-ach, UPR-ach i innych ZChN-ach.

"Resentyment wobec elit" - tak, parę dni temu napisałem na ten temat sążnisty komentarz pod jednym z ostatnich Twoich postów. Oczywiście część wyborców PiS (a wcześniej Leppera) napędzana jest nienawiścią do pochłaniaczy ośmiorniczek ("jak to - oni żrą, a ja nie?"). Cóż, uroki kapitalizmu. W sytuacji, kiedy jeden ma więcej, a drugi mniej, występuje zawiść i łatwo sprowokować konflikt przeciwko "burżujom", który można wykorzystać politycznie. (Inna sprawa, czy tę zawiść uznamy za aberrację, czy za słuszny i w pełni usprawiedliwiony gniew klasowy).
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/15 00:12:57
@x
"Jestem już w takim wieku, że nie chcę reszty życia spędzić pod rządami podłozmianu"

Dowcip polega na tym, że możesz sobie głosować na kogo chcesz, a i tak wygra (uogólniony) Niesiołowski.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/15 01:04:45
@Chińska

Nawet moja bardzo umiarkowana sympatia do prof. Niesiołowskiego nie skłoni mnie do podejrzeń, że po uzyskaniu (w uogólnionej postaci, sklonowanej do rozmiarów partii politycznej) większości konstytucyjnej korciłoby go, by zmienić konstytucję tak, żeby władzy raz zdobytej nikt mu nie odebrał. Nie sądzę też, by miał chęć użyć aparatu państwowego do gnojenia lewicy typu Razem albo planował ją zdelegalizować. Co do uogólnionego podłozmianu podejrzenia mam wręcz przeciwne. Ale skoro Tobie to nie robi żadnej różnicy...
-
2018/01/15 07:43:28
@chinska
Czyli ustalone - slumsów ani faveli w Polsce nie ma. Być może za 20-30 lat by powstały gdyby coś tam coś tam ale, że do tej pory pod rządami liberłów nierówności malały a nie rosły to prawdopodobieństwo zistnienia jest bliskie zeru. Co nie przeszkadza ci wysuwać tego problemu jako jednego z kluczowych...

@czas/niechęć do ue
Jasne... i jakoś wszystko wyparowuje gdy się do 30 dobija. Gdy rodzina się pojawia. Etc.
To jest następna niezwykle pociągająca cecha lewicy - założenie ludzkiej niezmieności. Urodził się burżujem - będzie burżujem po grób. Urodził się obszarnikiem to samo. Taka lewicowa cecha niezmiennicza.

@wygra Niesiołowski
No i? Gdzie problem? Dyktaturę po wygranej wprowadzi? Jaja se robisz?
Ty i szerzej Razem naprawdę nie rozumiecie, że warunkiem koniecznym waszego istnienia, nie mówiąc o sukcesie, jest demokracja. Wam się, z powodów znanych tylko wam, wydaje że bedziecie sobie radośnie działać za PiSu. Że wybory będą. I pałowania nie będzie. Słowem, że będzie jak za PO. Tyle, że JUŻ NIE JEST! Jeśli tego nie widzicie to naprawdę czas się udać do lekarza od oczu.
No chyba, że milczącym założeniem jest REWOLUCJA. Wpierw popieramy po cichu PiS aby rozpieprzył Polskę, potem czekamy na nieuchronny kryzys i WTEDY wjeżdża Razem na białym koniu...
-
2018/01/15 08:32:38
@x
"utrzymanie naszego kraju w obrębie cywilizacji zachodniej i demokracji są po stokroć ważniejsze od niuansów społeczno-ekonomicznych"
Problem w tym, że chodzi mi właśnie o to. Demokracja w Polsce była koślawa, w cywilizacji zachodniej byliśmy deklaratywnie ale szczegółowych rozwiązań odróżniających ją od barbarzyństwa nie chcieliśmy zaakceptować. Po PiSie trzeba nam zbudować fundamenty ustroju liberalno-demokratycznego, z poszanowaniem praw mniejszości, wolności i godności człowieka. W Europie rozumieją to wszystkie normalne partie od lewa do prawa. Odtworzenie tego, co było oznaczać będzie powrót jakiegoś neo-PiSu raczej wcześniej niż później. Razem też nie bardzo się tym zajmuje.
Piszę to wszystko trochę w nadziei na wywarcie jakiejś presji na PO i N, bo najchętniej bym ich nie skreślał i dał im szansę. Ale nie zaakceptuję partii, która uważa, że trzeba na nią głosować niezależne od tego, jaką Polskę proponuje. A z ich strony żadnego wysiłku i troski o przyszłość Polski nie widzę. Mogliby na przykład zastosować przepis przedstawiony przez @loleklolek_pl, wpis 1 pkt 2.
A i tak najbardziej prawdopodobnym, choć przykrym scenariuszem są polityczne wstrząsy wywołane kryzysem gospodarczym.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/15 12:55:02
@yellow
"i jakoś wszystko wyparowuje gdy się do 30 dobija. Gdy rodzina się pojawia."

Wyparowuje, tak - u tych 5% elit, które czytają coś więcej niż Wykop i Super Express. U Sebixa z dzielni prawicowe poglądy nie wyparują nawet, gdyby napłodził całe przedszkole i unikał płacenia alimentów na dwadzieścioro dzieci. A jeśli system naprawdę go rozczaruje, to najwyżej z Korwina podryfuje w kierunku ONR.

"Wam się, z powodów znanych tylko wam, wydaje że bedziecie sobie radośnie działać za PiSu. Że wybory będą. I pałowania nie będzie"

Gdzie ja coś takiego napisałem? Przecież wiem dobrze, że PiS będzie stworzy państwo policyjne, a Razem zostanie zdelegalizowane w wyniku byle prowokacji (chyba, że będzie bardzo słabe). Ja naprawdę chciałbym, żeby wybory wygrał Schetyna z Petru, ale wiem jednocześnie, że te barany kolejny raz rozłożą przed Kaczyńskim i Kukizem czerwony dywan.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/15 13:53:58
@Chińska

To dlaczego życzysz szybkiego rozpadu PO i Nowoczesnej? Żeby dać PiS-owi z przystawkami większość konstytucyjną jeszcze w tej kadencji Sejmu?
-
pfg
2018/01/15 16:23:25
@chińska - no i ja wtedy odpowiedziałem, że nie gniew klasowy, tylko resentyment właśnie. Nie gniew klasowy, bo wyborcy PiSu po pierwsze nie tworzą jednej klasy społecznej (w sensie: żadna klasa tam wyraźnie nie dominuje), po drugie, w większości nie są uciśnieni klasowo/ekonomicznie.
-
2018/01/15 18:56:29
Z innej beczki p.t. Antoni.
W przeciągu dwóch dni pojawiły się w GW i Rzepie dwa artykułu mówiące to samo; za odwołaniem Antka stoją Stany. To samo pojawia się w formie plotek na wielu forach i dociera bezpośrednio z Armii. Mam nadzieję, że to co napisałem uprzednio (Antek weg bo szykuje się zawierucha) jest nieprawdą i że po prostu chodzi o jego szemrane powiązania.
Fakt jest faktem, miał pojechać do Stanów i wyjazd Stany odwołały. Do Polski przyjechał głównodowodzacy wojsk USA w Europie i Antek nie pofatygował się aby z nim porozmawiać. W tym czasie Antek ostro walczy o stołek a z USA płynie powieść rzeka o tym jaki to on i jego chłopcy malowani kompetentni są.

Dziś jako wisienka na torcie, wypłynęło pismo MON o tym jak sobie wyobrażają zakup śmigłowców; w skrócie za 8 maszyn i 8 w opcji chcą zapłacić 7.5mld PLNow bez offsetu. To tyle co miały kosztować Caracele w liczbie 50 bez offsetu! Wszystkie przypuszczenia odnośnie ceny i ilości zostały potwierdzone.
-
pfg
2018/01/15 20:58:48
@Macierewicz i miliardy
Gdy za Platformy zaczęło się mówić, że Polska, w ramach programu obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej Wisła, kupi osiem baterii rakiet Patriot wraz z radarami etc za 30 mld złotych, PiS - a w imieniu PiS Macierewicz - krzyczał, że to potworny skandal, bo da się to kupić taniej, bodaj za 25 mld. W listopadzie 2017 Macierewicz zapowiedział, że Polska kupi dwie baterie rakiet Patriot z bardziej
nowoczesnymi radarami (tak nowoczesnymi, że jeszcze przez kilka lat nie będzie ich w sprzedaży) za 38 mld złotych.

30 mld za osiem baterii to było za dużo. 38 mld za dwie baterie to akurat w sam raz? W sensie Macierewiczowskim...
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/15 21:25:17
@Macierewicz & miliardy

To by była finansowa katastrofa, gdyby celem Antoniego był zakup jak najlepszej broni za jak najniższą cenę. Ponieważ jednak wszystko wskazuje na to, że jego celem było, by do żadnego zakupu nie doszło, w zasadzie można mówić nawet o sukcesie, bo dzięki temu nieco dłużej na 500+ nie zabraknie, a powstałą lukę w obronności z powodzeniem zapełni pospolite ruszenie z łukami i procami; trenować będzie wytrwale na dzikach i trzodzie chlewnej, którą niebawem w całości trzeba będzie wybić dla uczczenia PiS-owskich postępów w walce z afrykańskim pomorem świń.
-
2018/01/15 22:55:47
@PiS natomiast nie odróżnia demokracji od dyktatury proletariatu
Nie wiedziałem, że Kaczyński był robotnikiem. A na serio to nie widzę miejsca dla proletariatu w tej dyktaturze.

@Zachód zaś uważa za źródło moralnego zła
Niestety nie ma za bardzo partii, która by na te brednie o upadku przez multikulti odpowiadała o zamordyźmie monokulti. To niestety też zarzut wobec lewicy. Jednego Tuska gdzieś ostatnio czytałem, że nie uważa Brukseli za zesłanie.

@Nie gniew klasowy, a resentyment
To zasadniczo nie przeszkadza warszawskim radnym wprowadzać darmowego prądu dla tankujących elektryki na P&R. Niech pospólstwo widzi, jak zrzuca się na paliwo dla znajomego prezesa. Ech, żeby ten prąd był chociaż drogi.

@Powiedz mi gdzie ty widzisz slumsy i favele w Polsce?
Meh, neoliberałowie stawiali na kontenery. Parę ich zdaje się postawili. Warto też pamiętać, że wektor emigracji w ostatnich latach w sporej mierze był skierowany za granicę. Poza tym biedy szukałbym raczej na prowincji, np. w takich okolicach Wałbrzycha.

@PO usiłuje udawać kogoś, kim nie jest (postępowych europejczyków).
Rzecz w tym, że paru tam się jednak znajdzie. Czasem nawet dochodzą do głosu, ale ich wizerunek jest filtrowany resztą partii.

@Dlatego, że im młodszą grupę badamy, tych niechęć (lub wręcz nienawiść) wobec Unii jest silniejsza.
Tu nie chodzi o Unię, lecz o uogólnione lewactwo. Liberałowie (lewactwo) mieli to do siebie, że starali się szanować prawa nabyte. Stąd ich reformy szły w większym stopniu na barki młodzieży. Osobiście dziwię się, że ktokolwiek się jeszcze dziwi, że młodzież kontestuje system, który każe im pracować na sute emerytury jakiś komunistycznych dziadków, w zamian oferując obietnicę głodu, o ile w ogóle uda im się dożyć do podwyższonego wieku.

@Muszę zmienić swoją roboczą hipotezę o PiSie jako pierwszej partii stawiajacej na przekaz do ludzi o obniżonej inteligencji.
Lud taki ciemny, że jaśniewielmożom z niePiSu nie chciało się schylać?

@Żakowski właśnie obronił habilitację z politycznego kretynizmu i ozdobił ją doktoratem honoris causa uniwersytetu Razem wydziału ideologicznego zaślepienia.
A nie, jednak wina Razem. No więc muszę Cię zmartwić. Rozmawiam sobie czasem ze studentami i oni są pełni mitów prawicowych (uchodźcy przyjdo gwałcić) czy neoliberalnych (leniwe greki), ale już lewicowych to nie bardzo. Na moje oko Razem nie ma dużo większego zasięgu niż poparcia. Nie ma więc też szczególnego wpływu.

Jest jedna partia do niej podobna, tyle że konserwatywna. Parę procent poparcia, czasem rozsądne pomysły, raczej unikanie skrajnych wtop wizerunkowych. W tej dyskusji jej nazwa padnie po raz pierwszy - PSL.
-
pfg
2018/01/15 23:00:09
Z afrykańskiego pomoru świń nie ma się co śmiać. Dzięki staraniom ministra Jurgiela mamy już 107 ognisk choroby wśród zwierząt hodowlanych i piękny klaster perkolacyjny w rejonie Siemiatycze-Biała Podlaska (patrz mapa) plus ok. tysiąca stwierdzonych ognisk choroby wśród dzików - w tym w rejonie Warszawy także na lewym brzegu Wisły! Zdaje mi się, że specjaliści twierdzą, że te biedne warszawskie dziki nie zaraziły się od innych dzików, ale że wektorem był człowiek, a konkretnie przewożone świnie lub odpady mięsne. PiS, który najpierw zgodnie z obietnicami z kampanii wyborczej rozluźnił rygory sanitarne nałożone przez nieludzki rząd PO-PSL na drobnych hodowców z Podlasia, teraz chce karać grzywną i więzieniem za gospodarczy ubój świń bez zezwolenia.

Jeśli choroba rozprzestrzeni się w wielkich hodowlach Wielkopolski i Pomorza, straty będziemy liczyć w grubych miliardach, Polska na całe lata wypadnie z rynków eksportowych, a w kraju wieprzowina także mocno podrożeje.
-
pfg
2018/01/15 23:05:38
@dyktatura proletariatu to figura retoryczna. Chodzi o system, w którym jedna grupa społeczna (za komuny proletariat, obecnie słabo zdefiniowany suweren) ma prawo narzucać swoją wolę wszystkim innym grupom, całej reszcie społeczeństwa, a w dodatku prawo to rzekomo realizuje cedując je na partię rządzącą, formującą centralny ośrodek władzy politycznej (za komuny PZPR, obecnie PiS).
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/15 23:16:47
@PFG Ja się z tego nie śmieję. No, może przez łzy. Doszło dokładnie do takich zaniedbań, jakich można było pod rządami PiS się spodziewać pfg.blox.pl/2017/09/Glossa-do-ASF.html - a teraz przyszedł czas na masowy ubój sanitarny, zablokowanie eksportu polskiej wieprzowiny i straty finansowe. Straty olbrzymie i rozciągnięte na lata, a ponieważ PiS nie będzie miał ani ochoty, ani możliwości kompensować ich hodowcom, to zapewne wzrośnie też znacznie liczba samobójstw (co oczywiście jest dużo poważniejszą sprawą niż same plajty). Wcale się nie zdziwię, jeśli już za parę lat na demograficznych wykresach obrazujących długość życia Polaków pojawi się wyraźny dołek - PiS pracuje na to w wystarczająco wielu dziedzinach, by przezwyciężyć ogólnoświatowe tendencje wzrostowe.
-
2018/01/15 23:36:14
@wisła aka patriot
Tu sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. PO/PSL wyjechał z koncepcją (słuszną) sieciocentryczna wisła z radarem 360st. Kluczowe komponenty do niej miały być robione w Polsce tak aby kasa wydana na offset zaprocentowała przy Narwi (opl krótkiego zasięgu. Czyli rakiety do Narwi mielismy robić sami i bylby te same rakiety co do Wisły tylko o mniejszym zasięgu. Zaś sieciocentrycznosc po to aby Narew spiąć w jeden system z Wisłą i potencjalnie Wisłoką (opl/r dalekiego zasiegu - taki nsz Thaad). Problem polegał na tym, że nie było i nie m systemu spełniającego wymagania na Wisłę. Patriot jest w trakcji upgrade'u do czegoś zbliżonego a MEADS jest w fazie przed prototypem. Mieliśmy dwie opcje:
1) podpiąć się pod Patriota i czekać aż Amerykanie go wdrażą w wersji wisła-like, a w międzyczasie wziąć obecną wersję jako pomost.
2)podpiąć się pod meads. Tu sprawy się skomplikowały bo usa się z programu wycofały i zostały w nim Niemcy z Włochami.
Rząd podjął decyzję p.t. opcja 1) bo a) jest dostępna teraz i rokuje większe szanse na planowe ukończenie upgrade'u, plus usa powiedziały że co najmniej do 2040 Patriot będzie podstawowym system opl/r usa. Ale nie przerywamy rozmów z MEADS na wypadek wtopy z Patriotami.
Teraz zaczynają się schody.
Kluczowym komponentem jest IBCS - to taki fajny myk który pozwala na całkowite uwspólnienie kierowania ogniem wszystkich komponentów włączając w to dane z dowolnych źródeł. Mówiąc prosto nie tylko radar Patriota robi za dane ale i z AWCSA, dronów, myśliwców, okrętów, czegokolwiek, i zależnie od sytuacji decyduje ile i gdzie walić. Dlatego to chcemy bo Narew etc. Ale ma on drobne 3-5 opóźnienia i koszty rosną.
W okolicach 2014 stało się jasne, że za 30mld to będziemy mogli sobie nie 8 (jak planowano) ale max 4-6 baterii kupić i to jak poczekamy na IBCS. Więc zaczął się taniec p.t. jak sprzedać 4 za 30 a nie 8 za 25.
Teraz wkracza Antek na białym koniu i z buta wywala rozmowy o Patriotach tylko po to aby pół roku później stwierdzić, że jednak Patriot. Czyli w sumie nic ale jednocześnie zatrzymano rozmowy z MEADS! Robi się ciekawiej bo Antek wali terminami z kapelusza, już za rok etc. Amerykanie mówią ok ale kasa na rozwój IBCS i radarów 360st. My chcemy przekazania technologi rakiet, oni spoko ale bez modułow sterowania i paliwa (czyli przyklejamy naklejki Made by PGZ), my na to ni chuja, oni ok. Nam rura mieknie i tu zaczyna się cyrk. Nagle okazuje się, że bez rakiet bez offsetu ponad położenie Patriotów na Jelcze Wisła w pierwszej fazie to drobne do 10.5mld $. Z doswiadczenia wiadomo, że "do" w papierach do Kongresu oznacza zazwczaj ok 50%. Czyli realnie mowjmy o ok 5-6mld$ za pierwszą fazę. 2 baterie. Ale z całą otoczką do pozostałych 6.
Gdyby ta umowa była z technologią rakiet i części radarów abyśmy mogli z tego Narew skleić to byłby to bardzo dobry interes bo pozostałe 6 bateri to będą orzeszki (drobne 10mld$) rozlozone na kilkanascie lat. Ale bez tego to jest śmierć w butach bo gro kosztów to są rakiety. To co początkowo mieliśmy robić pod Wisłę i Narew zwie się LCI (low cost intercepor) low bo tylko 5mln$ za sztukę. Tego potrzeba do samej Wisły kilkaset sztuk i to górne kilkaset. Do Narwi ktorej ma być bodajże 16-20 baterii odpowiednio wiecej. O transferze PAC3MCE (rakieta zdolna do zwalczania rakiet balistycznych aka Iskader) nikt nawet nie mówił bo nikt by nam tego nie sprzedał. A one chodzą po 10-20 od sztuki.

Sumarycznie z powodu niekompetencji Antka mamy za tą samą kase mniej i to o dużo mniej bo obecnie w ogóle już nie ma rozmowy o LCI. Temat umarł. Teraz jest tylko rozmowa o tym jak ten deal życia dla LM sprzedać w kraju.

Problem pokeg na tym, że przed Antkiem za te same pieniądze mieliśmy jakieś 6 baterii z transferem technologii (rakiety - nie całe ale wystarczająco, paliwa i części do radarów) pozwalającym na zbudowanie Narwii, a teraz mamy 4-6 baterii bez transferu.
C.d.n.
-
Gość: yellow_tiger, *.bredband.comhem.se
2018/01/15 23:48:02
C.d.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany skąd nagle pojawiły się rozmowy z UK w sprawie Narwii to właśnie stąd. Oni oferują CAMM który jest świetnym systemem ale opierajacym się o inne rakiety! A my od początku chcieliśmy mieć Wisłę i Narew na tych samych rakietach robionych w Polsce! Dzieki Antkowi będziemy mieli (o ile w ogóle) dwa systemy na dwóch różnych rakietach z których zero będzie robione w Polsce. Być może uda się choć częściowo spolonizować CAMM ale znając tych kretynów to się nie uda.
Czyli zamiast płacić gigantyczne pieniądze za Wisłe aby można było na jej bazie za znacznie mniejsze pieniądze zbudować Narew, zapłacimy gigantyczne pieniądze za Wisłę aby zaplacic takie same bądź większe za Narew! To się nazwa majstersztyk pozbawiania państwa pieniedzy na obronę!
-
2018/01/16 00:05:52
Jeszcze jedno.
Tu i ówdzie pojawiają się porównania tego co my chcemy kupić do tego co kupiła Rumunia (4baterie Patritow z 3.5mld$). Słaby pomysł bo:
1) nasza bateria to 1.5 ich jesli liczyć wyrzutnie ale 2 jesli liczyć radary.
2) u nich brak 360st w radarze i sieciocentrycznosci.
3) ich zamkniety - brak mozliwosci wczepienia czegokolwiek poza Patriotami u nas full opcja.
4) jesli będą chcieli rozbudować to zapłacą nie tylko za nowe wyzutnie ale i za moderke całej reszty - czytaj miliardy$. U nas rozbudowa po kosztach wyrzutni.

Nasz plan był naprawdę dobrze przemyślany. Chcieliśmy kupić system na full wypasie aby móc go potem dowolnie rozbudować tylko po kosztach wyrzutni z bonusem p.t. radary Wisły obsługują również Narew. De facto cena za Wisłe to była ceną za Wisłe i z 50% ceny za Narew. Plus rakiety i część radarów robimy w Polsce. Ale przyszedł PiS...
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/16 00:14:03
@x
"To dlaczego życzysz szybkiego rozpadu PO i Nowoczesnej?"

Nie życzę im rozpadu, tylko zmiany kierownictwa i pożegnania się z konserwatywnymi złogami. Jednego barana udało się już odwołać (Lubnauer to nie moja bajka, ale zawsze to jakiś postęp...), drugi niestety kurczowo trzyma się stołka. Platforma zatonęła w moich oczach nie przez NZS, a już wtedy, kiedy Schetyna zaczął coś bredzić o "prawicowej kotwicy". To nie PiS jest taki potężny, tylko pożal-się-Boże-opozycja jest tak żałosna. To dlatego nie oddam głosu na PO, nawet z zatkanym nosem (pomijając już kwestie światopoglądowe).

Na czele Platformy powinna stać osoba pokroju Moniki Płatek, Włodzimierza Cimoszewicza, Roberta Biedronia czy Józefa Piniora (tak, wiem, te osoby nie są w Platformie, ale podaję je jako przykład zacnych postaci). Na tę partię w żadnym wypadku nie powinni mieć wpływu Sikorski, Schetyna i koledzy skaczącego Giertycha.
Najpierw wystawiają "Miśków", celebrytów i jakieś pisowskie spady, a później się dziwują, że lewactwo i lemingi nie chcą na nich głosować. Geniusze zarżnęli się na własne życzenie.

To właśnie mam na myśli, mówiąc o tym, że Platforma (tak, jak kiedyś SLD) jest niewiarygodna. No ale zaraz przyjdzie jakiś spinfelczer i podpowie Schetynie, że "musimy się bić o konserwatywny elektorat, a lewactwo i tak na nas zagłosuje, bo przecież nie ma wyboru".

Platforma gra na boisku PiS i według reguł narzuconych przez Kaczyńskiego, a w tę grę zawsze z nim przegra.
-
2018/01/16 07:27:29
m.facebook.com/photo.php?fbid=1633050360074734&id=100001093576341&set=gm.1793476190676959&source=48
Sorry, papiery o smigłowcach nie były z MONu a z MF. Co niczego nie zmienia. 16 za 7.5 - GREAT! 50 za 7 KRADZIEŻ!
-
2018/01/16 09:53:58
Linkuję to jako przykład, że zorganizowana opozycja może wystraszyć rządzących:

MEN rezygnuje z oceny nauczycielskiej moralności.
Ogromna fala krytyki środowiska przeraziła ministerstwo, które woli teraz dmuchać na zimne.


serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1097769,ocena-moralnosci-nauczycieli.html

Obecnie za efektywną opozycję robią różne organizacje - nauczycielskie, kobiece.

Opozycja parlamentarna nie widzi, że wystarczyłoby konsekwentnie punktować najgłupsze pomysły rządu, trochę powyprowadzać ludzi na ulicę w tych konkretnych sprawach, trochę pospamować rządowi skrzynki pocztowe zorganizowaną krytyką. I już by działało.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/16 10:51:24
@Anuszka

Oby. Ale obawiam się, że PiS oddaje teren tylko na chwilę, by zaraz próbować kolejnego wtargnięcia; ze zmian ustawodawstwa aborcyjnego też się kiedyś wycofał. Natomiast niewątpliwie głównym problemem ruchu oporu wobec pisyzacji jest niechęć ludzi do ruszenia tyłka - wpierw z lenistwa, a teraz coraz częściej ze strachu.

@Chińska

Co do przywództwa PO - pełna zgoda. Większych i mniejszych grzeszków z przeszłości to ugrupowanie ma zresztą na sumieniu sporo (od skandalicznego zachowania w sprawie Cimoszewicza po próbę bezprawnego wślinienia do TK dwóch sędziów więcej pod koniec poprzedniej kadencji parlamentu), choć oczywiście w porównaniu z PiS-em otwarcie negującym rządy prawa PO jest całkiem przyzwoite. Ale obawiam się, że cała energia, której Platforma nie wykorzystała na cele pożyteczne dla kraju, została zużyta na zabetonowanie struktur przywódczych - Schetyna będzie wolał pogrzebać swoją partię wraz z całym krajem niż ustąpić.
No i pamiętajmy, że Nowoczesna zaliczyła wtopę już po zmianie przywództwa. Co nie zmienia faktu, że za opozycję parlamentarną trzeba teraz trzymać kciuki, by dotrwała do wyborów, bo w przeciwnym razie wyborów może już po prostu nie być.
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/16 11:01:23
@Chińska konserwatywne złogi

Jeszcze jedno: poważny problem polega na tym, że w przypadku rozpadu sejmowej reprezentacji PO część wspomnianych konserwatywnych złogów bezpieczną przystań znajdzie u Gowina czy wręcz w samym PiS... To jak z zarastającym naczyniem krwionośnym - wprawdzie zator wcześniej czy później może zabić tam, gdzie narasta, ale urwany wcale nie jest dużo bezpieczniejszy, bo prawdopodobnie i tak gdzieś utknie, a może wylądować w miejscu, gdzie narobi jeszcze większych szkód.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/16 23:12:39
@x
"część wspomnianych konserwatywnych złogów bezpieczną przystań znajdzie u Gowina czy wręcz w samym PiS..."

Modlę się o to od lat. Niech prawica-prawicą, lewica-lewicą, a liberałowie-liberałami będą. Niech Miśki, Giertychy, Gowiny i Niesiołowscy tego świata, niech wielbiciele Wandy Półtawskiej trzymają się z daleka od partii, która próbują udawać proeuropejskie i postępowe. Na dłuższą metę wszystkim nam to wyjdzie na zdrowie.

Ale będzie tak jak pisałem powyżej: przed wyborami skaczący Romek przyjdzie do prawicowej kotwicy Schetyny i powie "trzeba bić się z PiS-em o konserwatywny elektorat".
-
pfg
2018/01/17 18:56:23
@chińska
"Niech katolik głosuje na katolika, Żyd na Żyda, muzułmanin na muzułmanina", jakt to stwierdził był kiedyś abp. Michalik, nieprawdaż?

Kłopot w tym, że podziały nie idą wedle jednego kryterium. Istnieją co prawda silne korelacje pomiędzy różnymi grupami poglądów, ale wciąż można mieć lewicowe poglądy w kwestii praw człowieka (aborcja na życzenie, związki partnerskie, żłobki i przedszkola dla wszystkich, lekcje religii precz ze szkół) i całkiem nie-lewicowe poglądy gospodarcze bądź na sprawy międzynarodowe (to dobrze, że Polska jest w NATO, to dobrze, że brała udział w interwencjach w Iraku i Afganistanie, a przy okazji należy rozwijać energetykę jądrową). Można być antyklerykalnym zwolennikiem PiSu (sam takich znam, i to wcale nie mało!) i można być wierzącym zwolennikiem lewicy. No i co z tym zrobimy?

Dla mnie zasadniczym kryterium jest to, czy ktoś opowiada się za demokracją i przynależnością Polski do Zachodu, czy nie - więc na przykład szalenie lewicowej i -
zapewne - antyPiSowskiej działaczki wystawiającej sztukę Kim Ir Sena przy współpracy ambasady KRLD do obozu demokratycznego bym nie zaprosił. Inne kwestie są ważne, ale *mniej* ważne od tego zasadniczego kryterium: demokracja i Zachód vs wszystko inne.

Napiszę po raz bodaj trzeci: W katastrofie związanej z głosowaniem nad dopuszczeniem do dalszych prac projektu Ratujmy Kobiety znacznie bardziej od tego, że grupa posłów Platformy i Nowoczesnej najwyraźniej była przeciw, wściekła mnie hipokryzja, tchórzostwo i ogólne nieudacznictwo posłów, którzy wyjęli karty do głosowania i raptem stali się "nieobecni".
-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/17 20:57:21
@Chińska Na dłuższą metę wszystkim nam to wyjdzie na zdrowie.

Na dłuższą metę to wszyscy będziemy martwi. A na krótszą metę cieszę się, że Twoje modły w tej sprawie nie zostały wysłuchane, bo tylko dzięki przytuleniu przez Platformę części polityków i wyborców potencjalnie PiS-owskich podłozmian nie zdobył w 2015 większości konstytucyjnej w Sejmie; choć PO nie robiło tego raczej z myślą o dobru Polski, lecz własnym - cóż, lubić ich za to nie musisz (ja zresztą też od dawna ich nie lubię), ale możesz przynajmniej przyjąć, że okazali się częścią tej siły, co wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni... ;)

@PFG Jeszcze gorsze niż hipokryzja i tchórzostwo na sali sejmowej były późniejsze upokarzająco żenujące "tłumaczenia". Mnie one raczej skrajnie zniesmaczyły niż wściekły.

-
Gość: x, *.free.aero2.net.pl
2018/01/17 21:09:59
@Chińska

Do wyjaśnień PFG dodałbym jeszcze jedno: można bez rozszczepienia jaźni ani urągania logice mieć zarazem przekonania konserwatywne (np. w kwestiach religijnych czy obyczajowych, choć nie tylko) i liberalny w naturze pogląd, że w państwie zamieszkiwanym przez osoby o zróżnicowanych poglądach złem jest przekuwanie własnego światopoglądu w normy powszechnie obowiązującego prawa karnego. Można więc, na przykład, jednocześnie uważać za coś złego aborcję i jej penalizację albo palenie marihuany i jego ściganie przez aparat państwowy. Notabene wielu posłów PO i Nowoczesnej właśnie dało świadectwo, że zupełnie tej subtelności nie rozumieją - wielu pewnie nawet się nad nią nigdy nie zastanawiało. U nas powszechnie - zarówno po prawej, jak i lewej stronie, choć na lewicy nieco mniej - zakłada się, że poseł po to zostaje wybrany do Sejmu, by poglądy swoje i swych wyborców narzucać innym, stanowiąc przepisy prawa, i to najlepiej od razu kodeksu karnego. W dojrzalszych demokracjach świadomość wagi samoograniczenia i korzyści ze szczerych (a nie wymuszonych) uzgodnień społecznych jest lepiej rozumiana.
-
Gość: chińska_TV, 87.204.191.*
2018/01/17 21:20:33
@pfg

Twierdzenie Michalika rzeczywiście brzmi dość nieciekawie, ale spróbujmy - zamiast religijnego - zastosować kryterium światopoglądowe: "niech prawicowiec głosuje na prawicowca, lewak na lewaka, a liberał na liberała". OK? Jak dla mnie, brzmi dobrze. I dużo uczciwiej.

Kłopot z Platformą (a wcześniej SLD) jest taki, że ich proeuropejskość jest w dużej części jedynie deklaratywna (Unia - tak, NATO - tak, unijna kasa - WIELKIE TAK, ale wartości reprezentowane przez te organizacje - już niekoniecznie), czego dosyć zabawną egzemplifikacją jest Jacek Saryusz-Wolski (oraz: Tusk, Gowin, Giertych, Niesiołowski, HGW i tuzin innych...). Nie da się jednocześnie mieć ciastka i go zjeść: nie można być jednocześnie postępowym europejczykiem i - razem z neokonserwatystami - wysyłać wojska do Iraku, klęczeć na uroczystościach państwowych, penalizować aborcję czy wsadzać ludzi do więzień za palenie trawki. W razie konfliktu interesów ("kogo bardziej kochasz: tatusia z USA czy mamusię z UE?"), SLD czy Platforma dawały jasno do zrozumienia, że naturalnie tatusia (w każdym razie taki był trend przez dwie ostatnie dekady - co pokazywało, że w Unię nie wierzą i nie traktują tej organizacji poważnie). Bo tatuś jest surowy, ma duży kij i wszyscy się go boją, a mamusia opiekuje się co prawda domem, ale jest taka rozlazła i uległa, że nawet krzyknąć nie potrafi. Tylko że tatuś siedzi daleko i niekoniecznie akurat to my go obchodzimy (wbrew narodowej mitomanii, nie jesteśmy aż tacy ważni), poza tym "ukochany" tatuś ostatnio coraz częściej popija, ćpa i generalnie traci kontakt z rzeczywistością, więc w kluczowych kwestiach może mieć nas w dupie. Jest to zresztą problem nie tylko Polski, ale całej Europy Wschodniej.

Pozwolisz, że przytoczę opinię prof. Jana Grabowskiego z poniedziałkowego dodatku do Wyborczej:
"To, że zakłamywaniem historii zajmują się nacjonaliści i populiści, nie dziwi. Przeraża to, że bezrefleksyjnie wpisują się w takie działania ludzie o poglądach demokratycznych. Możemy piętnować rządzących dziś Polską demagogów, ale to poprzednie rządy i elity III RP oddały historię walkowerem w ich ręce, gdy nieudolnie próbowały się przypodobać prawicowemu elektoratowi. To przecież były prezydent Bronisław Komorowski ustanowił święto Żołnierzy Wyklętych, a niedawni ministrowie kultury bili w narodowe werble"
Nic dodać, nic ująć. Zbieramy, cośmy zasiali.
-
pfg
2018/01/18 09:36:52
@chińska
nie można być jednocześnie postępowym europejczykiem i - razem z neokonserwatystami - wysyłać wojska do Iraku

Oto jest przykład mitu, który lewica usiłuje przedstawić jako rzecz oczywistą - jako oczywistą oczywistość, że zacytuję klasyka - a który jest tylko mitem, całkiem nieprawdziwym.

Poza krajami Europy wschodniej, wojska do Iraku wysłały Wielka Brytania (rządzona wówczas przez Labourzystów), Hiszpania, Dania, Portugalia i Holandia. Zacofane kraje znane ze swej pogardy dla demokracji, leżące na kontynencie Nibylandii, broń Boże w Europie.

Francja, która nam wtedy arogancko zarzucała, że "straciliśmy okazję, by siedzieć cicho", cały czas prowadzi różne operacje wojskowe w środkowej Afryce - bo tam, a nie na Bliskim Wschodzie, ma swoje interesy i ostentacyjnie dystansuje się od Ameryki. Też strasznie zacofany kraj, nawet nie wiadomo, czy umieją posługiwać się widelcem.

Z tym klękaniem rzecz nie jest tak oczywista. Z jednej strony nie powinno być - i w Polsce *formalnie* nie ma! - religijnych uroczystości państwowych. Z drugiej - klękać wolno, byleby do klękania nikogo nie przymuszać ani nie dyskryminować nie-klękających. To, że wielu polityków klękających w pierwszych rzędach czyni to obłudnie, wręcz świętokradczo, o czym przejmująco pisze o. Wiśniewski w TP, to już inna rzecz.

A w takiej Wielkiej Brytanii - tym zacofanym kraju, o którym już wspominałem - biskupi są członkami wyższej izby parlamentu, a uroczyste rozpoczęcie sesji parlamentu poprzedza nabożeństwo w kościele św. Małgorzaty, kościele parafialnym Izby Gmin. W Wielkiej Brytanii jest wiele obrzędów publiczno-państwowo-kościelnych, a jeden - koronacja - ma wręcz znaczenie konstytucyjne. W Wielkiej Brytanii, Danii i Norwegii tamtejsze Kościoły mają status Kościołów państwowych, a monarchowie są oficjalnymi zwierzchnikami tych Kościołów. Nawet w ukochanej przez ciebie i stawianej za wzór Szwecji tamtejszy Kościół luterański był Kościołem państwowym aż do roku 2000.

Nie chodzi o klękanie, ale o kulturę polityczną i demokrację zinterioryzowaną, a nie tylko powierzchowną, jak w Polsce do 2015, czy fasadową, jak teraz.

W ogóle te lewicowe mity są w pewnym sensie odwróconym odbiciem mitów platformerskich czy SLDowskich. Zadekretujmy powstanie instytucji demokratycznych i wprowadźmy formalne procedury, głosi jeden mit, a natychmiast staniemy się krajem demokratycznym i postępowym! Potępmy imperialistyczny militaryzm i średniowieczne religianctwo, głosi mit drugi, a natychmiast staniemy się - no, czym? - krajem demokratycznym i postępowym. No, ładnie...